Przejdź do głównej zawartości

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

8 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXII tygodnia okresu zwykłego
Święto Narodzenie Najświętszej Maryi Panny
Dzisiejsze czytania: Mi 5, 1-4a; Ps 96,1-2.11-13; Rz 8, 28-30; Mt 1, 1-16. 18-23

(Mt 1, 1-16. 18-23) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii wsłuchujemy się w rodowód Chrystusa. Gdyby spojrzeć na ten fragment powierzchownie, można dojść do wniosku, że jest nudny, niepotrzebny, nie warty odczytywania na głos, w czasie liturgii.
Po co nam słuchać dziesiątek imion, których i tak nie zapamiętamy...To bardzo płytkie i naiwne podejście. Podobne odczucie może się budzić w człowieku, który czyta Księgę Kronik...
Wiemy jednak...przynajmniej mam nadzieję, że każdy z nas ma tę świadomość iż Biblia jest księgą natchnioną. Każde zawarte w Piśmie Świętym zdanie jest ważne...Każda perykopa, nawet jeżeli wydaje się nam niezrozumiała czy nudna, ma jakiś cel...Bóg chce przez każdy wyraz w każdej z ksiąg Starego i Nowego Testamentu coś przekazać...
Spójrzmy raz jeszcze na genealogię Jezusa...wśród przodków Chrystusa spotykamy znanych i nieznanych bohaterów kart Biblii. Są tam wielcy patriarchowie jak Abraham, Izaak, Jakub...jest król Dawid, jego syn - Salomon....Są tam bohaterowie pozytywni i negatywni...ci, którzy wpisali się w dzieje Izraela złotymi zgłoskami i ci, którzy przynosili wstyd swojemu rodowi...Każdy jednak...wpisuje się w to dziedzictwo. Chrystus nie wstydzi się swojego rodowodu...On stał się człowiekiem i wrósł w historię... Ma przodków chwalebnych i niechlubnych...wielkich patriarchów...i nieznanych bliżej ojców rodu... Ale wszyscy oni tworzą drzewo genealogiczne Syna Bożego. My również wpisujemy się w to dziedzictwo...przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa staliśmy się dziećmi Boga. Współdziedzicami Królestwa Bożego...Czy doceniamy to?

Często tworzymy własne drzewa genealogiczne...szukamy swoich korzeni...poszukujemy tożsamości. Tożsamość jest ważna w życiu każdego z nas. Według słownika języka polskiego tożsamość to inaczej identyczność. Mówimy przecież, że się z czymś lub kimś utożsamiamy...Przyrównujemy to do siebie... Poszukując przodków, korzeni...szukamy nie tylko genetycznego podobieństwa, ale i pewnych wartości, jakimi żyli nasi przodkowie...Chcemy czerpać z tego źródła... Nikt z nas nie jest samotną wyspą, dlatego potrzebujemy wiedzieć kim jesteśmy, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy...to są fundamentalne pytania...
Dlatego ten fragment z Ewangelii jest taki ważny...Chrystus nie przyszedł na świat w oderwaniu od rzeczywistości...nie spadł z nieba...Urodził się w danym miejscu i czasie...I jako człowiek ma swoją historię. Ma przodków, o których się uczył...z których był dumny...tak jak my chcemy być dumni z dokonań przodków. Niektórzy z nas są dumni...wieszają na ścianie portrety dziadków...przechowują stare fotografie...możne nawet odnajdują szlacheckie herby.
Ale rodowód Jezusa to także nasze dziedzictwo...zatem my również możemy powiedzieć o sobie, że jesteśmy potomkami Abrahama, Jakuba, Izaaka, Dawida...Tworzy jedną rodzinę...Jezus nie tylko jest naszym Panem...nie tylko jest Synem Bożym...Mesjaszem...Zbawicielem Świata...Ale jest naszym Bratem...Tym samym my również wpisujemy się historię zbawienia...
My także jesteśmy cegiełkami w tym drzewie genealogicznym....Rodowód Jezusa Chrystusa ciągle jest pisany...i będzie pisany aż do końca czasów.W momencie chrztu zostajemy włączeni do Kościoła - stajemy się chrześcijanami...Tworzymy zatem społeczność z braćmi i siostrami w wierze...Wspólnie pielgrzymujemy do Niebieskiej Ojczyzny, w której wszyscy stanowić będziemy jedną rodzinę...i nie będzie już podziałów na rasy, narody, religie...Ponieważ będziemy stanowili jedno...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strzeżcie się wszelkiej chciwości.

22 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek
Poniedziałek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Pawła II, papieża
Czytania: (Ef 2, 1-10); (Ps 100 (99), 2-3. 4-5); (Mt 5, 3); (Łk 12, 13-21);

Łk 12, 13-21 - Kliknij, aby przeczytać.


Ludzie zwracali się do Jezusa z różnymi prośbami...Niektórzy myśleli, że Jezus pomoże im rozsądzić sprawy spadkowe...i inne spory o pieniądze. Ale Jezus mówi: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Tak naprawdę to nie jest Jego zadanie...Nie po to Jezus przyszedł na świat, by rozsądzać komu ile się należy...Ale ten problem, który ktoś Mu przedstawił, stał się pretekstem do nauki na temat chciwości...

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Co warte podkreślenia...Jezus nie mówi: pieniądze są złe, straszne, paskudne, okropne...to dzieło diabła...i najlepiej w ogóle nie mieć pieniędzy....Jezus mówi: strzeżcie się chciwości...Uważ…

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2018
Sobota
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Kantego, prezbitera
Czytania: (Ef 1, 15-23); (Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7); (J 15, 26b. 27a); (Łk 12, 8-12);

(Łk 12, 8-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka myśli w związku z tym fragmentem...
Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;
Przyznawanie się do wiary...do Jezusa...Uznanie, że nie wstydzę się Go. Świadectwo życia wiarą. Takie postawy znajdą uznanie...Wtedy i Jezus "przyzna się do nas". Powie: "To jest mój uczeń"...To wielkie wyróżnienie...Jeżeli Syn Człowieczy...wobec aniołów...i świętych...i całego Nieba powie wskazując na Ciebie...a może na mnie (czego bardzo bym chciał) "To właśnie jest on...znam go...był Mi wierny".

Ale jest i druga strona medalu:  kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Wyparcie się Jezusa...nie przyznanie się do Niego...Ucieczka od podst…

Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

19 PAŹDZIERNIKA 2018
Piątek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Jerzego Popiełuszki, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: Ef 1, 11-14; Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 12-13; Łk 12, 1-7

(Łk 12, 1-7) - kliknij, aby przeczytać.

Kiedy czytam ten fragment z Ewangelii widzę dwie ważne kwestie, o których mówi Jezus.
Pierwsza to obłuda faryzeuszy...Obłuda, którą pojmujemy jako niewłaściwa forma religijności.
Skąd bierze się taka postawa? Myślę, że jest ona wynikiem fałszywego postrzegania Boga...
Obrazu zaburzonego...Faryzeusze chcieli wykazać się nienaganną postawą moralną, gdyż wydawało im się, że w ten sposób zaskarbią sobie łaski u Boga...Zdobędą u Niego "punkty". Nienaganna postawa moralna przejawiała się skrupulatnym przestrzeganiem przepisów Prawa...Gdyż Bóg - surowy sędzia - rozliczy każdego, kto łamie przepisy...Czy i dziś wielu z nas nie nosi w sobie takiego obrazu?

Bóg, który jest policjantem...czyhającym z duchowym "fotoradarem"...…