Przejdź do głównej zawartości

Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!

05 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Oswalda, króla i męczennika
Czytania: (Lb 11, 4b-15); (Ps 81 (80), 12-13. 14-15. 16-17); Aklamacja (Mt 4, 4b); (Mt 14, 13-21);

(Mt 14, 13-21) - Kliknij, aby przeczytać.

Główna myśl z dzisiejszej Ewangelii zawarta jest w tytule: "Wy dajcie im jeść!"
Tymi słowami Jezus zwrócił się do apostołów...Te słowa kierowane są także do nas.
Apostołowie myślą po ludzku...Najpierw sugerują: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności!
To wydaje się logiczne...Wielki tłum...
Cały dzień na pustkowiu...Oczywistą sprawą jest to, że ludzie są głodni...

A na pustkowiu ciężko o sklepy...Nawet dziś...mimo tak wielu supermarketów...hipermarketów...
galerii handlowych i...sklepików osiedlowych...ciężko czasem znaleźć miejsce, gdzie można kupić najpotrzebniejsze produkty...Łatwo zatem wyobrazić sobie troskę apostołów...
Ale przecież jest jeszcze druga strona medalu...Myślenie po Bożemu...nie po ludzku...
Przecież byli z Jezusem 24/7. Widzieli wszystkie Jego cuda...Dlaczego, więc bali się o tak przyziemną sprawę, jak żywność?

Jezus mówi: Wy dajcie im jeść! To musiało być zaskakujące polecenie...
kilka tysięcy ludzi przyszło słuchać Jezusa...zrobiło się późno...jesteśmy na pustkowiu...
a Jezus mówi jeszcze: To WY dajcie im jeść...ale przecież my mamy tylko tyle, że dla nas ledwo starczy.

Nieważne! To WY dajcie im jeść...
Myślę, że rozumiemy o co chodzi...nie potrzeba wiele...
nie musisz być wyższy...silniejszy...zdolniejszy...lepiej wykształcony...
Chrystus potrzebuje Cię takiego, jakim jesteś...

Nieważne, że nie masz nic...daj to, co masz...
Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby...
Być może Ty również masz tylko pięć chlebów i dwie ryby...
To wszystko, czym dysponujesz w swoim życiu duchowym.
Ale tyle wystarczy by mógł stać się cud...Tylko nie zatrzymuj tego dla siebie...
Ofiaruj to Jezusowi...

Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom.
Ten cud ma pewne etapy. I to jest ważne... Co zatem zrobił Jezus, zanim stał się cud?
Wziął chleby i ryby...
Spojrzał w niebo...
Odmówił błogosławieństwo...
Połamał...
Dawał uczniom...a uczniowie ludowi...
Podobnie wygląda każde inne działanie Jezusa, gdy współpracujemy z Nim...Gdy powierzamy Mu problemy, ale jednocześnie podjemujemy współpracę w rozwiązaniu ich.
Bierze je...
Patrzy w niebo...
Błogosławi...
Łamie...
Dzieli...

A my powinniśmy podawać dalej...Bo ten cud nie wygląda tak, jak na filmach opowiadających historie biblijne...Tu nie ma "czarodziejskiego" rozmnożenia. Było pięć chlebów i dwie ryby, nagle PUF! i Jest 5000 chlebów i 5000 ryb. Cud dokonuje się w trakcie dzielenia. Setki chlebów i ryb nie pojawiają się "ni stąd ni zowąd" ale cud rozmnożenia zostaje dostrzeżony po fakcie...kiedy zebrane zostają kosze ułomków...I taki cud może dokonać się w nas...

Nie mając nic...możemy nakarmić tłumy...ale nie zrobimy tego sami...musimy być z Jezusem....
Ale i w drugą stronę...Jezus nic sam nie zrobi...Owszem może zrobić...ale nie robi...
Dlaczego? Bo potrzebuje naszej współpracy...naszego wyjścia z inicjatywą...
Bo to przez nas mają dokonywać się Jego cuda...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

Środa
Dzisiejsze czytania: Jk 1,19-27; Ps 15,1-5; Ef 1,17-18; Mk 8,22-26
(Mk 8,22-26) Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: Czy widzisz co? A gdy przejrzał, powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał /on/ zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: Tylko do wsi nie wstępuj.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowi…