Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno.

Środa

 Dzisiejsze czytania: Dz 20,28-38; Ps 68,29-30.33-36; J 17,21; J 17,11b-19

(J 17,11b-19)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.


Jezus modli się o jedność między uczniami... aby tak jak My stanowili jedno.
Jedność między nami powinna być wzorowana na jedności Chrystusa z Ojcem...
Ale o jedności wiele zostało już powiedziane...ważne są następne wersy dzisiejszego fragmentu.

 Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Widzimy kontrast między tym, co daje Jezus...a tym, co daje świat...
On przekazał nam Słowo...słowo, które jest Słowem Boga...a świat? a świat każdego dnia oferuje nam swoją niechęć...nienawiść...wyłącznie dlatego, że jesteśmy chrześcijanami...uczniami Chrystusa...
Świat nas nienawidzi, bo nie jesteśmy stąd...tyle mówi się o ksenofobii...a niechęć do chrześcijan jest najlepszym wyrazem ksenofobii...w końcu "nie jesteśmy z tego świata". My nie należymy - w sensie duchowym - do tej rzeczywistości...Owszem żyjemy w danej kulturze, w danej cywilizacji...
w danym miejscu i czasie...Ale duchowo "nie jesteśmy stąd". Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Ta prośba Jezusa to wskazanie pewnego kierunku...Nie chodzi o to by uciekać z tego świata...nie chodzi o to by dążyć do samozniszczenia, bo ten świat jest zły...Jezus daje wyraźną wskazówkę..."Proszę byś ich ustrzegł od złego".
Owszem...gdy będziemy się modlić o ustrzeżenie od złego, Bóg nas ustrzeże...ale musimy pamiętać by sami nie dawać sobie okazji by jednak zło nas dopadło...modlitwa to jedno...ale unikanie pokus to drugie.

Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Tylko prawda, którą jest Słowo Boże, może nas uświęcić...Poznać prawdę oznacza w Biblii wejść w żywą więź z Bogiem, który jest niewzruszoną obroną. Na którym można się oprzeć, budować swoją nadzieję, w którym można znaleźć obronę. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Czwartek. Ez 36,23-28; Ps 51,12-15.18-19; Ps 95,8ab; Mt 22,1-14