Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła.

Środa

Dzisiejsze czytania: Hbr 2,14-18; Ps 105,1-4.6-9; J 10,27; Mk 1,29-39

(Mk 1,29-39)
Zaraz po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają. Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

W tym fragmencie są trzy ważne momenty, nad którymi chcę się zatrzymać.
1. Jezus uwalnia od gorączki teściową Szymona. A ona zaraz zaczyna usługiwać Jezusowi i uczniom.
Kiedy tak myślę nad tym fragmentem, uświadamiam sobie, że to nie była taka sobie gorączka. Bo przecież gorączka, to nie choroba... To objaw chorobowy... Zaskakuje również fakt, że kiedy gorączka opuszcza teściową, ta zaczyna usługiwać im. Prowadzi mnie to do wniosków, że stan zdrowia teściowej, był wynikiem "chorych emocji". Kobieta ta chciała zwrócić na siebie uwagę innych. Chciała by to jej służono, skakano wokół niej... Bo taka biedna, słaba, chora...

Ona nie udawała... Ona z całą pewnością na pewno cierpiała...
Ale jej stan był wynikiem problemu emocjonalnego... psychologicznego.
Współcześnie psycholodzy potwierdzają, że często problemy tkwiące "w głowie" lub "w duszy"
odbijają się na zdrowiu. Manifestują się poprzez objawy somatyczne. W niektórych zaburzeniach emocjonalnych próba zwrócenia na siebie uwagi... skoncentrowania uwagi na sobie, przejawia się właśnie poprzez różne choroby. Lub objawy, które wskazują na choroby.
Jezus jednak zna serce... I wie, gdzie leży istota gorączki teściowej...

Bierze ją za rękę i uwalnia... uzdrawia chorobę jej duszy... Gorączka ustępuje... A ona zaczyna służyć.
Już nie potrzebuje koncentrować uwagi innych na sobie. Koncentruje uwagę swoją na innych.

2. Drugi moment, nad którym chcę się zatrzymać, to całą seria uzdrowień. Ewangelista pisze, że: wielu uzdrowił i wiele złych duchów wyrzucił... nie ma podanej konkretnej liczby, ale "wielu" mówi samo za siebie. W innym miejscu jest napisane, że uzdrowił "wszystkich". Tutaj mamy: wielu. Oczywiście wielu to nie są wszyscy. Na pewno byli tacy, którzy w tym przypadku nie zostali uzdrowieni... To też jest wskazówka. Jezus nie uzdrawia wszystkich za każdym razem. Czasem też ktoś nie zostaje uzdrowiony, bo uzdrowienie może nie przysłużyć się jego życiu duchowemu. A często jest tak, że człowiek zostanie wyleczony "klasycznymi" metodami. Kilka razy zdarzyło mi się słyszeć takie słowo poznania: "Pan mówi do osoby chorej na... idź do szpitala i przebadaj się, ja dam światło lekarzom, by postawili właściwą diagnozę i wyleczyli Cię". Bóg też działa w ten sposób... Cudowne uzdrowienia nie są regułą... Jezus nie działa wyłącznie przez nie... Choć jest to potężny przykład działania Boga w świecie.

3. Trzeci moment to odsunięcie się Jezusa... Modlitwa indywidualna na pustkowiu. Czas spotkania sam na sam z Bogiem. Jasne... ważny jest czas działania, nauczania, cudów i znaków... ale ważny jest również czas modlitwy, medytacji, wyciszenia... Czas pustyni... Czas namiotu spotkania...
W tę rzeczywistość wchodzą uczniowie z wiadomością: wszyscy Cię szukają...
To swego rodzaju pokusa... Wszyscy Cię szukają... Czekają na Ciebie...
Chcą byś wrócił do nich... i dalej czynił cuda... Jesteś "gwiazdą dnia"...
To pokusa zatrzymania Boga tylko dla siebie... powiedzenia sobie: Nie podzielę się Jego Chwałą z nikim innym. To ja doświadczyłem Jego działania... jak ktoś inny chcę przeżywać to, co ja... niech się sam postara. To pokusa stania w miejscu... I napawania się chwałą... Bo jesteśmy lubiani, bo doceniają nas za nasze głoszenie... Bo proboszcz się cieszy, że wspólnota się rozwija... a jak wspólnota się rozwija to i parafia się rozwija... I wreszcie są pełne ławki...

To złe myślenie... Niegodne ucznia...
Trzeba odrzucić je i jak Jezus powiedzieć: Pójdźmy gdzie indziej...
Nawet jeżeli wiąże się to z rozpoczynaniem wciąż na nowo... od zera.
Trzeba pójść w miejsca, gdzie nas jeszcze nie znają... Gdzie ludzie są jeszcze zamknięci na Słowo Boże.
Jasne... to jest komfortowe ... wejść w środowisko osób zewangelizowanych... którzy na jedno "Alleluja" zaczynają modlić się charyzmatycznie... Ale Jezus nie mówi: spoczywajcie na laurach... ale: pójdźmy gdzie indziej... Inni też chcą usłyszeć Dobrą Nowinę...
Mamy zatem iść i głosić... Aż po krańce ziemi...

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicy   Dzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37 (Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc:  Wcale nie przysięgajcie... Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać n

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennika   Dzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23 (Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do inneg

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016 Środa Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7  (Mt 10,1-7) Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora Kościoła   Dzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1 (Mt 10,34-11,1) Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Piątek Wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła Dzisiejsze czytania: 1 Tes 4,1-8; Ps 97,1.2b.5-6.10-12; Łk 21,36; Mt 25,1-13 (Mt 25,1-13) Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W