Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.

06 MARCA 2020
Piątek
Piątek I Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania: (Ez 18, 21-28); (Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8); (Ez 18, 31ac); (Mt 5, 20-26);



Jezus rozpoczyna serię nauk dotyczących przykazań...zaczyna od zdania:  Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Ta cała seria nauk, których będziemy słuchać przez najbliższe dni, zestawia to, co mówią przykazania w ujęciu faryzeuszy...a jak przykazania widzi Jezus...Swoją naukę zaczyna od piątego przykazania:

 Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.
Wydaje się to oczywiste...i pomijając wyjątkowe wypadki, takie jak samoobrona, zabójstwo jest czynem niemoralnym bez względu na to, jaką kto etykę prezentuje. Bez względu na wyznawaną religię...
zabójstwo zawsze będzie potępiane...bo wykroczenie przeciw życiu wynika z prawa naturalnego.

Ale Jezus idzie o krok dalej: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.
Jezus naucza, że gniew traktowany jest na równi z zabójstwem...I jest coś na rzeczy w tych słowach.
Kiedy gniewasz się na drugą osobę, to tak jakbyś zabijał ją w swoim sercu...a jednocześnie ten gniew jest też trucizną, która sączy się w Twoje serce...Gniew często może zaślepić zdrowy rozsądek, logiczne myślenie. A i często gniew jest pierwszym krokiem w zabójstwie...Gniew zabija relacje międzyludzkie...zatem...jak najbardziej jest to wykroczenie przeciw przykazaniu "nie zabijaj".

Jezus wylicza jednak dalej... A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie.
A to jest ciekawe...bo słowo "raka" oznacza: "pusta głowo". To brzmi ironicznie...i może nawet pozornie nie mieć żadnego znamienia przekleństwa drugiego człowieka...Ale mimo wszystko...
Przezywanie (często znane ze szkoły) stygmatyzowanie...również jest ciężkim grzechem (według Jezusa).
Nawet jeżeli nam wydaje się, że to dobry żart...dla człowieka, pod którego adresem jest kierowany, może być problemem, z którym będzie się borykać całe życie...Dziś nazwanie kogoś "pustą głową" może być zabawne...może w tym być też doza ironii...ale warto zastanowić się, że dla drugiej osoby może to być niemiłe...A może ktoś będąc dzieckiem usłyszał od ojca "pusta głowo" i teraz...będąc dorosłym człowiekiem, zmaga się z poczuciem niskiej wartości? To właśnie przekazuje Jezus...

Nawet z pozoru niewinne słowa, jakie rzucamy pod adresem naszego bliźniego, mogą być dla niego bolesnym ciosem...tym samym "nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe".

A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Każdy z nas inaczej przeżywa sprawy duchowe...nie można zatem nikogo nazywać przysłowiowym "bezbożnikiem". Nie można oceniać kogoś wyłącznie po przywiązaniu do wiary, modlitwy itp...To, że nie widzę kogoś codziennie w kościele, to że nie widzę go odmawiającego różaniec, czy nie widzę go zaczytanego w Piśmie Świętym, nie jest równoznaczne z tym, że jego wiara jest słabsza...czy gorsza od mojej. Tak naprawdę nie wiemy nawzajem, jak przeżywamy swoje spotkanie z Bogiem...Tak samo nie możemy rzucać w publicznych dyskusjach tez typu:
"Nergal będzie się smażył w piekle". "Diabły już szykują kotły na Palikota"...itp...Przecież nie wiemy czy Bóg w swoim miłosierdziu nie poprowadzi tych osób ku nawróceniu...Paweł był zawziętym wrogiem chrześcijan, a potem stał się apostołem narodów...I właśnie te wszystkie myśli streszczają słowa Jezusa: A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …