Nie ma w żadnym innym zbawienia...

Piątek w oktawie Wielkanocy

Dzisiejsze czytania: Dz 4,1-12; Ps 118,1.4.22-25; Ps 118,24; J 21,1-14

(Dz 4,1-12)
Gdy Piotr i Jan przemawiali do ludu, po uzdrowieniu chromego, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór. A wielu z tych, którzy słyszeli naukę, uwierzyło. Liczba mężczyzn dosięgała około pięciu tysięcy. Następnego dnia zebrali się ich przełożeni i starsi, i uczeni w Jerozolimie: arcykapłan Annasz, Kajfasz, Jan, Aleksander i ilu ich było z rodu arcykapłańskiego. Postawili ich w środku i pytali: Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to? Wtedy Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział do nich: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

Piotr i Jan nauczają po uzdrowieniu chromego...Oczywiście nie podoba się to kapłanom.
podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór. Wytłuściłem powody zatrzymania apostołów. Po pierwsze: bo nauczają lud.
A jak wiadomo kapłani chcieli mieć monopol na nauczanie ludu...Każdy, kto "wcinał się" w ich kompetencje, miał problem...Wmieszani tam byli też saduceusze...to jedno ze stronnictw wśród elity religijnej. Akurat ich obecność wyjaśnia problem nauczania o zmartwychwstaniu...Saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie...dlatego dla nich oburzające było nauczanie na ten temat.

No i nie muszę chyba dodawać jak wielkim problemem dla przywódców religijnych było nauczanie w imię Jezusa...Tego Jezusa, którego oni...dzięki swoim zdolnościom dyplomatycznym pozbyli się...teraz w Jego imię ktoś śmie nauczać...Dlatego należało natychmiast zatrzymać ludzi, którzy "burzą porządek".
Takie były przesłanki dla zatrzymania Piotra i Jana...

 A wielu z tych, którzy słyszeli naukę, uwierzyło. Liczba mężczyzn dosięgała około pięciu tysięcy. 
Bardzo ciekawy jest kontekst zatrzymania apostołów...W wyniku ich nauczania nawraca się 5000 tysięcy mężczyzn (o liczbie kobiet i dzieci nie wiadomo) a elita religijna "zgarnia" nauczających do więzienia...
Spełniają się słowa Jezusa o prześladowaniu...ale z drugiej strony Duch Święty działa...liczba nawróceń sięga tysięcy ludzi.

 Następnego dnia zebrali się ich przełożeni i starsi, i uczeni w Jerozolimie: arcykapłan Annasz, Kajfasz, Jan, Aleksander i ilu ich było z rodu arcykapłańskiego. Postawili ich w środku i pytali: Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to? To typowe zagranie...Jezusa też pytano: Jakim prawem to czynisz? Kto Ci dał taką władzę? To niepokojące, gdy lud widzi cuda i znaki...Dlatego trzeba się dowiedzieć jakim prawem ci ludzie czynią cuda? Przecież nie można stracić wiernych...To była mentalność uczonych w Piśmie. Oni bali się, że stracą władzę...stracą autorytet...a władzy...kontroli ludu...tego pragnęli najbardziej.
Bardziej niż bycia przewodnikami na drodze wiary...

Wtedy Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział do nich: Jezus obiecał...gdy będą was sądzić, nie martwcie się, co macie powiedzieć, bo Duch Święty natchnie was...co macie powiedzieć. I ta obietnica się realizuje...Piotr - prosty człowiek - przemawia do całej Rady Starszych...Przemawia z mocą...
To jest siła, którą daje Duch Święty...
Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

Wytłuściłem najważniejsze w moim ujęciu myśli. Jeżeli pytacie jaką mocą tego dokonaliśmy? To odpowiadam. Mocą Jezusa Chrystusa...w Jego imię dokonaliśmy cudu...uzdrowiliśmy człowieka.
Bo On obiecał, że w Jego imię będziemy dokonywać takich cudów jak On...a nawet jeszcze większych dokonamy. A kim jest Jezus? Jezus jest kamień odrzuconym przez budujących...kamieniem wzgardzonym, który stał się fundamentem...

I jest jedynym Zbawicielem...nie ma w żadnym innym zbawienia...tylko w Nim...

Tak przemówili apostołowie do starszych...
A czy my wierzymy w te prawdy?
Czy bylibyśmy gotowi wyznać to samo co oni?

Jeżeli nie...prośmy Ducha Świętego o natchnienie...
prośmy Go o odwagę...
Bo bez Jego pomocy nie będziemy w stanie wyznać, że: Jezus jest Panem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Czwartek. Ez 36,23-28; Ps 51,12-15.18-19; Ps 95,8ab; Mt 22,1-14