O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje.

Sobota

Dzisiejsze czytania: Dz 18,23-28; Ps 47,2-3.8-10; J 16,28; J 16,23b-28

(J 16,23b-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca.


O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Jak często prosimy w imię Jezusa?
Może prosimy po prostu...nasza modlitwa prośby jest jednak w ten sposób uboższa.
A może często myślimy sobie, że o coś nie wypada prosić...bo można prosić tylko o "rzeczy duchowe".
Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje...No właśnie...o nic nie prosimy w Jego imię.
Nie powołujemy się na autorytet Jezusa...nie wołamy do Boga...w imię Jezusa proszę o...
A często układamy też długie, kwieciste modlitwy...a czasem wystarczy modlić się imieniem: Jezus.

Starajmy się by nasza modlitwa prośby nabierała nowej...lepszej...jakości...
Módlmy się w Jego imię... Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna.
Bóg chce spełniać nasze prośby...Tylko musimy nauczyć się prosić...
On nam da to, o co prosimy...bo chce by nasza radość była pełna.

Bóg nie chce by nasza radość była cząstkowa...ale chce pełnej radości dla nas.
Dlatego...nie bójmy się prosić...Bo:
O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje.

Pamiętajmy...Ojciec da nam...wszystko o co poprosimy...w imię Jezusa...

Komentarze

Anonimowy pisze…
Autor zapisanych słów Jezusa w Ewangelii nie daje żadnych ograniczeń do spełnienia tej prośby. "O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje". Czy rzeczywiście?? To daje się sprawdzić. Okazuje się , że ogromna większość naszych próśb w imię Jezusa Ojciec nie spełnia. Wiele razy się zastanawiałem dlaczego. Otóż Bóg daje nam to co ma w swoim arsenale najlepsze dla nas w danej sytuacji. Jeżeli dał nam suszę to powinniśmy za nią dziękować , a nie modlić się w imię Jezusa o deszcz. Bo nie nasza a Jego wola ma się stać. Tak się modlimy codziennie. Skoro dał nam to co najlepsze , to nie będzie tego zamieniał na gorsze - z miłości do nas. Dlatego modlitwa ma sens jeśli jest chwalebna lub dziękczynna. Jeżeli jest zaś prośbą , to trzeba dodać " ale nie moja, a Twoja wola niech się dzieje".I wtedy taka modlitwa nabiera Chrystusowego sensu.
Anonimowy pisze…
Do Anonimowego, czy w tym arsenale jak twierdzisz najlepsze w danej sytuacji, to jak wytłumaczysz samobójstwa.

Popularne posty z tego bloga

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Piątek. Koh 3,1-11; Ps 144,1a.2abc.3-4; Mk 10,45; Łk 9,18-22