Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora.

04 LUTEGO 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Joanny de Valois
Czytania: (Hbr 11, 32-40); (Ps 31 (30), 20. 21-22. 23. 24); (Łk 7, 16); (Mk 5, 1-20);

(Mk 5, 1-20) - Kliknij, aby przeczytać.


Jezus wraz z uczniami udaje się do kraju Gerazeńczyków. Geraza to obecny Dżarasz - miasto w Jordanii.
Zamieszkiwali je poganie. Kiedy Jezus wysiada z łodzi, wybiega mu na spotkanie opętany. Ewangelista podaje: Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Widzimy bardzo dokładny opis jego zachowania...można wywnioskować, że wszyscy wiedzieli kim jest ten człowiek i jak się zachowuje. Można też wywnioskować, że jego zachowanie budziło niepokój...a może i strach. W każdym razie wiemy jedno był opętany... Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie! Powiedział mu bowiem: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka. Jezus widząc opętanego natychmiast zwraca się do złego ducha - wyjdź z niego...Ale w tym przypadku zły duch zaczyna prosić Jezusa... Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!
 I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu. I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. Okazuje się, że ten człowiek opętany jest przez więcej niż jednego złego ducha...Słyszymy odpowiedź daną Jezusowi: Legion, bo nas jest wielu.
Źródła historyczne szacują, że rzymski legion mógł liczyć od 5 -15 tys. żołnierzy. (tyle ile współczesna dywizja) Można sobie zadawać pytanie? Jak to się stało, że jeden człowiek został opętany przez mnóstwo demonów? Trudno znaleźć odpowiedź, ale prawdopodobną przyczyną było bałwochwalstwo. (W Gerazie szczególnie czczono Artemidę) Potwierdzeniem tej tezy może być prośba skierowana do Jezusa:  I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. Zły duch chciał za wszelką cenę zostać w tej okolicy, bo miał nieograniczone możliwości działania... A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosili Go więc: Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Jezus wysyła złe duchy w stado świń...Te zaś ruszają pędem przed siebie...i toną w jeziorze. Ogromne stado świń ginie...To wielka strata dla pasterzy...
Ale opętany człowiek zostaje uwolniony...To chyba niewielka cena w zamian.
Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie legion, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wszyscy natychmiast zbiegają się na miejsce zdarzenia...i widzą, że człowiek, który wzbudzał strach wśród mieszkańców jest przy zdrowych zmysłach. Niektórzy natychmiast połączyli fakty...I strach wszystkich ogarnął...To trochę zaskakuje...Uwolnienie opętanego wzbudziło w nich strach...W wielu innych miejscach czytamy o radości, która towarzyszy uzdrowieniu czy uwolnieniu.
Mieszkańcy miasteczek nie mogą wyjść z podziwu...Tutaj zachowanie jest zupełnie inne...Następne zdanie zaskakuje jeszcze bardziej. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Mieszkańcy miasta proszą Jezusa by od nich odszedł...By zostawił ich w spokoju...

Zaskakujące...I bardzo pasujące do współczesnych nam realiów...
Kiedy Jezus wkracza w nasze życie, może okazać się, że Jego obecność spowoduje jakieś radykalne zmiany w naszym życiu...może nawet jakieś "stado świń" utonie w jeziorze...Czy jesteśmy na to gotowi?
Czy za cenę naszego uwolnienia jesteśmy gotowi ponieść pewne straty? Być może nawet materialne?
Może trzeba powyrzucać z domu różnego rodzaju "gadżety", które wiążą się z pogańskimi kultami?
Oczywiście...to wszystko kosztowało sporo pieniędzy...Ale jeżeli będziemy patrzeć wyłącznie przez pryzmat straty materialnej, staniemy się jak mieszkańcy Gerazy. Będziemy rozpatrywać jak wielką starą jest to, że stado świń utonęło w jeziorze...a nie dostrzeżemy cudu, jakim jest uwolnienie spod władzy złego ducha...Dla Gerazeńczyków ważniejsze były świnie...
Dlatego wygnali Jezusa ze swojego miasta...

A co jest dla nas ważniejsze?

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicy   Dzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37 (Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc:  Wcale nie przysięgajcie... Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać n

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennika   Dzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23 (Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do inneg

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016 Środa Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7  (Mt 10,1-7) Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora Kościoła   Dzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1 (Mt 10,34-11,1) Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Piątek Wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła Dzisiejsze czytania: 1 Tes 4,1-8; Ps 97,1.2b.5-6.10-12; Łk 21,36; Mt 25,1-13 (Mt 25,1-13) Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W