Przejdź do głównej zawartości

Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów.

Piątek

Dzisiejsze czytania: Mdr 2,1a.12-22; Ps 34,17-21.23; J 6,63b.68b; J 7,1-2.10.25-30

(Mdr 2,1a.12-22)
Mylnie rozumując bezbożni mówili sobie: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony. Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych.

Chcemy dziś zatrzymać się na fragmencie z Księgi Mądrości. Autor natchniony nakreśla postawę przeciwników człowieka sprawiedliwego...człowieka, która pełni Wolę Bożą. Z tego fragmentu dowiadujemy się: Mylnie rozumując bezbożni mówili sobie: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny. Sprawiedliwy jest niewygodny dla bezbożnych...Dlatego knują przeciw niemu. sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Tutaj mamy wyliczenie...Sprawiedliwy jest niewygodny, bo sprzeciwia się bezbożnym i ich sprawom. Ma odwagę zarzucić im łamanie prawa i błędy obyczajów. Staje w prawdzie i zło nazywa złem...
To wywołuje złość przeciwników człowieka sprawiedliwego. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Bezbożnym przeszkadza, że sprawiedliwy jest dumny z bycia dzieckiem Bożym...sam jego widok jest dla nich przykry...nie podoba im się, że tak bardzo się od nich różni...Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.
W istocie jednak to nie sprawiedliwy oskarża grzeszników, ale ich własne sumienie, które przewrotnie starają się zagłuszyć, wchodząc z nim w polemikę. Aby jednak to było możliwe, muszą głos sumienia niejako wyrzucić na zewnątrz, przypisując go innemu człowiekowi – w dzisiejszym pierwszym czytaniu owemu sprawiedliwemu. Wtedy cały spór z głosem sumienia może się odbywać przed publicznością złożoną z ludzi podobnych do owych przewrotnych. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Bezbożni chcą wystawić sprawiedliwego na próbę...Jeżeli jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim...Jeżeli nie jest, będzie można bezkarnie wyrządzić mu dowolną krzywdę...Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony. Wystawianie na próbę jest i dziś obecne. Tak łatwo jest rzucić obelgę pod czyimś adresem. Tak łatwo jest "obsmarować" kogoś w mediach. A potem...
A potem nawet jeżeli ktoś udowodni, że to tylko plotki, pomówienia...to przecież oszczerstwo poszło już w obieg...To już nie jest kłamstwo, ale "fakt medialny."
Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych.
Nie zrozumieli, że Boże myśli są inne niż ludzkie i Bóg daje nie takie zwycięstwo, jakiego by się spodziewali ludzie. Zwycięstwo w wymiarze tego świata niczego nie daje, bo ten świat przemija, jest chwilowy. Bóg daje zwycięstwo na swoją miarę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

31 MAJA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny
Czytania: (Rz 12,9-16b); (Ps: Iz 12,2-6); Aklamacja (Łk 1, 45); (Łk 1,39-56);

(Łk 1,39-56) - Kliknij, aby przeczytać.

W święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wsłuchujemy się w fragment Ewangelii wg. św. Łukasza, w której przybliżona zostaje nam scena nawiedzenia. Maryja wybiera się do swojej krewnej Elżbiety, która oczekuje dziecka.
Kiedy dwie przyszłe matki spotykają się, Elżbieta wita Maryję w niecodzienny sposób. Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym. Dziecko w jej łonie zaczyna tańczyć z radości. A Maryja, która również jest napełniona Duchem Świętym wyśpiewuje jeden z najpiękniejszych hymnów uwielbienia, jakie znajdują się w Biblii.
Zatrzymajmy się zatem nad hymnem Magnificat i spróbujmy wyciągnąć z niego coś inspirującego.

Wielbi dusza moja Pana, Każda modlitwa …

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie.

25 CZERWCA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne bł. Doroty z Mątowów
Czytania: (Rdz 13,2.5-18); (Ps 15,1-5); Aklamacja (Ps 25,4b.5); (Mt 7,6.12-14);

(Mt 7,6.12-14) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś jest kilka ważnych myśli, wartych zatrzymania się nad nimi. Już w pierwszym zdaniu pojawiają się kwestie, na których można by oprzeć całe rozważanie.

Pierwsze, co rzuca się w oczy w dzisiejszym fragmencie z Ewangelii, to bardzo mocne zdanie: Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Co znaczy to zdanie? Czy Jezus naprawdę porównuje ludzi do świń? Nasz Nauczyciel nie boi się takich wypowiedzi...i nie chodzi tu wcale o ubliżanie komukolwiek. Chodzi o naświetlenie pewnego problemu wyolbrzymienie go w przypowieści. W tym przypadku Jezus wskazuje uczniom, że w czasie misji ewangelizacyjnej, trafią na ludzi, którzy nie przyjmą Dobrej Nowiny. Mało tego, że nie przyjmą...to jeszcze…