Przejdź do głównej zawartości

Natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

Poniedziałek

 Dzisiejsze czytania: 1 Sm 1,1-8; Ps 116,12-14.17-19; Mk 1,15; Mk 1,14-20

(Mk 1,14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

Główną myślą dzisiejszej Ewangelii jest powołanie. Dla mnie jest to niesamowita historia, gdy Jezus mówi: "Pójdźcie za Mną!" Jezus przechodzi obok Jeziora Galilejskiego. Obserwuje pracujących rybaków. Przygląda się codziennym scenom z ich życia... Przygląda się ich rytuałom, które ściśle związane są z ich zajęciem - z połowem ryb. Widzi jak jedni zarzucają sieci... A inni je naprawiają. Z pewnością byli tam i rybacy, którzy już złowili ryby i teraz oddzielali "te dobre" od "tych złych". ( o czym jakiś czas później Jezus opowie przypowieść) I właśnie w tę codzienną rzeczywistość ludzi pracy wchodzi Jezus ze słowami powołania. Wypowiada jedno zdanie: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi.

Genialna myśl! Jezus powołał ich, mówiąc im coś, co było dla nich zrozumiałe... Nawiązał do połowu.
Jasne... Mógł powiedzieć: Pójdźcie za Mną... Będziemy razem głosić Dobrą Nowinę. To będzie wspaniała przygoda... Wydaje mi się jednak, że tak sformułowane zdanie nie miało by takiej siły rażenia, jak nawiązanie do połowu... Odwołanie się do obrazu, który dla pierwszych uczniów był codziennością.
Wskazanie im, że pójście za Nim, będzie połowem... połowem ludzkich serc i dusz.

Jezus obserwował życie codzienne mieszkańców Ziemi Świętej. Znał ich zwyczaje, znał trud pracy zwykłych ludzi. Dlatego potrafił dotrzeć do nich z analogiami, które odnaleźć możemy w przypowieściach.
To wszystko sprowadzić można do stwierdzenia: Jezus potrafił wejść w rzeczywistość danego człowieka, danej społeczności. I to też wskazówka dla nas... kiedy będziemy dzielić się z innymi Dobrą Nowiną.

Jose H. Prado Flores - założyciel Szkół Ewangelizacji Świętego Andrzeja - uczy, że zbadanie rzeczywistości życia ewangelizowanego jest jednym z warunków skuteczności naszego głoszenia.
Ewangelizator musi poznać świat, w którym żyje ewangelizowany. W przeciwnym wypadku dużo trudniej będzie przekazać nam prawdy o Bożej Miłości i Jezusie Zbawicielu.

Jezus poznawał rzeczywistość ludzi, do których szedł. Rolnikom mówił o ziarnie Słowa Bożego. Rybakom o "sieci, która zagarnia mnóstwo ryb". Mówi o winorośli, o zaczynie, z którego wypieka się chleb. Taka była codzienność ludzi, do których szedł Jezus. I bliskie ich sercu historie, były skutecznymi narzędziami w głoszeniu. Tę skuteczność potwierdza dzisiejsze powołanie uczniów, którzy byli rybakami.

Czytam: Oni NATYCHMIAST porzucili wszystko... Jak mocny musiał być to przekaz, że bez chwili wahania zostawili oni sieci i poszli za Jezusem... Zostawili swoją pracę, swoje źródło dochodu i poszli...
w nieznane. Przecież tak naprawdę nie wiedzieli dokąd idą... i co ich czeka...
Można tutaj sobie powiedzieć: który rozsądny człowiek zrobiłby coś takiego? W jednej chwili porzucił swoje stabilne życie, odszedł z pracy... zostawił w domu rodzinę... i udał się w nieznane za jakimś... Rabbim? Zawsze, kiedy słucham tego fragmentu, w mojej głowie pojawia się pytanie, które jest jednocześnie fascynacją: Jak pociągające musiało być to wezwanie Jezusa...

I jak pociągające jest ono dzisiaj... Kiedy z jednej strony mówi się niby o kryzysie powołań...
o pustych seminariach, ale z drugiej strony... kiedy wielu młodych ludzi odpowiada na Jezusowe "Pójdź za mną!". Niedawno przeczytałem artykuł o młodej dziewczynie, która udaje się na misje do Ugandy. To jest fenomen... świeżość Jezusowego wezwania. Kiedy porzucasz aspiracje, karierę i oddajesz się Jemu do dyspozycji... Gotowy pójść tam, gdzie Ci wskaże. I wcale nie chodzi o to, byśmy nagle wszyscy poszli do zakonów, albo zostali misjonarzami.... Nie tego chce Jezus... Jego "Pójdź za Mną!" może dotyczyć powołania w małżeństwie, rodzinie, samotności...

Jezus mówiąc: Pójdź za Mną! nie mówi: "idź do zakonu"... albo "wstąp do seminarium" tudzież "wyjedź na misje"... Ale: Bądź Moim uczniem. Naśladuj Mnie każdego dnia... Wybór tej właśnie drogi....
Drogi z Nim... to puszczenie się poręczy. Odrzucenie samowystarczalności, poczucia stabilizacji.
Wypłynięcie na głęboką wodę. To podróż w nieznane. Z jednej strony wspaniała przygoda, ale z drugiej ciężka praca... o wiele cięższa niż nam się może wydawać. Trzeba jednak podjąć ryzyko...
I pójść za Nim... Bo warto.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2019
Środa
Środa I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);

(Mk 6,45-52) - Kliknij, aby przeczytać.

Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?
Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba...Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...
Gdy rozstał się z nim…

Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

10 STYCZNIA 2019
Czwartek
Czwartek I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Grzegorza z Nyssy, biskupa i doktora Kościoła
Czytania: (1 J 4,19-5,4); (Ps 72,1-2,14 i 15bc,17); (Łk 4,18-19); (Łk 4,14-22a);

(Łk 4,14-22a) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii słuchamy znajomego fragmentu. Mówi on o tym, jak Jezus przybywa do Nazaretu i w synagodze głosi naukę odnoszącą się do fragmentu proroctwa Izajasza.

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana".
Jest to oczywiście fragment o wiele dłuższego tekstu z 61 rozdziału Księgi Izajasza.

Jezus mówi: Dziś spełniły się te słowa. Właśnie dziś... teraz. Teraz dzieje się to, o czym kilka tysięcy lat temu pisał Izajasz. To proroctwo spełnia się w Mojej działalności. W tym, co już czynię, ale przede wszystkim w tym, co dopiero uczynię, kiedy nadejdzie …

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

25 GRUDNIA 2018
Wtorek
Uroczystość Narodzenia Pańskiego
Czytania: (Iz 52,7-10); (Ps 98,1,2-3ab,3cd-4,5-6); (Hbr 1,1-6); ; (J 1,1-18);

(J 1,1-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Boże Narodzenie wsłuchujemy się w prolog Ewangelii św. Jana:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...
Wszystko się stało przez Słowo...Boże Słowo ma moc sprawczą...Kiedy czytamy pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju...kreśli się przed nami obraz stworzenia...Bóg mówi - świat powstaje...
Nasze słowa również mają moc sprawczą...oczywiście w sensie duchowym...emocjonalnym...
Dlatego warto byśmy często zważali na nasze słowa...bo językiem można narobić wiele szkód...

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Światłość w ciemności świeci...Światłość zawsze ma większą moc od ciemności...
Prawdę mówiąc z punktu widzenia fizyki ci…