Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich.

4 CZERWCA 2020
Czwartek
Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Czytania: (Rdz 22, 9-18); (Ps 40 (39), 7-8a. 8b-9. 10-11b. 17); Aklamacja (Flp 2, 8-9); (Mt 26, 36-42);




W święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, zatrzymujemy się na fragmencie z Ewangelii Mateusza. Fragment ten przybliża nam modlitwę Jezusa w Ogrójcu - Ogrodzie Oliwnym, który tutaj nazywany jest Getsemani - Tłocznia Oliwy.

Jezus bierze z sobą Piotra, Jakuba i Jana - uczniów, których moglibyśmy dziś określić trójką do zadań specjalnych. Uczniowie dostają tym razem proste zadanie: zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.

Jezus odchodzi dalej i modli się... Rozmawia z Ojcem.
"Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!" Jezus poddaje się woli Ojca... podkreśla, że godzi się z tym, czego chce Ojciec.
Jest posłuszny swojemu Ojcu. Posłuszeństwo polega właśnie na tym, że robi się coś, co nie zawsze jest zgodne z naszą wolą. Robimy coś, co niekoniecznie nam się podoba... nie zawsze chcemy to robić. Wiele osób może pomyśleć sobie: ale przecież takie robienie czegoś wbrew swojej woli to jakaś forma niewoli... jakaś forma opresji... niewolnictwa. Być może jest w tym trochę prawdy, ale takie prawdziwe posłuszeństwo wynika z zupełnie innych przesłanek.

Niewolnik robi coś wbrew swojej woli... ale człowiek prawdziwie posłuszny wychodzi z założenia, że jego wolą jest pełnić wolę drugiej osoby. Mówiąc inaczej prawdziwe posłuszeństwo wynika z miłości a nie z obowiązku... nie z niewolnictwa. A jak każdy z nas wie... miłość nigdy nie jest przymusem... nie jest obowiązkiem. Miłość albo jest dobrowolna albo nie ma jej wcale.

Jezus kiedy Jezus kończy modlitwę, zastaje uczniów śpiących.Rzekł więc do Piotra: "Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe".
Uczniowie śpią... choć mieli czuwać. W noc paschalną Żydzi mieli w zwyczaju czuwać. Taka była tradycja. Prawdopodobnie uczniowie trzymali się tej tradycji. W każdą Paschę czuwali i rozważali Boże zbawienie. Ale tym razem zasnęli... Czyli zgodnie z tym, czego uczyła tradycja żydowska wyłamali się ze wspólnoty.

Jezus wzywa ich do czuwania... ale wzywa do czuwania każdego z nas. Bycie czuwającym... inaczej mówiąc czujnym pozwoli ochronić się przed pokusą. W tym konkretnym kontekście pokusa oznacza próbę na jaką zostaną wystawieni uczniowie. Ale i nas czekają różne próby, które zwykle przychodzą niespodziewanie.

Duch ochoczy ciało słabe... ta myśl pokazuje, że nie zawsze nasze sfery cielesna i duchowa chcą z sobą współpracować. Trzeba starać się dążyć do tego byśmy byli integralni. Oczywiście człowiek ma zwykle dobre zamiary a potem wychodzi "jak zwykle", ale ideałem jest to by jednak nasze ciało współpracowało z duchem... A to wymaga pracy nad sobą...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Czwartek. Ez 36,23-28; Ps 51,12-15.18-19; Ps 95,8ab; Mt 22,1-14