Przejdź do głównej zawartości

Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę.

26 MARCA 2017
Niedziela
IV niedziela Wielkiego Postu
Dzisiejsze czytania: 1 Sm 16,1b.6-7.10-13a; Ps 23,1-6; Ef 5,8-14; J 8,12b; J 9,1-41

J,9,1-41 - kliknij aby przeczytać

Kiedy słuchamy dzisiejszego fragmentu, możemy zadać sobie pytanie. O czym naprawdę jest dzisiejsza Ewangelia? Odpowiedź o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia wydaje się być zdecydowanie zbyt prosta. A w Ewangelii wg. św. Jana nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Oczywiście przywrócenie wzroku jest szkieletem dzisiejszej historii, ale główna myśl, wokół której chciałbym zbudować myśl to: kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?
Uczniowie żyją w przeświadczeniu, że choroba jest konsekwencją grzechu. Mają obraz Boga, który zsyła cierpienie na grzeszników. Jezus odrzuca taki pogląd i uzdrawia niewidomego, potwierdzając tym samym, że /stało się tak/, aby się na nim objawiły sprawy Boże.
Na tym mogłoby skończyć się dzisiejsze czytanie... ale się nie kończy.

Przywrócenie wzroku niewidomemu zaczyna wzbudzać sensację. Sprawa dochodzi do faryzeuszów. Zaczyna się śledztwo, dociekanie jak to się stało, że niewidomy widzi... A wszystko tylko dlatego, że tego dnia był szabat. Faryzeusze wzywają rodziców niewidomego, drążą czy on na pewno był niewidomy... Cała szopka, jaką robią przywódcy religijni Izraela ma na celu udowodnienie innej tezy.
Jezus łamie szabat. Nie szanuje Prawa Mojżeszowego. Jest zatem grzesznikiem. Nie może zatem czynić cudów.... Więc cud, który się wydarzył nie jest cudem, ale mistyfikacją.

Niewidomy daje świadectwo: Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę. Ale faryzeusze nie chcą słuchać świadectwa wiary Jezusa. Wolą używać argumentu grzechu niczym pałki. Tym razem atakując uzdrowionego: Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?

Widzimy zatem, że głównym wątkiem, przez który prowadzi nas Jan jest grzech. Faryzeusze twierdzą, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników. Jezus jednak uzdrowił niewidomego, na co było wielu świadków. Oni jednak uparcie trwali przy swojej racji. Nie chcieli się ugiąć nawet wobec niezbitych faktów. To taka postawa: jeżeli fakty świadczą przeciwko nam, tym gorzej dla faktów. 
Czyż to nie jest prawdziwa ślepota? Taka zatwardziałość serca jest gorsza niż bycie niewidomym przez całe życie. Bohater dzisiejszej Ewangelii znalazł ratunek w Jezusie - Światłości Świata.
Faryzeusze nie chcieli uwierzyć i trwali w swojej ślepocie, w przekonaniu, że oni wszystko widzą najlepiej. Byli zamknięci na poznanie prawdy o sobie, swojej grzeszności w swoich iluzjach.

A jak jest z nami? Czy jesteśmy gotowi na to by Jezus zabrał naszą ślepotę?
By otworzył nasze oczy na prawdę, którą nam przynosi?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…