Przejdź do głównej zawartości

Królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je.

10 GRUDNIA 2020

Czwartek

Czwartek II tygodnia adwentu

Czytania: (Iz 41,13-20); (Ps 145,1 i 9,10-11,12-13ab); Aklamacja; (Mt 11,11-15);



W Ewangelii na dziś słyszymy słowa. królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Takim człowiekiem był Jan Chrzciciel, o którym Jezus powiedział: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela.

Być człowiekiem gwałtownym...to być człowiekiem "charakternym".... Tak, jak opisane jest u Izajasza w pierwszym czytaniu:

Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę; ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie.  (Iz 41,15-16)

Bóg pragnie przemiany robaczków, nieboraków w Młockarskie Sanie...kogoś, kto jest z pozoru "nic nieznaczący" w kogoś, kto...przemienia rzeczywistość wokoło...królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Królestwa Bożego nie zdobywają ludzie chwiejni...niepewni...odkładający wszystko na potem... żyjący z dnia na dzień...powtarzający tylko "Carpe Diem" i pozwalający się unosić wiatrowi... Nie egzystujący jak robaczki, które gryzą listki...albo toczą kulki z błota.... Królestwo Boże zdobywają ludzie świadomi swojej wartości...gotowi zakasać rękawy... gotowi przelać krew dla Świętej Sprawy... Królestwo Boże zdobywają ludzie, którzy mają pozytywne ADHD...gotowi zarazić swoją pasją wszystkich wokoło...Jeżeli chcesz...możesz mieć w sobie "To Coś".... Bóg tego właśnie pragnie dla Ciebie...

Pytanie do przemyślenia? Jak widzę siebie w kontekście tego rozważania? Czy jestem człowiekiem gwałtownym, charakternym... gotowym do boju w imię ważnych spraw? Czy może obojętnym na wszystko "żukiem gnojarzem"? Jaka postawa bardziej mnie przekonuje? I co zrobić, by osiągnąć nakreślony przez Jezusa ideał?

Komentarze