Przejdź do głównej zawartości

Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.

Sobota

Święto św. Andrzeja Apostoła

 Dzisiejsze czytania: Iz 49,1-6 lub Rz 10,9-18; Ps 19,2-5ab; Mt 4,19; Mt 4,18-22

(Mt 4,18-22)
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.


Powołanie pierwszych uczniów...W dzisiejszym fragmencie Ewangelii właśnie w ten konkretny fragment się wczytujemy. Dziś wspominamy świętego Andrzeja...i o nim również jest ten dzisiejszy tekst Ewangelii.
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
Zwykli rybacy...prości ludzie, którzy ciężko pracują na swoje utrzymanie...
Każdego dnia wykonują dość monotonną pracę...każdy kolejny dzień jest podobny do poprzedniego...
Przygotowanie łodzi, sprawdzanie sieci, pakowanie sprzętu, wypływanie, łowienie...powrót...
A czasem nic się nie złowi...

Ale ten konkretny dzień jest inny niż wszystkie...
Obok Jeziora przechodzi Jezus...i jedno Jego zdanie radykalnie zmienia życie prostych rybaków.
Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Stać się rybakami ludzi...co znaczy to zdanie?
Jak się w ogóle "łowi ludzi"...?? Być może takie myśli towarzyszyły Andrzejowi i Szymonowi...
Ale mimo wszystko... natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Zostawili natychmiast...
Nie było wahania...nie było pytań jak dlaczego...wyżej napisałem, że może towarzyszyły im jakieś przemyślenia...ale słowo "natychmiast" znaczy...od razu, zaraz...ktoś mówi: Chodź...a Ty w tym samym momencie zrywasz się na nogi i idziesz...

Tu nie ma racjonalizowania...mówienia: może potem...
albo dzięki stary, ale nie kupuję tej historii o "łowieniu ludzi"...
Jest za to: akcja - reakcja....
Pójdź za mną!....I idę...natychmiast...


 A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. Nam się to tak fajnie czyta...Oni natychmiast zostawili wszystko i poszli za Nim...
A czy Ty...współczesny człowiek poszedłbyś za Nim? Natychmiast?
Czy może tłumaczyłbyś się ile masz spraw niezamkniętych...
Że to wymaga przygotowania...
że tak od razu się nie da...że potem...że jutro...
a może za rok?

Ktoś kiedyś powiedział: "Potem znaczy nigdy"... Dlatego powołanie to pewien dynamizm...
To coś, co dzieje się natychmiast...To dotknięcie Boga, który sprawia, że w jednej chwili masz ochotę wszystko zostawić...
Przecież apostołowie byli dorosłymi facetami...którzy nie byli w jakiś sposób ograniczeni umysłowo...
nie byli łatwowiernymi naiwnymi przedszkolakami...którym powiesz: Chodź ze mną...a ten idzie...
Zatem to wezwanie Jezusa musiało mieć jakąś niesamowitą siłę...musiało być tak bardzo pociągające, że w jednej chwili rzucili swoje dotychczasowe życie...

i poszli za Nim...

A jak my realizujemy swoje powołanie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strzeżcie się wszelkiej chciwości.

22 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek
Poniedziałek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Pawła II, papieża
Czytania: (Ef 2, 1-10); (Ps 100 (99), 2-3. 4-5); (Mt 5, 3); (Łk 12, 13-21);

Łk 12, 13-21 - Kliknij, aby przeczytać.


Ludzie zwracali się do Jezusa z różnymi prośbami...Niektórzy myśleli, że Jezus pomoże im rozsądzić sprawy spadkowe...i inne spory o pieniądze. Ale Jezus mówi: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Tak naprawdę to nie jest Jego zadanie...Nie po to Jezus przyszedł na świat, by rozsądzać komu ile się należy...Ale ten problem, który ktoś Mu przedstawił, stał się pretekstem do nauki na temat chciwości...

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Co warte podkreślenia...Jezus nie mówi: pieniądze są złe, straszne, paskudne, okropne...to dzieło diabła...i najlepiej w ogóle nie mieć pieniędzy....Jezus mówi: strzeżcie się chciwości...Uważ…

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2018
Sobota
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Kantego, prezbitera
Czytania: (Ef 1, 15-23); (Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7); (J 15, 26b. 27a); (Łk 12, 8-12);

(Łk 12, 8-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka myśli w związku z tym fragmentem...
Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;
Przyznawanie się do wiary...do Jezusa...Uznanie, że nie wstydzę się Go. Świadectwo życia wiarą. Takie postawy znajdą uznanie...Wtedy i Jezus "przyzna się do nas". Powie: "To jest mój uczeń"...To wielkie wyróżnienie...Jeżeli Syn Człowieczy...wobec aniołów...i świętych...i całego Nieba powie wskazując na Ciebie...a może na mnie (czego bardzo bym chciał) "To właśnie jest on...znam go...był Mi wierny".

Ale jest i druga strona medalu:  kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Wyparcie się Jezusa...nie przyznanie się do Niego...Ucieczka od podst…

Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

19 PAŹDZIERNIKA 2018
Piątek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Jerzego Popiełuszki, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: Ef 1, 11-14; Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 12-13; Łk 12, 1-7

(Łk 12, 1-7) - kliknij, aby przeczytać.

Kiedy czytam ten fragment z Ewangelii widzę dwie ważne kwestie, o których mówi Jezus.
Pierwsza to obłuda faryzeuszy...Obłuda, którą pojmujemy jako niewłaściwa forma religijności.
Skąd bierze się taka postawa? Myślę, że jest ona wynikiem fałszywego postrzegania Boga...
Obrazu zaburzonego...Faryzeusze chcieli wykazać się nienaganną postawą moralną, gdyż wydawało im się, że w ten sposób zaskarbią sobie łaski u Boga...Zdobędą u Niego "punkty". Nienaganna postawa moralna przejawiała się skrupulatnym przestrzeganiem przepisów Prawa...Gdyż Bóg - surowy sędzia - rozliczy każdego, kto łamie przepisy...Czy i dziś wielu z nas nie nosi w sobie takiego obrazu?

Bóg, który jest policjantem...czyhającym z duchowym "fotoradarem"...…