Przejdź do głównej zawartości

Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

11 WRZEŚNIA 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne św. Jana Gabriela Perboyre, prezbitera i męczennika
Czytania: (Kol 3,1-11); (Ps 145,2-3.10-11.12-13ab); Aklamacja (Łk 6,23ab); (Łk 6,20-26);

(Łk 6,20-26) - Kliknij, aby przeczytać.

 Dziś wsłuchujemy się w fragment Ewangelii o błogosławieństwach i przekleństwach. To najsłynniejszy - że użyję takiego określenia - fragment kazania na górze. I kiedy tak się słucha tego kto jest błogosławiony...
a kto przeklęty, można odnieść wrażenie, że jednak chyba lepiej jest być ubogim, smutnym. znienawidzonym, niepopularnym...i w ogóle takim najgorszym na świecie...Bo przecież bogaci, radośni, najedzeni i przez wszystkich lubiani i chwaleni są skazani na potępienie....Nic bardziej mylnego...
W rzeczywistości Jezusowi chodzi o to by nie przywiązywać większej wagi do tego, co mamy tu na ziemi. Jeżeli naszym priorytetem będzie służba Bogu...bycie uczniem Chrystusa, wtedy nie będą nam zawadzać ani nasze bogactwo materialne ani sława...ani nic innego. Jeżeli jednak zrezygnujemy z życia wiecznego by zapuścić korzenie...by rozkoszować się naszym "tu i teraz"...wtedy rzeczywiście Chrystusowe "Biada" będzie skierowane do nas. W tym dzisiejszym fragmencie chodzi również o to, że trudności, jakich doświadczamy, pomagają nam lepiej otworzyć się na perspektywę życia wiecznego niż nieustanne dążenie do tego co łatwe i przyjemne...Trudności, głód, niedostatek, prześladowania...to wszystko wychowuje nas do życia w niebie...

Tyle wyjaśnienia właściwego rozumienia tego fragmentu...

Ja jednak chciałbym nakreślić kwestie, które szczególnie mnie dotknęły. Pozwoliłem sobie wytłuścić zdania, nad którymi chcę się pochylić. Błogosławieństwa Jezus podsumowuje tak samo przodkowie ich czynili prorokom...Zatem: głód, bieda, niesprawiedliwość, niepopularność, wyśmiewanie, prześladowanie, nienawiść otoczenia...To wszystko może nas czekać, jeżeli zdecydujemy się być uczniami....

Ważny podkreślenia jest fakt, że błogosławieństwa i przekleństwa Jezus wypowiada zaraz po wyborze dwunastu apostołów. Chce, więc jakby podkreślić fakt...Jesteście błogosławieni, ponieważ wybraliście drogę za Mną. Ale wiedzcie, że cała ta droga będzie wyglądać inaczej niż sobie można wymarzyć.

Droga proroka...droga apostoła...droga chrześcijanina...Jest drogą człowieka, który nie patrzy i nie myśli kategoriami "tego świata". Zatem przywiązanie do wszystkiego co "tu i teraz" jest małe lub takiego przywiązania nie ma...Pierwszy jest Bóg...Pierwszy jest Chrystus...Takie podejście do życia jest niepopularne...stąd też mogą nas spotykać przykrości, możemy mieć pod górkę...Być może i bieda czy głód zajrzą nam w oczy...Ale nie powinniśmy się tym zrażać...Bo tak już było...wcześniej...i tak będzie w przyszłości...Tego doświadczali prorocy, tego doświadczał sam Jezus...tego doświadczali uczniowie...i na przestrzeni 2000 lat doświadcza tego wszystkiego wielu chrześcijan...Ale dlatego właśnie wszyscy ci są błogosławieni....

A przekleństwa? Biada bogatym najedzonym, popularnym, wychwalanym, szanowanym...
Biada celebrytom, milionerom, profesorom...i im podobnym gwiazdorom...
Biada dlatego, że ich przodkowie to samo czynili fałszywym prorokom....
Kim jest fałszywy prorok? Przypomina mi się fragment z Księgi Królewskiej, gdzie 400 fałszywych proroków, prorokowało zwycięstwo w bitwie królowi...a jeden Micheasz przekazywał prawdziwe Słowo Pana o wielkiej klęsce...Oczywiście nikt nie dawał wiary prawdziwemu prorokowi...był prześladowany, grożono mu śmiercią....To doskonały przykład pokazujący kontrast między prorokiem...a fałszywym prorokiem. Prorok głosi Prawdę...choćby najbardziej bolesną...Bo jest posłańcem Boga...
Fałszywy prorok mówi to, co ludzie chcą słyszeć...to taki populista...który bada teren...a potem swoje "proroctwa" przedstawia w takim kształcie aby się wszystkim przypodobać. Zależy mu tylko na chwale, sławie, pieniądzach, napełnieniu żołądka...W końcu król obsypie takiego dobrze prorokującego zaszczytami.
I z głodu taki nie umrze...O tym właśnie mówi Chrystus...
Tak traktowali fałszywych proroków przed wiekami...tak traktują teraz...i tak będą traktować w przyszłości.
Dziś również...popularni są ludzie, którzy głoszą że wszystko jest względne...że dekalog można dowolnie interpretować...że tak naprawdę wystarczy być dobrym człowiekiem...albo że Boga można znaleźć wszędzie, niekoniecznie w kościele...Albo: Kościół tak, księża nie....Przykłady można mnożyć...
Ale nie ma potrzeby...niewiele podejście zmieniło się od czasów Chrystusa do tych nam współczesnych.

Wciąż fałszywi prorocy wynoszeni są na piedestał...a prawdziwi prorocy poniżani, wyśmiewani lub - w najlepszym wypadku - ignorowani, traktowani z uśmiechem politowania....
Błogosławieństwa i przekleństwa Jezusa są ponadczasowe...Zresztą tak jak całe Pismo Święte.
Dlatego, kiedy znajdujemy się w trudnych sytuacjach życiowych...powinniśmy powtarzać sobie, że "to już było...że tego samego doświadczali nasi bracia w wierze sto, pięćset i dwa tysiące lat temu..."
Bo taki jest los proroków i apostołów wszelkich czasów i epok...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…