Przejdź do głównej zawartości

Odpuszczają ci się twoje grzechy.

04 LIPCA 2019
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Elżbiety Portugalskiej
Czytania: (Rdz 22,1-19); (Ps 116,1-6.8-9); Aklamacja (2 Kor 5,19); (Mt 9,1-8);

(Mt 9,1-8) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus uzdrawia paralityka, ale najpierw odpuszcza mu grzechy. To budzi wątpliwości otoczenia... wszyscy pytają: Jak On tak może...
Przecież tylko Bóg odpuszcza grzechy.

Jezus pokazuje, że ma władzę odpuszczania grzechów. Że Jego słowa, wypowiedziane do paralityka są jak najbardziej uzasadnione. Jezus chce powiedzieć coś jeszcze. Czasami prawdziwym problemem człowieka nie jest jego choroba fizyczna, ale grzech...

Grzech jest jak paraliż... Możemy być mistrzami olimpijskimi w biegach lub mistrzami w konkursach tanecznych, ale jednocześnie być duchowymi paralitykami. Ale bywa i tak, że choroba fizyczna łączy się z chorobą duchową. Wielu chorych bywa obrażonych na świat i Boga, nosi w swoim sercu nienawiść do ludzi itp. Jezus jednak przychodzi do wszystkich, zna serca wszystkich i uzdrawia i uwalnia wszystkich.

Prawdziwym problemem paralityka jest grzech, ale tak naprawdę prawdziwym problemem każdego człowieka jest grzech. Moim prawdziwym problemem jest mój grzech, z którego tylko Jezus może mnie wyzwolić. Wszystkie choroby...cierpienie...problemy emocjonalne itp...itd...są konsekwencją grzechu... Zapłatą za grzech jest śmierć...zatem prawdziwą i jedyną drogą do uzdrowienia jest najpierw odpuszczenie grzechów...Tak też czyni Jezus...

Dlatego właśnie najpierw Jezus mówi: Odpuszczają ci się twoje grzechy. Wywołuje to szemranie wśród zebranych, bo "jak On mógł tak powiedzieć". Odpowiedź Jezusa daje do myślenia. Bo rzeczywiście co jest łatwiej powiedzieć: wstań i chodź? czy odpuszczają ci się grzechy? Czy łatwiej jest po prostu uzdrowić człowieka z choroby i zostawić go z całą resztą problemów, które być może są o wiele większe niż jego choroba? Czy - mówiąc kolokwialnie - dokopać się do źródła, do korzeni jego problemu? I najpierw podciąć korzenie... a potem zająć się całą resztą.

Nam również odpuszcza grzechy...wszystko to, co nas przygniata...nie daje na spać w nocy... To wszystko zostało nam przebaczone...a zatem...możemy być pewni, że i nasze paraliże zostaną wyleczone Te duchowe, emocjonalne, ale i prawdziwe fizyczne...niemoce i choroby...On może to wszystko uczynić, może nas uzdrowić i uwolnić....musimy tylko wierzyć...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.

19 STYCZNIA 2020
Niedziela
Niedziela - Druga Niedziela zwykła
Czytania: (Iz 49, 3. 5-6); (Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10); (1 Kor 1, 1-3); Aklamacja (J 1, 14a. 12a); (J 1, 29-34);



Gdy Jan Chrzciciel zobaczył przechodzącego Jezusa, wydał świadectwo o Nim: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Jan daje świadectwo...
Wskazuje na Jezusa i mówi: To właśnie ON. To jest Ten, na Którego czekacie.

Myślę, że każdy z nas miał w swoim życiu takiego Jana Chrzciciela. Kogoś, kto wskazał nam Jezusa i powiedział: To jest Bóg, to jest Pan, to jest Zbawiciel. On jest źródłem szczęścia... On jest Tym, kogo być może całe życie szukasz... Tym, za którym całe życie tęsknisz.

Ale każdy z nas może być również tym, który jest Janem Chrzcicielem dla innych. Tym, który innym pokazuje Jezusa i mówi: Oto Baranek Boży. Jan Chrzciciel wskazał na Jezusa po to, aby ludzie poszli za Nim,…