Przejdź do głównej zawartości

Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.

20 LISTOPADA 2018
Wtorek
Wtorek XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Rafała Kalinowskiego, prezbitera
Czytania: (Ap 3,1-6.14-22); (Ps 15,1b-3a.3bc-4.5); (1 J 4,10b); (Łk 19,1-10);

(Łk 19,1-10) -Kliknij, aby przeczytać.


Jezus wszedł do Jerycha...szedł przez miasto i spotkał Zacheusza, który wszedł na drzewo aby zobaczyć Nauczyciela z Nazaretu. Zacheusz był celnikiem...i to nie byle jakim, ale zwierzchnikiem celników.
Celnicy zaś uważani byli za grzeszników, bo oszukiwali...byli przekupni...no i służyli okupantowi rzymskiemu.
Jezus jednak mówi do niego:  Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Cóż za zaskakująca zmiana biegu wydarzeń....

Jezus przychodzi do znanego w całym mieście grzesznika, aby spożyć u niego posiłek...
To musiało zbulwersować...Zwłaszcza wszystkich tych, którzy tak mocno przestrzegali czystości rytualnej.
Uczonych w Piśmie i faryzeuszów....No i oczywiście pojawiły się pretensje...
Że jak Jezus może...że co z Niego za prorok...skoro chodzi do grzeszników....
Ta postawa wszystkich oburzonych jest motorem dla Zacheusza do dania świadectwa...
do nawrócenia...radykalnej przemiany swojego życia....
 Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.

Dla Jezusa zaś jest to pretekst do wygłoszenia nauki: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

To zdanie wyjaśnia wszystko - wyjaśnia całą misję Jezusa...On nie przyszedł do tych wszystkich porządnych, uczesanych na przedziałek, ładnie się uśmiechających i mówiących "dzień dobry" sąsiadom.
On przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło. Zatem to nie jest tak, jak nam się czasem wydaje...
Że ktoś jest grzeszny, ktoś jest "niefajny" to go Bóg "nie lubi"...
Bo Bóg "lubi" tylko tych "fajnych" co śpiewają Alleluja, wznoszą ręce...siedzą w pierwszych rzędach
i odmawiają trzy części różańca dziennie...Owszem...dla Boga ważne są nasze modlitwy, nasze dobre uczynki....ale....

Bóg kocha nas wszystkich...bez wyjątku...i "tych dobrych...i "tych złych"....
zresztą...nie ma wśród nas ani jednego "absolutnie dobrego"..."fajnego do szpiku kości"
Wszyscy jesteśmy grzesznikami...Wszyscy potrzebujemy by Jezus nas odszukał i zbawił...
Nawet jeśli wydaje nam się, że zjedliśmy już wszystkie rozumy i wspięliśmy się na wyżyny "świętości"
Tak naprawdę w każdym z nas siedzi taki mały Zacheusz...I potrzebujemy wyznać przed Panem:
oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.

Jest jeszcze jeden problem...często przyjmujemy postawę uczonych w Piśmie...
Często wytykamy palcami innych...mówiąc: To ten...niedobry...grzeszny...niegodny...
jak on może...jak on śmie...dobrze, że nie jestem taki jak on...Dobrze, że ja jestem taki "porządny".
I może nawet zdarza nam się odmawiać takiej osobie zbawienia...mówić...ten to na pewno będzie potępiony, będzie się smażył w piekle...taki grzesznik...bezbożnik...
To złe myślenie...zła postawa...
Każdy może się nawrócić...
Bartolo Longo był satanistą...ale Bóg go odnalazł...i dziś jest błogosławionym Kościoła Katolickiego.
Zatem...nigdy nie wiadomo o kim jeszcze (może spośród naszych znajomych) Jezus powie: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

17 LISTOPADA 2019
Niedziela
Niedziela - Niedziela zwykła
Czytania: (Ml 3,19-20a); (Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9); (2 Tes 3,7-12); Aklamacja (Łk 21,28); (Łk 21,5-19);


Kilka myśli w związku z dzisiejszym tekstem:

1. Żydzi podziwiają świątynię. Mówią, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami.
My również podziwiamy nasze świątynie. I słusznie...Kościoły - zwłaszcza te stare - są piękne.
Ale świątynia to nie tylko architektura...To nie tylko mury. Jezus wypowiada proroctwo.
Wskazuje, że ze świątyni nie zostanie "kamień na kamieniu". Rzymianie burzą świątynię w roku 70.
Jednak w wypowiedzi Jezusa jest coś więcej...To echo rozmowy z Samarytanką, kiedy to Chrystus mówi, że prawdziwi czciciele będą oddawać chwałę Bogu w "Duchu i w prawdzie". Mury świątyni można zwalić.
Kościół można przerobić na kino albo na magazyn (jak działo się w Rosji Sowieckiej). Ale duchowej świątyni nie można zniszczyć. To obiecał Jezus mówiąc: "bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą&q…

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.

06 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne bł. Józefy Naval Girbes
Czytania: (Rz 13, 8-10); (Ps 112 (111), 1-2. 4-5. 9); Aklamacja (1 P 4, 14); (Łk 14, 25-33);



Dzisiejszy fragment Ewangelii może zaskakiwać. Przynajmniej pierwsze zdanie...
Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Zatem jak to jest? Jezus, który ciągle uczy miłości, zachęca do nienawiści? I to do najbliższych? Wyjaśnienie pojawia się dopiero na końcu...
.Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

No dobrze...wyrzec się wszystkiego...ale przecież to oznaczałoby porzucenie dotychczasowego życia...
zostawienie bliskich...i pójście w nieznane...Czy tego chce Jezus?
Byśmy wszyscy porzucili rodziny, przyjaciół, pracę...i poświęcili się głoszeniu?
Myślę, że chodzi o coś innego...

Jezus mówi tu o priorytetach...o tym...co ważne i co ważniejsze...
Chodzi o to by …

Twoja wiara cię uzdrowiła.

13 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Benedykta, Mateusza, Izaaka i Krystyna pierwszych męczenników polskich
Czytania: (Mdr 6,1-11); (Ps 82,3-4.6-7); Aklamacja (1 Tes 5,18); (Łk 17,11-19);


Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka dziesięciu trędowatych, którzy proszą Go o pomoc.
Jezus lituje się nad nimi i wszystkich uzdrawia, zalecając udać się do kapłanów. Oni zostają uzdrowieni po drodze...To nie było spektakularne uzdrowienie...większość z nich być może nie spostrzegła się, że została uzdrowiona...poza jednym...On natychmiast wrócił do Jezusa, by podziękować Mu za ten cud.
Mówi się, że pozostałym zabrakło wdzięczności...Być może...
Ale równie dobrze można powiedzieć, że tamtym wystarczył sam fakt uzdrowienia...
Ten jeden zaś, zrozumiał kim jest człowiek, za sprawą którego był znowu czysty...Zrozumiał, że to Syn Boży. Dla niego doświadczenie u…