Przyjdźcie do Mnie wszyscy...a Ja was pokrzepię.

18 LIPCA 2019

Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne bł. Szymona z Lipnicy, prezbitera
Czytania: (Wj 3,13-20); (Ps 105,1.5.8-9.24-27); Aklamacja (Mt 11,28); (Mt 11,28-30);

(Mt 11,28-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Przyjść do Jezusa...to jedyny sposób by zostać pokrzepionym...
Każdy z nas dźwiga swoje trudy i cierpienia...
Wszyscy jesteśmy obciążeni...
Ale jeżeli przyjdziemy do Niego...i oddamy to w Jego ręce...On nie pozostanie nam obojętny.

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Ale to zdanie może dziwić...Być obciążonym i pójść do Jezusa? OK...
To jasne...i oczywiste...i wiara w to, że On pomoże jest również jakaś...naturalna...
Ale wziąć na siebie Jego jarzmo? Przecież przychodzę do Niego jako człowiek utrudzony?
Dlaczego zatem mam brać Jego jarzmo? Ten paradoks wyjaśniony jest następnym zdaniu: Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Pójście za Chrystusem to pewien paradoks...bo z jednej strony bierzemy na siebie jarzmo...
czyli jakbyśmy oddawali Mu się w niewolę...paradoksalnie jednak ta "niewola" jest większą wolnością niż nasza pozorna wolność, która właśnie czyni nas utrudzonymi i obciążonymi...

Jezus mówi: jarzmo moje jest słodkie...a brzemię lekkie...
Czyli bycie "niewolnikiem" Jezusa jest lepsze niż bycie człowiekiem obciążonym "wolnością".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Czwartek. Ez 36,23-28; Ps 51,12-15.18-19; Ps 95,8ab; Mt 22,1-14