Przejdź do głównej zawartości

Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?

01 PAŹDZIERNIKA 2019
Wtorek - wspomnienie dowolne św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy
Czytania: (Za 8,20-23);
Psalm: (Ps 87,2-3.4-5.6-7);
Aklamacja (Mk 10,45);
Ewangelia: (Łk 9,51-56);









W Ewangelii na dziś czytamy o nieżyczliwych Samarytanach, którzy nie chcieli przyjąć Jezusa. Uczniowie Jan i Jakub chcą dokonać na nich zemsty. Pytają Jezusa: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Uczniowie prowokowali Jezusa do gniewu, wyrażonego ukaraniem złych ludzi.

Tymczasem w Jezusie nie ma żadnej chęci zemsty albo odegrania się. Niczego nie chce robić na siłę. Konsekwentnie i stale wierzy w otwarcie się oczu u człowieka i zobaczenie prawdy. Nie da się człowieka siłą doprowadzić do prawdy. Jedynie on sam może pozwolić, aby światło prawdy do niego dotarło. Dlatego Pan Jezus daje ludziom wiele znaków, ale żaden z nich nie jest znakiem „z nieba”, czyli znakiem powalającym wszystkich, ostatecznym dowodem, jakiego domagali się od Niego Żydzi.

Aby zobaczyć w Nim Mesjasza, a nawet Syna Bożego, potrzeba refleksji, która sięga serca, trzeba w znaku zobaczyć gest miłości mający źródło w Bogu. Bóg jest miłością, jak to wyraźnie stwierdził św. Jan, ten sam, który w dzisiejszej Ewangelii chciał spuścić ogień z nieba na niegościnnych Samarytan. Musiał on jeszcze doświadczyć całkowitej klęski własnych wyobrażeń na temat Mesjasza, na temat wyzwolenia i królestwa Bożego, aby odkryć tę podstawową prawdę, którą Pan Jezus wyraża każdym gestem i słowem.

Przysłowie mówi: „Więcej much złapie się na łyżeczkę miodu niż na całą beczkę octu”. Gest miłości przyciąga autentycznie; siła, wielkie cuda, przyciągają gapiów i ludzi żądnych sensacji. Jednak po takiej sensacji nic nie pozostaje. Natomiast po doświadczeniu miłosierdzia autentycznie przyjętego pozostaje dozgonna wdzięczność i przywiązanie. I to niech będzie lekcja dla nas...Nawet, gdy ktoś nas odrzuca, nawet gdy ktoś odrzuca nasze głoszenie Ewangelii...nie złorzeczmy...bądźmy miłosierni...jak Jezus.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

17 LISTOPADA 2019
Niedziela
Niedziela - Niedziela zwykła
Czytania: (Ml 3,19-20a); (Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9); (2 Tes 3,7-12); Aklamacja (Łk 21,28); (Łk 21,5-19);


Kilka myśli w związku z dzisiejszym tekstem:

1. Żydzi podziwiają świątynię. Mówią, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami.
My również podziwiamy nasze świątynie. I słusznie...Kościoły - zwłaszcza te stare - są piękne.
Ale świątynia to nie tylko architektura...To nie tylko mury. Jezus wypowiada proroctwo.
Wskazuje, że ze świątyni nie zostanie "kamień na kamieniu". Rzymianie burzą świątynię w roku 70.
Jednak w wypowiedzi Jezusa jest coś więcej...To echo rozmowy z Samarytanką, kiedy to Chrystus mówi, że prawdziwi czciciele będą oddawać chwałę Bogu w "Duchu i w prawdzie". Mury świątyni można zwalić.
Kościół można przerobić na kino albo na magazyn (jak działo się w Rosji Sowieckiej). Ale duchowej świątyni nie można zniszczyć. To obiecał Jezus mówiąc: "bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą&q…

Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

1 GRUDNIA 2019
Niedziela
I Niedziela adwentu
Czytania: (Iz 2,1-5); (Ps 122,1-2.4-5.6-7.8-9); (Rz 13,11-14); Aklamacja (Ps 85,8); (Mt 24,37-44);


Rozpoczynamy adwent. Ewangelia na dziś wskazuje nam drogę, jaką ten szczególny czas nakreśla.
Mamy być gotowi na powtórne przyjście Jezusa. Ktoś powie... Zaraz, zaraz... ale przecież adwent to czas oczekiwania na Boże Narodzenie, oczekiwanie dnia, w którym wspominamy wcielenie Syna Bożego. OK... Zgadza się. Ale adwent ma jeszcze jeden wymiar. O wiele ważniejszy niż ten, o którym wszyscy pamiętamy. A jeśli ktoś z nas nie chciałby pamiętać, wystarczy, że wejdzie do najbliższej galerii handlowej, to sobie przypomni. Tym o wiele ważniejszym wymiarem jest właśnie to, że oczekujemy na powtórne przyjście Jezusa.

W czasie ostatnich dni... a nawet tygodni, wsłuchiwaliśmy się w teksty mówiące o znakach końca czasów. Niektóre fragmenty Ewangelii słyszeliśmy nawet po dwa razy. A wiadomo, że słowo powtórzone więcej niż raz, to słowo ważne. Takie, które mus…