Przejdź do głównej zawartości

Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?

8 LIPCA 2017
Sobota
Wspomnienie św. Jana z Dukli, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Rdz 27,1-5.15-29; Ps 135,1-6; Jk 1,18; Mt 9,14-17

(Mt 9,14-17) - kliknij aby przeczytać.

Do Jezusa przychodzą uczniowie Jana i pytają o posty. Zastanawia ich dlaczego uczniowie Jezusa nie poszczą. Jezus wyjaśnia im tę kwestię... Dlaczego jednak tak bardzo ważne dla nich było zachowywanie postów, że chcieli ten problem poruszyć, że nurtowało ich to, że uczniowie Jezusa nie poszczą?

W czasach współczesnych Jezusowi post był jednym z nieodłącznych elemtów ćwiczeń duchowych w grupach mistycznych, czyli takich, w których mieliśmy przewodnika - nauczyciela oraz uczniów. Właśnie tak było u faryzeuszów, proroków, uczonych w Piśmie oraz w wielu kultach pogańskich. Jezus odrzucając tę tradycję, zrobił coś rewolucyjnego... wręcz kontrowersyjnego... Było to na tyle inne, nowe... że uczniowie Jana przyszli spytać: dlaczego właśnie tak jest... dlaczego Jego uczniowie nie poszczą?

Jezus wyjaśnia posługując się analogią. Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Oczywiście obraz wesela wydaje się czytelny. Trudno w czasie obficie zastawionego stołu weselnego pościć... Wesele - jak sama nazwa wskazuje - to czas radości z powodu zaślubin. Dla uczniów Jezusa jest to również czas radości, bo ich nauczycielem jest Syn Boży - Chrystus.
Oczywiście przyjdzie czas postu... ale to jeszcze nie teraz. Teraz jest czas radości... Czerpania pełnymi garściami z tego, czego uczy Jezus... Jezus nie neguje sensu postu. Właściwie przeżywany post zbliża nas do Boga. Jezus przynosi jednak zupełnie nowe rzeczy, stwarza nową rzeczywistość, która nie pozwala tkwić w starych schematach. Mamy nowe powody do radości i świętowania. Mamy też nowe motywy, dla których należy podejmować post

W dalszej części Ewangelii na dziś, Jezus przywołuje kolejny obraz.
Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie. Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje.
Obraz również wydaje się czytelny. Jest pewien podział pomiędzy tym, co było przed Chrystusem a tym, co jest teraz... kiedy On żyje i działa. Między starym przymierzem oraz nowym... tym, które przynosi Chrystus. Stare, skostniałe zwyczaje, będące bardziej wynikiem tradycji niż Prawa...to wszystko namnożyło się przez tysiące lat w wierzeniach ówczesnych Żydów...jak chociażby sprawa postów... Jezus wnosi nową jakość...nie próbuje naprawiać tego, co dziurawe... ale tworzy coś nowego...Daje ludziom Nowe Wino, którym jest Dobra Nowina, którą .To zupełnie nowa jakość w życiu...dlatego też trzeba zrobić zwrot o 180 stopni i odrzucić dotychczasowe schematy myślowe i styl życia...I całym sobą zaangażować się bycie Jego uczniem...

Nie można przyjąć Dobrej Nowiny, żyć nią a jednocześnie trzymać się "tego świata". Nie można stać w rozkroku. Jezus przestrzega przed taką postawą... mówi: młode wino rezerwie stare bukłaki. Surowe sukno nie nadaje się na łatę dla starego ubrania, bo zrobi większe przedarcie. Nie można połączyć Ewangelii ze Starym Przymierzem... taki misz-masz dobrze się nie skończy.
Przyjęcie wiary w Jezusa nie jest procesem prostym - wymaga odpowiednio przysposobionego serca. Dlatego głoszenie Ewangelii (sobie i innym) powinniśmy zaczynać od pracy nad sercem, od ożywiania go i czynienia go bardziej pojemnym. Byle jakie serce nie przyjmie Ewangelii.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…