Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Ja jestem dobrym pasterzem.

04 MAJA 2020
Poniedziałek
Poniedziałek czwartego tygodnia okresu Wielkanocnego
Czytania: (Dz 11,1-18); (Ps 42,2-3; Ps 43,3-4); (J 10,14); (J 10,11-18);



Jezus w przypowieści zestawia pasterza z najemnikiem.
Pasterz przedstawiony jest, jak ktoś, kto oddaje życie za owce.
Pasterz jest właścicielem owiec.
Zainwestował mnóstwo pieniędzy w kupno stada.
Dlatego między innymi zależy mu na owcach.
Ale nie tylko. Pasterz jest związany z owcami.
Dba o nie...zna je po imieniu...inwestuje w mnie swój czas...swoje pieniądze.
Cieszy się gdy rozrasta się stado. Tak to wygląda patrząc na tę przypowieść dosłownie.

Pasterz oddaje życie za owce, bo owce są dla niego życiem.
Pasterz poświęcił swoje życie dla owiec, podejmując decyzje o zostaniu pasterzem.
Gdyby wybrał inną drogę, poświęciłby swoje życie dla tamtego zajęcia.
Zostając pasterzem postawił wszystko na jedną kartę.
Utrata stada jest równa utracie celu i sensu życia.
Dziś to podejście niewiele się zmieniło.
Kilka lat temu czytałem informację w prasie o hodowcy bydła, który zmarł na atak serca, ponieważ był zmuszony uśpić całe swoje stado, w związku z chorobą wściekłych krów.
Widzimy zatem o co chodzi w dosłownym rozumieniu przypowieści.

A teraz przenieśmy to na życie duchowe...
Jezus mówi o sobie: JA jestem dobrym pasterzem.
Skro pasterzowi zależy na owcach, są one dla niego całym życiem,
to tak samo Jezusowi zależy na każdym z nas...
Bez względu na to kim jesteś, w jakiej sytuacji obecnie się znajdujesz.
Jemu zależy na Tobie.
Do tego stopnia, że poświęcił wszystko to KIM JEST...
Dla Ciebie...i dla mnie...dla nas...dla wszystkich ludzi.
Będąc Synem Bożym uniżył się, stał się jednym z nas.
Tak jak pasterz poświęca swoje ambicje, aspiracje i zajmuje się swoim stadem, inwestuje w rozwój swojego stada każdy grosz, tak Jezus "zainwestował" siebie i poszedł za nas na krzyż, umarł za nasze grzechy, byśmy byli wolni, byśmy nie musieli umierać.

Kim zatem jest najemnik i jak się zachowuje?
Najemnik to ktoś, komu płacą, zatem opiekuje się owcami wyłącznie dla pieniędzy.
Nie jest związany emocjonalnie ze stadem, w końcu to nie jego stado.
Dlatego najemnik ucieka przed wilkiem, bo bardziej zależy mu na własnej skórze niż na cudzych owcach.

Kim są najemnicy w naszym życiu? W życiu duchowym?
Odpowiedź może wywołać sporo niepokoju.
Bowiem najemnikami możemy być także my...
Najemnikami mogą być nasi przywódcy religijni.
Owszem, można być dobrym najemnikiem. solidnie pracującym,
ale można być też najemnikiem, któremu nie zależy na owcach.

Warto się tutaj zatrzymać  i odpowiedzieć sobie:
Czy biorę odpowiedzialność za Kościół?
Czy biorę odpowiedzialność za swoją Wspólnotę?
Wcale nie muszę być liderem, nie muszę być biskupem,
nie muszę zajmować żadnego stanowiska...
Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo mogę być autorytetem.
Ktoś, kto patrząc na mnie, widzi obraz całego Kościoła...

Jaki jest ten obraz?
Jaki Kościół widzi patrząc na mnie?
Czy poprzez moje świadectwo życia, można zauważyć, że troszczę się o moją Wspólnotę?
Czy może jestem w niej, jestem w Kościele, bo taka jest tradycja rodzinna...
Albo dlatego, że mam z tego tytułu jakieś "granty".
Bo ludzie mówią: jaki on porządny, pobożny...

Jezus zwraca uwagę na fakt, że najemnik widząc wilka ucieka.
Tak naprawdę chwile próby pokazują kim naprawdę jesteśmy.
W momencie prześladowania wychodzi na jaw ile w nas jest pasterza a ile najemnika.
Łatwo jest bowiem mówić: jestem chrześcijaninem, kocham Chrystusa w sytuacji gdy wokoło jest bezpiecznie. Ale czy będziesz gotów powtórzyć tę deklarację mając przy skroni pistolet?
To są trudne pytania.

Oby życie nigdy nie zmusiło nas do udzielania na nie odpowiedzi.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …