Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego.

20 SIERPNIA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie obowiązkowe św. Bernarda, opata i doktora Kościoła
Czytania: (Sdz 6, 11-24a); (Ps 85 (84), 9. 11-12. 13-14); Aklamacja (2 Kor 8, 9); (Mt 19, 23-30);

(Mt 19, 23-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii kontynuowany jest wątek bogactwa...Wczoraj słuchaliśmy o bogatym młodzieńcu, który odszedł zasmucony, gdy Jezus powiedział: do zbawienia brakuje ci tylko sprzedać wszystko i za Mną pójść...
Tamten człowiek, mimo że spełniał wszystkie przykazania...nie był gotów poświęcić wszystkiego, co posiadał...bogactwo było dla niego ważniejsze niż pójście za Chrystusem...Jezus komentuje to: łatwiej jest przejść wielbłądowi przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.
Użyta przez Jezusa hiperbola stała się tematem dyskusji współczesnych teologów...jedni mówili, że ucho igielne to brama w Jerozolimie...ale ta powstała w późniejszych czasach, więc nie pasuje do tej teorii...
Inni mówią, że w tłumaczeniu pojawił się błąd i powinno być: łatwiej przeciągnąć nić przez ucho igielne. (po grecku: kamelos - wielbłąd, kamilos - nić, sznur)
Dla mnie te interpretacje są jednak próbą osłabienia słów Jezusa, który chciał podkreślić, iż ludziom bogatym trudno jest osiągnąć zbawienie...Aczkolwiek nie jest to niemożliwe...
Ta trudność wynika właśnie z przywiązania do dóbr materialnych...i ogólnej wygody życia.
Tymczasem życie ucznia nie ma nic z sielanki, jaką wiódł bogaty młodzieniec. Uczniowie słysząc porównanie Jezusa przerazili się tym porównaniem...i pytają Go: Kto zatem może się zbawić?
Pewnie i my w tym samym momencie możemy zadawać sobie to pytanie...Nawet jeżeli nie czujemy przywiązania do dóbr materialnych, nawet jeśli na naszych kontach nie ma zgromadzonych pokaźnych sum...Mimo wszystko takie pytanie może nam towarzyszyć.
Kto może się zbawić? Czy ja mogę się zbawić? Czy moja rodzina, moi przyjaciele mogą się zbawić? to naturalne lęki, wątpliwości...zatem nie dziwmy się uczniom, że i ich ogarnęły...
Jezus jednak uspokaja ich: U ludzi to niemożliwe, ale u Boga wszystko jest jest możliwe.
Zatem, skoro Bóg może wszystko...może także sprawić, że bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego. Bóg chce naszego zbawienia. Nie chce by ktokolwiek został potępiony.
Jest jak dobry pasterze, który szuka zagubionej owcy...Każdego z nas zatem chce przyprowadzić do siebie. Bez względu na nasz wiek, rasę czy stan portfela...musimy tylko się do Niego zwrócić.
I powierzyć mu swoje życie...Oddać wszystkie swoje lęki, obawy, ale i radości...swoje sukcesy i porażki...swoje dobre i złe dni. Swój dom, rodzinę, samochód, pracę i konto w banku...
I powiedzieć...Panie weź wszystko...Chcę byś tylko Ty się liczył...wiadomo, że mogą pojawić się wątpliwości albo pytania...OK powierzam swoje życie Bogu...decyduję się kroczyć za Jezusem, ale co dalej? albo bardziej materialistycznie: "co ja z tego będę miał?"
Piotr zadaje takie pytanie: Oto opuściliśmy wszystko...cóż, więc otrzymamy...?
Jezus daje obietnicę: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.
Jest też obietnica dla nas: każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.

Każdy kto coś poświęci dla Jezusa - stokroć tyle otrzyma...
Czyż nie jest to zatem kusząca oferta? I nie jest to żaden chwyt marketingowy...
Ale obietnica samego Boga...który nigdy nikogo nie okłamał, ale jest Bogiem wiernym,
który dotrzymuje obietnic...i błogosławi nie tylko nam, ale i przyszłym pokoleniom.

Porzućmy, więc wątpliwości...i zdecydujmy się na to by rzucić wszystko i pójść za Nauczycielem.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Jak powinien wyglądać post...

PiątekDzisiejsze czytania: Iz 58,1-9; Ps 51,3-5.18-19; Am 5,14; Mt 9,14-15
(Iz 58,1-9) To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać…

Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu.

26 GRUDNIA 2017
Wtorek
Drugi dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego,
święto św. Szczepana, pierwszego męczennika
Dzisiejsze czytania: Dz 6,8-10;7,54-60; Ps 31,3-4.6.8.16-17; Ps 118,26-27; Mt 10,17-22

(Dz 6,8-10;7,54-60) - kliknij aby przeczytać.
(Mt 10,17-22) - kliknij aby przeczytać.

Drugi dzień świąt...To święto pierwszego męczennika za wiarę...Św. Szczepana...
Jego historię opisują Dzieje Apostolskie...Jego śmierć jest konsekwencją tego, co zapowiedział Jezus...
Tę zapowiedź słyszymy w Ewangelii na dziś...Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom.Tak było ze Szczepanem...
Został skazany na śmierć i ukamienowany przez żydowską elitę religijną...Niektórzy zaś z synagogi, zwanej /synagogą/ Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. 
Jezus w Ewangelii daje …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…