Przejdź do głównej zawartości

Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.

28 WRZEŚNIA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie obowiązkowe św. Wacława, męczennika
Czytania: (Za 2,5-9.14-15a); (Jr 31,10.11-12ab.13); Aklamacja (2 Tm 1,10b); (Łk 9,43b-45);

(Łk 9,43b-45) - Kliknij, aby przeczytać.

Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.
Mówi dziś Jezus...Takie słowa zupełnie zaskakiwały słuchaczy i trzeba to powiedzieć, że do dzisiaj nie są dla nas całkiem zrozumiałe. Podobnie jak ci ludzie chcielibyśmy, aby nasza droga była pasmem sukcesów i nie spotkała nas żadna klęska. Dlaczego taka tragedia musiała przyjść na Niego? Co ona dla nas znaczy?
Dlaczego Jezus mówi o męce i to w sytuacji, gdy wszyscy są pełni podziwu...

„Wydanie Syna Człowieczego w ręce ludzi” stanie się momentem ostatecznej konfrontacji. Syn Boży, przychodząc na świat, bardzo konsekwentnie nie używa przemocy w walce ze złem. To doprowadza Go do haniebnego sądu i śmierci, co w kategoriach świata oznacza całkowitą klęskę. Z tej racji także uczniowie nie przyjmują w ogóle takiej perspektywy i ostatecznie w czasie męki i śmierci Pana Jezusa całkowicie się załamują. Okazuje się, że potrzeba dopiero zupełnie innego doświadczenia, aby logika Pana Jezusa została zrozumiana. Prawie wszyscy uczniowie Pana Jezusa poszli podobną drogą i musieli oddać życie za głoszoną prawdę. Ostateczne zwycięstwo jest metafizyczne: nowa rzeczywistość, królestwo Boże, które jednocześnie jest królestwem prawdy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze.

03 LUTEGO 2020
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Błażeja, biskupa i męczennika
Czytania: (2 Sm 15, 13-14. 30; 16, 5-13a); (Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7); Aklamacja (Łk 7, 16); (Mk 5, 1-20);



Jezus wraz z uczniami udaje się do kraju Gerazeńczyków. Geraza to obecny Dżarasz - miasto w Jordanii.
Zamieszkiwali je poganie. Kiedy Jezus wysiada z łodzi, wybiega mu na spotkanie opętany. Ewangelista podaje: Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Widzimy bardzo dokładny opis jego zachowania...można wywnioskować, że wszyscy wiedzieli kim jest ten człowiek i jak się zachowuje. Można też wywnioskować, że jego zachowanie budziło niepokój...a może i strach. W każdym razie wiemy jedno był opętany... Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebog…