Przejdź do głównej zawartości

Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

14 WRZEŚNIA 2017
Czwartek
Święto Podwyższenia Krzyża świętego
Dzisiejsze czytania: Lb 21,4b-9 (Flp 2,6-11); Ps 78,1-2.34-38; J 3,13-17

(J 3,13-17) - kliknij aby przeczytać.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb (ten fragment również dziś słuchamy - w pierwszym czytaniu), w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życiu. Jak to ma się do Ewangelii i Chrystusa? Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Chrystus został posłany do wszystkich nas...aby nas zbawić...Zbawienie zaś jest nam potrzebne, ponieważ jesteśmy grzesznikami...Grzech dotyka każdego z nas...Jest jak kąsające węże...
Nikt z nas nie uniknie grzechu...A jeżeli ktoś mówi, że nie ma grzechu to - parafrazując 1 List św. Jana - do jest kłamcą, bo wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni. Nawet największym świętym zdarzały się chwile słabości. Wobec doskonałości Boga...wobec Jego Chwały, każdy z nas jest słaby, niedoskonały...ulegający pokusom. Mamy jednak ratunek...Syn Boży - Jezus Chrystus - dał się za nas zabić...dał się zawiesić na drzewie krzyża...Został wywyższony....Niczym miedziany wąż Mojżesza.
Zatem każdy, kto z wiarą spojrzy na Niego...i westchnie prosząc o ratunek...-pozostanie przy życiu.
Trucizna - jaką jest grzech - zostanie zneutralizowana. Tak samo jak jedno spojrzenie na miedzianego węża neutralizowało toksyny jadowitych wężów. Bóg nie chce naszego potępienia...On kocha nas z całego swojego serca. Jego miłość jest niewyobrażalna, niepojęta dla naszego małego, ludzkiego rozumku...
Dlatego największym Jego pragnieniem jest to byśmy byli zbawieni...My jednak lubimy chodzić swoimi drogami...buntujemy się przeciw Boskim Prawom...Grzech prowadzi nas na zatracenie...
Bóg jednak nie chce śmierci grzesznika, dlatego posłał swojego Syna...i pozwolił by Ten został wywyższony. By przez tę śmierć, ale i zmartwychwstanie, każdy człowiek został zbawiony.

Nie bójmy się zatem ogromu zła i grzechu...nie zniechęcajmy się tym, że ciągle upadamy...
że nie umiemy wyzwolić się z naszych małych i dużych nałogów.
Spójrzmy z wiarą i ufnością...na Tego, który zawisł na drzewie krzyża...
Uwierzmy, że tylko On jest naszym jedynym Panem...wyznajmy tę Prawdę...
a na pewno nie umrzemy, lecz będziemy żyć wiecznie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco.

22 LIPCA 2018
Niedziela XVI tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Jr 23, 1-6; Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6; Ef 2, 13-18; Mk 6, 30-34

(Mk 6, 30-34) - Kliknij, aby przeczytać.


Dziś w Ewangelii naszą uwagę przykuwa zalecenie Jezusa:  Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Ale zobaczmy cały fragment...

Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. Apostołowie wracają ze swojej misji...i opowiadają o wszystkim, co zdziałali...
To naturalne, że chcą się dzielić tym, co przeżyli...Tym, co widzieli...tym, jakie sukcesy misyjne osiągnęli.
Jezus poleca im odpocząć: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. To zdanie jest dla mnie kluczem do rozważania...Zwłaszcza w dzisiejszych czasach...
Widzimy na co dzień, jak świat zwariował...pracoholizm dotyka wielu ludzi...
A inni? Inni są zmuszeni do dłu…

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

19 LIPCA 2018
Czwartek XV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne Świętej Makryny Młodszej
Dzisiejsze czytania: Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102 (101), 13-14b. 15-16. 17-19. 20-21; Mt 11,28-30

(Mt 11,28-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Przyjść do Jezusa...to jedyny sposób by zostać pokrzepionym...
Każdy z nas dźwiga swoje trudy i cierpienia...
Wszyscy jesteśmy obciążeni...
Ale jeżeli przyjdziemy do Niego...i oddamy to w Jego ręce...On nie pozostanie nam obojętny.

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Ale to zdanie może dziwić...Być obciążonym i pójść do Jezusa? OK...
To jasne...i oczywiste...i wiara w to, że On pomoże jest również jakaś...naturalna...
Ale wziąć na siebie Jego jarzmo? Przecież przychodzę do Niego jako człowiek utrudzony?
Dlaczego zatem mam brać Jego jarzmo? Ten paradoks wyjaśniony jest następnym zdaniu: Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Pójście za Chrystusem to…

Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!

7 SIERPNIA 2018
Wtorek XVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Edmunda Bojanowskiego
Dzisiejsze czytania: Jr 30, 1-2. 12-15. 18-22; Ps 102 (101), 16-17. 18-19. 20-21. 29 i 22-23; Mt 14, 22-36

(Mt 14, 22-36) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus kroczy po jeziorze...to wydarzenie pierwszoplanowe w dzisiejszej Ewangelii.
Uczniowie widząc Go, myślą, że to zjawa, ale Jezus uspokaja ich...Odwagi! To ja jestem...
Nie bójcie...my również mamy często takie sytuacje...Mrok, burza...nasza duchowa łódź miotana jest falami, wiatry przeciwne wieją...a my nie wiemy, co dalej...
I wtedy zjawia się Jezus...łamiąc standardy...przychodzi po jeziorze...
może i nam wydawać się, że to zjawa...że wydaje nam się...ale to On...i zapewnia nas o tym mówiąc każdemu z nas: Nie bój się! To Ja...Ja jestem z Tobą...i zawsze będę...
nawet w najmroczniejszej godzinie będę stać obok...i przyjdę ci z pomocą...

Piotr widząc Jezusa kroczącego po jeziorze mówi: Panie jeśli to Ty...każ mi przyjść do s…