Przejdź do głównej zawartości

Przymnóż nam wiary.

06 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXVII Niedziela zwykła
Czytania: (Ha 1, 2-3; 2, 2-4); (Ps 95 (94), 1-2. 6-7ab. 7c-9); (2 Tm 1, 6-8. 13-14); Aklamacja (1 P 1, 25); (Łk 17, 5-10);








Dobrze jest mieć świadomość słabej wiary...Apostołowie proszą: Przymnóż nam wiary...
Ale Jezus mówi coś zaskakującego...Nie potrzeba wcale ogromnej wiary, by czynić cuda.
Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna. Można zatem zapytać...To dlaczego nikt z nas nie dokonał takiego spektakularnego cudu, że drzewo zmieniło swoje położenie...

Może odpowiedź byłaby straszna...że tak naprawdę wcale nie wierzymy??
A może wierzymy nie tak jak trzeba...

Co jest nie tak z naszą wiarą, że nie dokonujemy cudów w imię Jezusa, jak apostołowie...
Przecież Jezus obiecał...będziecie czynić takie rzeczy, jak Ja...a nawet większe...

Trudne pytanie...
Na które próbujemy sobie odpowiedzieć w każdego dnia a nie tylko w dawno już minionym
Roku Wiary...

może właśnie o to chodzi...by wiara wróciła do korzeni...
by wyzbyć się wszelkiego racjonalizmu, analiz...kombinowania.
A by wróciła prostota dziecka...Dziecka Bożego.

Jeden z papieży powiedział: Kościół nie potrzebuje nauczycieli, ale świadków...
a jeżeli nawet potrzebuje nauczycieli...to tylko dlatego, że są świadkami.
Naprawdę nie potrzebne nam są rozprawy teologiczne by uwierzyć...
By uwierzyć potrzeba nam doświadczyć Żywego Boga, który kocha...
który przebacza grzech...

Nie uwierzysz dlatego, że znasz KKK na pamięć...
Bo jest różnica między wierzyć a wiedzieć...
Wierzyć...to rzucić się na głęboką wodę...puścić się poręczy.
My - współcześni - lubimy być zabezpieczeni od wszystkiego.

Królują ubezpieczenia...firmy prześcigają się w swoich ofertach.
Ubezpieczamy samochody, mieszkania...ubezpieczamy się, gdy wyjeżdżamy na wakacje.
Lubimy być pewni, że wszystko będzie OK...

A z wiarą jest inaczej...to pójście w ciemno...
To powiedzenie: Boże...wiem, że zatroszczysz się o wszystko.
Owszem..trzeba pracować :) trzeba się uczyć :)
i samochód też trzeba ubezpieczyć :)

Ale wiara to pójście dalej...wyjście ze swoich zastanych schematów...
z różnych stereotypów myślowych...z nawyków...itp.
Jeżeli mówię "wierzę w Boga"... to mówię też "wierzę Bogu".
Kiedy z wiarą o coś proszę...to mi się to spełni...Tak obiecał Jezus...
A jeżeli się nie spełnia?
To co?
Mam przestać wierzyć?
A może problem leży w tym, że źle proszę?

Prośmy i my Jezusa..."Przymnóż nam wiary"...
Bo chyba jeszcze gorszą rzeczą jest powiedzenie: "z moją wiarą jest wszystko w porządku".


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

21 GRUDNIA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Piotra Kanizjusza, prezbitera i doktora Kościoła
Czytania: (Pnp 2,8-14); (Ps 33,2-3,11-12,20-21); Aklamacja; (Łk 1,39-45);



Dziś w Ewangelii kontynuacja historii Maryi...Dziś wsłuchujemy się w scenę nawiedzenia św.Elżbiety.
Wczoraj w Ewangelii Anioł powiedział Jej: Twoja krewna Elżbieta również spodziewa się dziecka...
Dlatego Maryja idzie do niej...chce jej pomóc, bo przecież jest w podeszłym wieku...a mimo wszystko, dzięki Bożemu Miłosierdziu, będzie mieć dziecko...
Kiedy odwiedza Maryja odwiedza swoją krewną...zaskakujące dla niej jest powitanie: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Ale zacznę od: W tym czasie Maryja wybrała się i poszła …