poniedziałek, 19 czerwca 2017

Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

19 CZERWCA 2017
Poniedziałek
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Romualda, opata
Dzisiejsze czytania: 2 Kor 6,1-10; Ps 98,1-4; Ps 119,105; Mt 5,38-42

(Mt 5,38-42) - kliknij aby przeczytać.

Oko za oko i ząb za ząb...Często mówimy sobie, że to jednak była sprawiedliwa zasada. Kodeks Hammurabiego powstał ok XVIII w. p.n.e. (Czyli blisko 4000 lat temu) Jest to jeden z najstarszych zbiorów praw, jakie zostały spisane przez człowieka. Prawo to obowiązywało w Babilonie i częściowo zostało przejęte przez starożytny Izrael. Tak zwane prawo talionu zawierało się w przytoczonej przez Jezusa zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb". Czyli poszkodowany miał prawo odpłacić się winowajcy w dokładnie taki sam sposób, bez ponoszenia konsekwencji.

Jednak nie tędy droga...my powtarzamy wprawdzie, że to było sprawiedliwe, ale czy naprawdę sprawiedliwością jest odpłacić się pięknym za nadobne? Jezus pokazuje, że nie... A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Oczywiście nie chodzi o całkowitą bierność...ale o nie poszukiwanie chęci zemsty za wszelką cenę...pamiętajmy: przemoc rodzi przemoc...nasza odpłata rodzi chęć kolejnej odpłaty. I to może trwać w nieskończoność. Chodzi o radykalne ucięcie nakręcającej się spirali... Ktoś wyrządza Ci krzywdę? Musisz powiedzieć: STOP! bez odpłacania się...bez wyrównywania rachunków...

Jezus mówi: kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Ale gdy sługa arcykapłana uderza Go w twarz, odpowiada: jeżeli powiedziałem źle, wykaż błąd, jeżeli dobrze, dlaczego mnie bijesz? To ma być chrześcijańska postawa...Nie mamy być ciołkami - matołkami, którzy dają się wykorzystywać i poniewierać...A niektórzy tak właśnie ten fragment interpretują... Bo przecież Jezus mówi: kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! musza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Czyli pozwalaj na więcej niż normalnie wypada...A ko pozwala na więcej niż wypada? Ktoś słaby - można pomyśleć...

Nic bardziej mylnego. To właśnie słaby człowiek martwi się o każdy grosz, o każdy skrawek swojego ubrania i o swój cenny czas...Taki człowiek jest ograniczony przez te sprawy. Chrześcijan jest gotowy oddać więcej niż ma...oddać płaszcz oprócz szaty... (choć wie, że oddając płaszcz, nie będzie miał już po ludzku nic) Chrześcijanin może przejść i dwa tysiące kroków...bo nic go nie trzyma. Właśnie w tych przykładach realizuje się miłość do drugiego człowieka, bez względu na to kim on jest. Oczywiście...wymagania stawiane przez Chrystusa są trudne, ale nie są nie do spełnienia... Każdy z nas może to osiągnąć...Tylko trzeba pracy nad sobą.
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz