Przejdź do głównej zawartości

Jezus zawołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych.

25 WRZEŚNIA 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne bł. Władysława z Gielniowa, prezbitera
Czytania: (Ezd 9,5-9); (Tb 13, 2abcde. 3-4a. 4bcd. 5. 8); Aklamacja (Mk 1,15); (Łk 9,1-6);

(Łk 9,1-6) - Kliknij, aby przeczytać.


Kiedy wsłuchujemy się w ten fragment, możemy odnieść wrażenie, że nas zupełnie nie dotyczy...
W końcu to Apostołowie zostali posłani...2000 lat temu...a dziś? Dziś są księża, biskupi, papież...
Oni nas nauczają...oni głoszą Ewangelię...
Owszem, ale jednak to pewien błąd w myśleniu...Bo każdy z nas jest uczniem Chrystusa...
Każdy z nas, który ma Jego Imię na ustach i w sercu, zobowiązany jest głosić. I każdy z nas, jeżeli ma w sobie odrobinę autentycznej, żywej wiary może w imię Jezusa, Jego Mocą, czynić wszystko to, co zostało wymienione...
Nam może się wydawać, że to coś trudnego, że trzeba się szczególnie przygotować...zrobić prowiant na drogę, obładować się podręcznikami do teologii i ruszyć w drogę...Znowu błąd - Jezus mówi: Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie!
Totalny minimalizm...żadnych wykładów w czasie głoszenia Dobrej Nowiny...Żadnych wywodów teologicznych, rozważań filozoficznych itp. Wystarczy świadectwo w czystej postaci.
Najlepszym wyjaśnieniem będą słowa Pawła VI - Świat nie potrzebuje nauczycieli, ale świadków. A jeżeli potrzebuje nauczycieli, to tylko tych, którzy są świadkami.
Najbardziej przemawia do ludzi doświadczenie...Kiedy ktoś mówi: Bóg Cię kocha, można wzruszyć ramionami i powiedzieć: Wiem o tym...i co z tego...
Albo: Jezus Chrystus umarł za Ciebie, odkupił Cię...zgładził Twoje grzechy...- odpowiedzieć można: owszem, czytałem Biblię...znam Ewangelię...
Ale kiedy idziesz w świat, ze Słowem Bożym...z Jezusem, który jest Słowem...
i mówisz: Codziennie doświadczam Bożej Miłości...w moim życiu był mrok, ale przyszedł do mnie Jezus ze swoim światłem...i teraz mogę inaczej patrzeć...dlatego muszę tę Dobrą Nowinę rozgłaszać...
Taka postawa budzi zupełnie inną reakcję...

A co w sytuacji, kiedy ludzie odrzucają nas...nasze głoszenie...my się trudzimy, ale oni to lekceważą, mają gdzieś, że staramy się, poświęcamy...wkładamy swe serce w ogłaszanie Bożej Chwały...
Jezus przygotowuje nas na takie sytuacje:  Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!  To normalne, że będą zdarzać się negatywne postawy względem nas...że tu i tam ktoś trzaśnie nam drzwiami przed nosem...Dosłownie lub w przenośni...Ale nie mamy się tym załamywać, popadać w zniechęcenie...czy poddawać się, ale strzepnąć proch z nóg...powiedzieć sobie: Jezu ogłaszam Twoje zwycięstwo w tej sytuacji...i ruszać dalej...
Stare przysłowie arabskie mówi: psy szczekają, ale karawana idzie dalej...i tego się trzeba trzymać w naszych akcjach ewangelizacyjnych.


Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.
Jaka tu nauka dla nas? Nie siedźmy dłużej w domach...nie mówmy: Potem albo: niech to zrobi ktoś inny...
ale wyjdźmy natychmiast ze swoich ciasnych skorupek...i głośmy Dobrą Nowinę - wszędzie...
Nie w wybranych, bezpiecznych, znanych nam dobrze miejscach...ale wszędzie...
Gdzie tylko nas Duch Święty poprowadzi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

17 LISTOPADA 2019
Niedziela
Niedziela - Niedziela zwykła
Czytania: (Ml 3,19-20a); (Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9); (2 Tes 3,7-12); Aklamacja (Łk 21,28); (Łk 21,5-19);


Kilka myśli w związku z dzisiejszym tekstem:

1. Żydzi podziwiają świątynię. Mówią, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami.
My również podziwiamy nasze świątynie. I słusznie...Kościoły - zwłaszcza te stare - są piękne.
Ale świątynia to nie tylko architektura...To nie tylko mury. Jezus wypowiada proroctwo.
Wskazuje, że ze świątyni nie zostanie "kamień na kamieniu". Rzymianie burzą świątynię w roku 70.
Jednak w wypowiedzi Jezusa jest coś więcej...To echo rozmowy z Samarytanką, kiedy to Chrystus mówi, że prawdziwi czciciele będą oddawać chwałę Bogu w "Duchu i w prawdzie". Mury świątyni można zwalić.
Kościół można przerobić na kino albo na magazyn (jak działo się w Rosji Sowieckiej). Ale duchowej świątyni nie można zniszczyć. To obiecał Jezus mówiąc: "bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą&q…

Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

1 GRUDNIA 2019
Niedziela
I Niedziela adwentu
Czytania: (Iz 2,1-5); (Ps 122,1-2.4-5.6-7.8-9); (Rz 13,11-14); Aklamacja (Ps 85,8); (Mt 24,37-44);


Rozpoczynamy adwent. Ewangelia na dziś wskazuje nam drogę, jaką ten szczególny czas nakreśla.
Mamy być gotowi na powtórne przyjście Jezusa. Ktoś powie... Zaraz, zaraz... ale przecież adwent to czas oczekiwania na Boże Narodzenie, oczekiwanie dnia, w którym wspominamy wcielenie Syna Bożego. OK... Zgadza się. Ale adwent ma jeszcze jeden wymiar. O wiele ważniejszy niż ten, o którym wszyscy pamiętamy. A jeśli ktoś z nas nie chciałby pamiętać, wystarczy, że wejdzie do najbliższej galerii handlowej, to sobie przypomni. Tym o wiele ważniejszym wymiarem jest właśnie to, że oczekujemy na powtórne przyjście Jezusa.

W czasie ostatnich dni... a nawet tygodni, wsłuchiwaliśmy się w teksty mówiące o znakach końca czasów. Niektóre fragmenty Ewangelii słyszeliśmy nawet po dwa razy. A wiadomo, że słowo powtórzone więcej niż raz, to słowo ważne. Takie, które mus…