Przejdź do głównej zawartości

Wtorek. Iz 11,1-10; Ps 72,1-2.7-8.12-13.17; Łk 10,21-24

(Iz 11,1-10)
I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.


(Łk 10,21-24)
W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.

Na początek dzisiejszych rozważań chcę zatrzymać się nad fragmentem z Izajasza...
Prorok przepowiada czasy mesjańskie...opisuje jaki będzie Mesjasz...który przyjdzie:
Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Mesjasz, który przyjdzie, będzie sprawiedliwym sędzią...który nie zważa na plotki...który nie daje się zwieść pozorom...Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi.
Czyż i dziś nie jest to marzeniem? 100% sprawiedliwość...Współczesne czasy są dla wielu z nas czasami wielkiej niesprawiedliwości...Tym mocniej powinniśmy wołać Marana Tha...Przyjdź Panie...
Przyjdź i zaprowadź taką sprawiedliwość, o jakiej pisze Izajasz...
Jego przyjście przyniesie światu sprawiedliwość...Boską Sprawiedliwość...
Tak różną od tej ludzkiej...

Czas przyjścia Mesjasza...zapowiadany jest także, jako czas pokoju...Piękny jest ten opis Bożego Pokoju, który zilustrowałem obrazem...Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Zwierzęta, które na siebie polują, żyją w harmonii...Niebezpieczne drapieżniki, stają się potulne, jak baranki...Dziecko bawi się w pobliżu gniazda jadowitych węży, a te nie robią mu nic złego...Taką wizję przedstawia Izajasz...i nawet jeżeli to tylko symboliczny obraz, to każdy z nas gdzieś w głębi serca pragnie takiego pokoju...Ale nikt na świecie...takiego pokoju nie może nam zapewnić...
Nikt...z wyjątkiem Boga...To Jego Syn - Jezus...Zbawiciel Świata...przyszedł na ziemię, aby przynieść nam Pokój i Sprawiedliwość...A kiedy przyjdzie powtórnie...na wieki zapanują czasy Sprawiedliwości i Pokoju.
Żaden system społeczny i polityczny nie zapewni wszystkim ludziom ani sprawiedliwości ani pokoju...
Uczyni to tylko Mesjasz...którego przyjścia oczekujemy...

W Ewangelii Jezus mówi: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Kiedy Jezus - Mesjasz, przyszedł na świat...jako pierwsi oddali Mu pokłon pasterze...
Wielcy tego świata pewnie nawet nie wiedzieli o Jego narodzinach...A ci, którzy wiedzieli, czyhali na Jego życie...Kiedy Jezus zaczął nauczać, gromadziły się wokół Niego tłumy...Byli to ludzie ubodzy, wykluczeni społecznie...Jego najbliżsi uczniowie, byli ludźmi prostymi...A gdzie byli mędrcy tego świata?
Oni żyli w "swoim świecie"...pogardzali Jezusem, wystawiali Go na próbę, starali się Go zdyskredytować w oczach ludu...w końcu skazali Go na śmierć...
O tym właśnie mówi Jezus...Te wszystkie prawdy...te proroctwa, które zapowiadano tysiące lat przed Jego narodzinami...wszystko to spełniało się właśnie teraz...ale nikt z mądrych i roztropnych nie umiał tego dostrzec...Wszystko zaś zostało objawione prostaczkom...To prostaczków Bóg wybierał (i nadal wybiera) na swoich heroldów...Wystarczy spojrzeć na bardziej współczesnych nam świętych...
Siostra Faustyna, dzieci z Fatimy, Juan Diego z Guadelupe, Bernadetta Soubirous...i wielu innych...
Wszyscy oni byli prostymi, ubogimi ludźmi...nie mieli skończonych szkół wyższych...a jednak to oni zostali wybrani przez Boga...Miejmy świadomość, że i my jesteśmy świadkami wielkich dzieł Boga...
Tylko musimy czasem zamknąć rozum...a szerzej otworzyć nasze serce...
By dostrzec, że i dziś Bóg zsyła nam swoje błogosławieństwo...
Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli. Te słowa pasują i do naszych czasów...Bo wiele wokół nas dzieje się dobrego...
Bóg naprawdę działa...Naprawdę jest z nami...Wielu ludzi, na przestrzeni lat, chciało doświadczać tego, co jest naszym udziałem...a nie doświadczyło...a my często jesteśmy jakby lekko krótkowzroczni...
i nie widzimy Bożej Chwały w takim stopniu, w jakim powinniśmy ją widzieć...I może czasem jest nam mało.
Czasem pytamy się: Boże czemu nie działasz w moim życiu? Czemu tego nie czuję...?
Ale On działa...Tylko my nie zawsze to widzimy...nie zawsze to odczuwamy...

Ale On działa...



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

ŚrodaDzisiejsze czytania: Ef 6,1-9; Ps 145,10-14; 2 Tes 2,14; Łk 13,22-30
(Łk 13,22-30) Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…