Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

26 LIPCA 2020
Niedziela
XVII niedziela zwykła
Czytania: (1 Krl 3,5.7-12); (Ps 119,57.72.76-77.127-130); (Rz 8,28-30); Aklamacja (Mt 11,25); (Mt 13,44-52);



Wsłuchujemy się dziś w kilka przypowieści Jezusa, które opisują rzeczywistość Królestwa
Niebieskiego. Dwie pierwsze przypowieści są bardzo podobne do siebie.

"Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę."

Bohater przypowieści pracuje na roli, prawdopodobnie jako robotnik najemny. Podczas pracy, kiedy kopie w ziemi znajduje skarb. Ponieważ nie chce zostać oskarżony o przywłaszczenie sobie cudzej własności, zakopuje skarb i sprzedaje wszystko, by kupić tę ziemię. Kiedy ziemia jest już jego własnością, staje się jednocześnie właścicielem skarbu. Druga historia, mimo że podobna, jest jednak trochę inna.

"królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją". Kupiec zajmuje się handlem perłami. Jest specjalistą w poszukiwaniu konkretnie tych a nie innych klejnotów. Ma więc świadomość, że znajdując tę jedyną, trafia na unikat. W przeciwieństwie do przypadkowego znalazcy skarbu, kupiec doskonale wie, z jakim skarbem ma do czynienia. Sprzedaje wszystko dla tej jednej jedynej perły.

Jak ma się to do nas? Królestwo Boże to cenny skarb. Mający nieskończenie wielką wartość. Kiedy już doświadczamy Jego chwały, jesteśmy gotowi poświęcić dla Niego dosłownie wszystko. Ale jest w Nim coś wyjątkowego... Każdy człowiek doświadcza Chwały Bożej... Chwały Królestwa Niebieskiego na swój jedyny, niepowtarzalny sposób. Możesz być jak człowiek, który znalazł skarb.
Odnaleźć to, co najcenniejsze w swojej codzienności. Możesz spotkać Jezusa w pracy, w domu...
Co wtedy zrobisz? Jak odpowiesz na to niespodziewane.... zaskakujące znalezisko?
Czy pójdziesz za tym fascynującym głosem? Czy poświęcisz wszystko dla skarbu odnalezionego w roli? A może jesteś jak człowiek, który poszukuje pereł? Masz konkretny cel... całe życie pragniesz odnaleźć szczęście, satysfakcję z życia? Szukasz stabilizacji... radości... pragniesz z całego serca doświadczyć Mocy Bożej w swoim życiu... ale całe dnie i noce spędzasz poszukując...
I po długich poszukiwaniach znajdujesz TO, CZEGO SZUKASZ... jaka wtedy będzie Twoja odpowiedź? Czy powiesz: TAK... i poświęcisz wszystko, by zdobyć TO COŚ... by zdobyć Królestwo Niebieskie?

Jest i kolejna przypowieść... trochę inna, ale jednak trochę powiązana z dwoma poprzednimi:
"królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili."
Królestwo niebieskie jest rzeczywistością, która pociąga każdego... tak jak widać to było w poprzednich przypowieściach, ale Jezus daje do zrozumienia, że nie każdy człowiek zasługuje na królestwo niebieskie... ostatecznie nie każdy może być Go godzien. Do sieci wpadają nie tylko zdrowe ryby, ale też chore i martwe. Zanim rybacy sprzedadzą dobre ryby, muszą je wszystkie sprawdzić i oddzielić. Wartość handlową posiadają tylko zdrowe ryby. Ta przypowieść to oczywista aluzja do sądu ostatecznego, kiedy to dobro zostanie ostatecznie oddzielone od zła... sprawiedliwi od grzeszników... Słyszymy w niej o potępieniu: Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wbrew pozorom nie jest to jednak zła nowina. Dopóki chodzimy po tej ziemi mamy czas na to by znaleźć się "po właściwej stronie". Sieć jest wrzucona i zagarnia każdego...Ale to Twoja decyzja kim jesteś i kim się staniesz...możesz odpowiedzieć teraz Bogu...możesz zawołać Jezusa: Bądź moim Panem... Zmieniaj moje życie...nie chcę być zepsutą rybą...nie chcę być starą oponą wrzuconą do morza.... Chcę być zdrową rybą...taką, która płynie pod prąd...Powiedz Jezusowi, że chcesz by to On kierował Twoim życiem...na pewno pomoże Ci...na pewno zainterweniuje...i będą dziać się wielkie rzeczy.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …