Przejdź do głównej zawartości

Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.

8 CZERWCA 2018
Piątek
Piątek IX tygodnia okresu zwykłego - Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
Dzisiejsze czytania: Oz 11, 1. 3-4. 8c-9; Iz 12, 2. 3 i 4bcd. 5-6; Ef 3, 8-12. 14-19; J 19, 31-37

(J 19, 31-37) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś obchodzimy szczególną uroczystość. - Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tego Serca, które nas wszystkich miłuje...Serca Zbawiciela, który umarł za nas - grzeszników...Serca Przebitego, z którego wypłynęła krew i woda... Mówi o tym dzisiejsza Ewangelia.
Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.
Z przebitego serca wypłynęła krew i woda...i oczyszczają nas - grzesznych. W tej świętej krwi jest nasz odkupienie...Jak wielka to Miłość...Dać się zabić za całą ludzkość, by wybawić ją z niewoli zła.

W pierwszym czytaniu u proroka Ozeasza czytamy o tej miłości. Miłości porównywanej z tą rodzicielską. Bóg mówi przez proroka: "uczyłem chodzić Efraima", na swe ramiona ich brałem. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. Ale ta miłość jest o wiele, wiele większa. Bóg posłał własnego Syna, aby ten poprzez swoją śmierć naprawił to, co zniszczył grzech. Naprawił relację Boga z ludźmi i ludzi z Bogiem.

O konsekwencjach tego, co zrobił Jezus, co Jego śmierć dla nas znaczy pisze w drugim czytaniu Paweł apostoł, w liście do Efezjan. W Nim mamy śmiały przystęp do Ojca z ufnością dzięki wierze w Niego. Mamy śmiały przystęp do Ojca... co to znaczy? Że nie musimy czuć się jak obcy, jak niewolnicy, jak służący... poddani. Przez krew Jezusa możemy czuć się dziećmi Boga. Uświadamiajmy sobie tę prawdę nie tylko dziś... w to szczególne święto, ale każdego dnia.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…