Przejdź do głównej zawartości

Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie.

25 CZERWCA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne bł. Doroty z Mątowów
Czytania: (Rdz 13,2.5-18); (Ps 15,1-5); Aklamacja (Ps 25,4b.5); (Mt 7,6.12-14);

(Mt 7,6.12-14) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś jest kilka ważnych myśli, wartych zatrzymania się nad nimi. Już w pierwszym zdaniu pojawiają się kwestie, na których można by oprzeć całe rozważanie.

Pierwsze, co rzuca się w oczy w dzisiejszym fragmencie z Ewangelii, to bardzo mocne zdanie: Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Co znaczy to zdanie? Czy Jezus naprawdę porównuje ludzi do świń? Nasz Nauczyciel nie boi się takich wypowiedzi...i nie chodzi tu wcale o ubliżanie komukolwiek. Chodzi o naświetlenie pewnego problemu wyolbrzymienie go w przypowieści. W tym przypadku Jezus wskazuje uczniom, że w czasie misji ewangelizacyjnej, trafią na ludzi, którzy nie przyjmą Dobrej Nowiny. Mało tego, że nie przyjmą...to jeszcze narażą Ewangelię na zbezczeszczenie. Współcześnie te zagrożenia są bardziej realne niż w czasach Jezusa...a najlepszym przykładem jest to, co dzieje się w świecie rozrywki i mediów...
To zdanie: Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. - oznacza: W głoszeniu Dobrej Nowiny trzeba brać pod uwagę ewentualność spotkania ludzi "niegodnych". Ludzi, którzy nie zrozumieją głoszonych przez nas prawd, którzy je zlekceważą...zlekceważą Ewangelię....A na to nie wolno nam pozwolić.

Druga myśl: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Jezus przekazuje uczniom "złotą zasadę postępowania". W tej zasadzie zawiera się nasze - polskie - przysłowie: "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". I w tym przysłowiu streszcza się to, co powiedział Chrystus...Każdy z nas chciałby być lubiany, szanowany, chciałby by sąsiedzi mówili mu dzień dobry, panie w sklepie słodko się uśmiechały...i w ogóle żeby był ogólny chill out...ale co robimy my...by tak właśnie było... Jeżeli ja krzywo patrzę na wszystkich wokoło, to nie mam powodów do zdziwień, że ludzie na mnie warczą. Jeżeli z optymizmem idę przez życie, uśmiecham się, witam każdy dzień i napotkanego człowieka z radością to wszystko od razu jest widziane w innym świetle. Spójrzmy raz jeszcze: "Co chcesz by inni Tobie czynili, to Ty czyń innym..." To proste...Jeżeli chcesz by ludzie wokół Ciebie byli szczerzy wobec Ciebie...Ty pierwszy bądź szczery... Nie lubisz, gdy ktoś podnosi głos? Ty sam nie podnoś głosu... Nie podoba Ci się brak kultury na drodze? Ty bądź pierwszy - bądź kulturalny na drodze. Nikt z nas nie chciałby być oszukiwany czy okradany...dlatego powinniśmy pierwsi być uczciwi, prawdomówni...Proste? Proste!

Ostatnie zalecenie z Ewangelii na dziś: wchodźcie przez ciasną bramę... To dość trudne zalecenie...bo w zasadzie chyba każdy z nas marzy sobie o minimalnym luksusie... Szeroka brama prowadzi do zguby...Rozumiem to tak, że dążenie do ekstremalnego luksusu życia...za wszelką cenę...kosztem drugiego człowieka i -przede wszystkim - Boga i Jego przykazań...prowadzi do zguby...Przejście przez wąską bramę wymaga wysiłku, podjęcia trudu, wyrzeczeń...Szeroka to branie wszystkiego, na co ma się ochotę..."szwedzki stół"...zero wysiłku...pełen luz...unikanie cierpienia... Spójrzmy na dzisiejszy świat...Jaką drogę lansuje? Wystarczy spojrzeć na reklamy, przejrzeć kolorowe pisemka...Ból, śmierć, cierpienie...umartwianie się...to wszystko jest temat tabu...bądź dobry materiał na sensację dnia...Ale przede wszystkim mówi się o luksusie, nowych gadżetach, które każdy z nas musi mieć, uśmiechnięte modelki reklamują kosmetyki, które zatrzymają proces starzenia się...itp itd... Szeroka brama na maxa... Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.

06 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne bł. Józefy Naval Girbes
Czytania: (Rz 13, 8-10); (Ps 112 (111), 1-2. 4-5. 9); Aklamacja (1 P 4, 14); (Łk 14, 25-33);



Dzisiejszy fragment Ewangelii może zaskakiwać. Przynajmniej pierwsze zdanie...
Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Zatem jak to jest? Jezus, który ciągle uczy miłości, zachęca do nienawiści? I to do najbliższych? Wyjaśnienie pojawia się dopiero na końcu...
.Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

No dobrze...wyrzec się wszystkiego...ale przecież to oznaczałoby porzucenie dotychczasowego życia...
zostawienie bliskich...i pójście w nieznane...Czy tego chce Jezus?
Byśmy wszyscy porzucili rodziny, przyjaciół, pracę...i poświęcili się głoszeniu?
Myślę, że chodzi o coś innego...

Jezus mówi tu o priorytetach...o tym...co ważne i co ważniejsze...
Chodzi o to by …

Twoja wiara cię uzdrowiła.

13 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Benedykta, Mateusza, Izaaka i Krystyna pierwszych męczenników polskich
Czytania: (Mdr 6,1-11); (Ps 82,3-4.6-7); Aklamacja (1 Tes 5,18); (Łk 17,11-19);


Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka dziesięciu trędowatych, którzy proszą Go o pomoc.
Jezus lituje się nad nimi i wszystkich uzdrawia, zalecając udać się do kapłanów. Oni zostają uzdrowieni po drodze...To nie było spektakularne uzdrowienie...większość z nich być może nie spostrzegła się, że została uzdrowiona...poza jednym...On natychmiast wrócił do Jezusa, by podziękować Mu za ten cud.
Mówi się, że pozostałym zabrakło wdzięczności...Być może...
Ale równie dobrze można powiedzieć, że tamtym wystarczył sam fakt uzdrowienia...
Ten jeden zaś, zrozumiał kim jest człowiek, za sprawą którego był znowu czysty...Zrozumiał, że to Syn Boży. Dla niego doświadczenie u…