Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.

29 LIPCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie obowiązkowe św. Marty
Czytania: (1 J 4, 7-16); (Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11); Aklamacja (J 8, 12b); (J 11, 19-27);

(J 11,19-27) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś wsłuchujemy się w wycinek dłuższego fragmentu, który opisuje wskrzeszenie Łazarza. W dzisiejszym fragmencie nie usłyszymy jednak jak Jezus woła: "Łazarzu wyjdź na zewnątrz" a Jego przyjaciel wraca do życia. Dzisiejszy fragment skupia się na dialogu Jezusa z Martą, której wspomnienie obchodzimy dzisiejszego dnia. Spójrzmy zatem co takiego ważnego pojawia się we fragmencie Ewangelii na dziś:

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Wiemy, że Łazarz nie żyje, (nie jest o tym wspominane, ale Jan odnotowuje, że nie żyje on od czterech dni) jego siostry Marta i Maria są w żałobie. A Żydzi przychodzą pocieszyć je. Jezus przychodzi w tą rzeczywistość żałoby po Łazarzu. Kiedy Marta dowiaduje się, że Jezus nadchodzi, wychodzi Mu na spotkanie. Maria zostaje w domu.

Z szerszego kontekstu wiemy, że siostry z Betanii są całkowicie różne od siebie. Marta pokazana nam jest, jako ta twardo stąpająca po ziemi, racjonalistka. Jest kobietą dla której ważne są konkrety, konkretne działanie. Kiedy Jezus przychodzi do nich w odwiedziny, Marta jest tą, która krząta się w kuchni. Chce jak najlepiej przyjąć gościa. Maria jest zaś tą, która słucha. Dla niej ważna jest relacja, emocje... Jest z pewnością bardziej uczuciowa. Zostaje w domu właśnie dlatego, że to jej sposób przeżywania żałoby.

Marta spotyka się z Jezusem i zaczynają dialogować. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Jezus odpowiada: Brat twój zmartwychwstanie. A Marta odpowiada: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. 

Jaki obraz wyłania się z tego fragmentu? Dokładnie taki, jak wyżej napisałem. Marta to racjonalistka, ale i intelektualistka. Mówi Jezusowi: Wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek Go poprosisz. Ona nie wierzy, ale wie. A potem odpowiada: Wiem, że mój brat zmartwychwstanie, w czasie dnia ostatecznego. Ona WIE... Posiada wiedzę. Częściowo podpartą tradycją, aktywnym życiem religijnym, doświadczeniem wcześniejszych cudów i znaków Jezusa... Ale w życiu religijnym chodzi o coś więcej niż tylko wiedza teologiczna. I właśnie to między wierszami chce przekazać jej Jezus.
Spójrzmy na dalszą część dialogu.

"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?". Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat". Jezus mówi: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. To "Ja jestem" jest tym samym "Ja jestem", które wypowiada Bóg w Starym Testamencie. Oczywiście w polskim przekładzie tego nie widzimy tak mocno, ale Ewangelia w języku oryginalnym nie pozostawia żadnych złudzeń. Zawsze, kiedy Jezus mówi Ja jestem... chce powiedzieć "Jestem, który Jestem". Słyszymy Jestem zmartwychwstaniem. Jezus nie mówi: Jestem tym, który przyniesie zmartwychwstanie, który daje życie. Mówi: Jestem zmartwychwstaniem, Jestem życiem. Niby subtelna różnica, ale jednak kolosalna...

Jezus pyta: Czy wierzysz... Cała ta nauka o zmartwychwstaniu ma prowadzić Martę do wyznania wiary. Do przestawienia jej myślenia na zupełnie inne tory. Czy wcześniej jej myślenia było złe? No nie, bo przecież była dobrą Żydówką... Na pewno wierzyła w Boga, przestrzegała zaleceń Prawa, ale Jezus chciał od niej czegoś więcej. Wyznania wiary w Jezusa. W to, że On naprawdę ma moc przywrócić do życia jej brata. Teraz i tu...

I Marta wyznaje tę wiarę... Mówi: Tak Panie. Ja wierzę, że jesteś Mesjaszem. I właśnie (między innymi) ta wiara, stanie się kołem napędowym późniejszego cudu. A czy my wierzymy jak Marta?
A może pragniemy takiej wiary w swoim życiu? Módlmy się zatem o taką wiarę. I uczmy się jej od patronki dzisiejszego dnia.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Jak powinien wyglądać post...

PiątekDzisiejsze czytania: Iz 58,1-9; Ps 51,3-5.18-19; Am 5,14; Mt 9,14-15
(Iz 58,1-9) To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać…

Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu.

26 GRUDNIA 2017
Wtorek
Drugi dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego,
święto św. Szczepana, pierwszego męczennika
Dzisiejsze czytania: Dz 6,8-10;7,54-60; Ps 31,3-4.6.8.16-17; Ps 118,26-27; Mt 10,17-22

(Dz 6,8-10;7,54-60) - kliknij aby przeczytać.
(Mt 10,17-22) - kliknij aby przeczytać.

Drugi dzień świąt...To święto pierwszego męczennika za wiarę...Św. Szczepana...
Jego historię opisują Dzieje Apostolskie...Jego śmierć jest konsekwencją tego, co zapowiedział Jezus...
Tę zapowiedź słyszymy w Ewangelii na dziś...Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom.Tak było ze Szczepanem...
Został skazany na śmierć i ukamienowany przez żydowską elitę religijną...Niektórzy zaś z synagogi, zwanej /synagogą/ Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. 
Jezus w Ewangelii daje …

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…