Przejdź do głównej zawartości

Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?

3 SIERPNIA 2018
Piątek XVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętej Lidii
Dzisiejsze czytania: Jr 26, 1-9; Ps 69 (68), 5. 8-10. 14; Mt 13, 54-58

(Mt 13, 54-58) - Kliknij, aby przeczytać.

Kiedy nauczał w rodzinnym mieście, Jego współziomkowie dziwili się...
Skąd On to ma...Skąd ta mądrość? Kim On jest? Że nas poucza...
Przecież my Go znamy...od dziecka...dorastał tu...biegał po tych ulicach...
Znamy Jego Matkę...znamy Jego ciotkę...Tam jest warsztat Jego ojca...
Jak On śmie wyskakiwać nam z jakimiś przemowami...
To niesamowite...

Powątpiewanie w Boską Misję Chrystusa, tylko dlatego, że dorastał wśród nich...
No tak...w umysłach takiego prostego ludku...Mesjasz to jest ktoś...Wielki król...
On przybyłby na złotym rydwanie...Mesjaszem przecież nie może być nasz sąsiad...
To absurd...

Znamy to? Obca nam jest ta sytuacja?
Ile razy my słyszeliśmy: kim ty jesteś, żeby nas pouczać...
Masz mleko pod nosem...My dobrze wiemy, co mamy robić, jak mamy żyć...
Jak będziemy chcieli kazań posłuchać, pójdziemy do kościoła...
To takie delikatne przykłady z naszego życia...
Coś co może nas spotykać w codziennych rozmowach o Bogu...

Wiele osób może nas słuchać...część być może nawet nam podziękuje za piękne świadectwo
i Chwała Panu za to...
ale kiedy pojedziemy w rodzinne strony...impreza rodzinna...wszystkie ciotki, babki itp
no i znajdujemy się w sytuacji, że trzeba dać świadectwo...trzeba ewangelizować...
bądźmy gotowi, że możemy napotkać na opór...albo parę niemiłych słów...
Jezus powiedział: wszystko to, czego doświadczyłem i wy doświadczycie...
więc prędzej czy później spotka nas sytuacja, że staniemy wśród dobrze nam znanych osób, a one będą szemrać, mówiąc: kim on jest...żeby się wymądrzał...przecież go znamy...dorastał tutaj...
znamy jego rodzinę...jakie, więc ma prawo by nas tutaj pouczać...kto jak kto, ale on niech sobie daruje...

czy jesteśmy na to gotowi? na próbę, jaką musi przejść uczeń głoszący Ewangelię wśród współziomków? Ja chcę być gotowy...dlatego też chcę modlić się o tę gotowość...
i o to by Pan był ze mną, gdy nadejdzie taki moment...Bym mógł dać świadectwo...
I by to świadectwo komuś pomogło...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…