czwartek, 4 sierpnia 2016

A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.

4 SIERPNIA 2016
Czwartek
Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Jr 31,31-34; Ps 51,12-15.18-19; Mt 16,18; Mt 16,13-23

(Mt 16,13-23)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.

Jezus pyta uczniów za kogo uważają Go ludzie? Uczniowie bez wahania wymieniają różne propozycje.
To bardzo łatwe zadanie - wypowiedzieć się w czyimś imieniu. Nie zawsze nawet musi być to prawda. Powtarzamy często różne teorie na temat innych ludzi czy wydarzeń. Oceniamy wyłącznie na podstawie tak zwanej opinii publicznej. Takie zachowanie może być krzywdzące w stosunku do innego człowieka, może być raniące, niesprawiedliwe itp. ale zawsze można wtedy powiedzieć: to nie moje zdanie, inni tak myślą, ja tylko powtarzam. Uczniowie też tylko powtarzali, co inni myślą o Jezusie... ale kiedy przyszło skonfrontować się z tymi opiniami i odpowiedzieć co ja osobiście myślę... o to już była wyższa szkoła jazdy.

Kiedy Jezus pyta: za Kogo WY mnie uważacie, tylko Piotr zdobywa się na odwagę i wyznaje: Ty jesteś Mesjasz. Jezus odpowiadając, daje do zrozumienia, że to nie był pomysł Piotra, który zrodził się z jego intelektualnej analizy, ale tę Prawdę o Jezusie - Synu Bożym, objawił mu sam Ojciec. Piotr był otwarty na głos Ojca, usłyszał ten głos i miał odwagę by pójść za tym natchnieniem i wypowiedzieć go na głos.
A czy my słuchamy podpowiedzi Boga, które czasem słyszymy? Czy może ignorujemy natchnienia, a moze wolimy robić czy mówić po swojemu? Pomyślmy nad tym...

Ciekawe też jest to, że Piotr nazwany zostaje błogosławionym oraz dana mu jest obietnica bycia Skałą, fundamentem Kościoła Chrystusa... ale chwilę później Jezus określa go szatanem. Co nam to mówi?
Nawet jeżeli słuchamy głosu Boga, łatwo możemy zostać zwiedzeni. Od bycia "błogosławionym" do bycia "szatanem" jest więc cienka granica. Warto o tym pamiętać i modlić się o rozeznanie natchnień, które otrzymujemy. Bo czasem nawet pozornie dobre natchnienie, może nie pochodzić od Boga. 
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz