Przejdź do głównej zawartości

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

06 MAJA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba
Czytania: (1 Kor 15,1-8); (Ps 19,2-5); Aklamacja (J 14,6b.9c); (J 14,6-14);

(J 14,6-14) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś zatrzymujemy się na dialogu Jezusa z uczniami. Jezus wskazuje, że jest jedyną drogą do Ojca. Wiele jest dróg poznania Boga, większość to ślepe uliczki. Jedyną słuszną drogą... drogą prowadzącą do celu jest Jezus Chrystus i tylko przez Chrystusa możemy poznać Ojca.

Poznanie Chrystusa jest jednoznaczne z poznaniem Ojca. Oczywiście różnie rozumie się słowo poznać kogoś. Można kogoś poznać na zasadzie wzajemnego przedstawienia się sobie. Możesz powiedzieć wtedy, że poznałeś jakąś osobę, możesz mówić np. o znaniu kogoś z widzenia.
Ale jest też drugie rozumienie słowa poznać. To inaczej być z kimś w bliskiej relacji. Znam kogoś, więc wiem o tej osobie wszystko. I właśnie o to chodzi Jezusowi. Mówi On uczniom, że poznali już Ojca... Budzi to w uczniach zdziwienie i Filip prosi Jezusa, by pokazał im Ojca. Dlaczego? Bo uczniowie traktują Go jako kogoś zupełnie innego. Jezus podkreśla jednak swoją jedność z Ojcem.

Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie.

Jezus jako Syn Boży jest wprawdzie odrębną osobą, ale jednocześnie jest też z Ojcem jednością. Oczywiście jest to prawda trudna do zrozumienia. Jedność Ojca i Syna polega na tym, że każdy czyn Syna jest jednocześnie dziełem Ojca... Syn nie robi nic po swojemu... ale w pełnej jedności z Ojcem.
Dlatego uczniowie nie muszą oglądać Boga Ojca, bo patrząc na Jezusa, widzą Boga Ojca...
Bo Chrystus jest Jego ziemskim odbiciem... Chrystus tłumacząc te prawdy uczniom nie mówi im: zrozumiejcie to... pojmijcie.. ale uwierzcie. Także i my musimy wziąć to na wiarę.
Wiara jest tutaj podstawą....

Mało tego... Jezus daje obietnicę każdemu, kto wierzy w Niego...
Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

Jezus czyni cuda i znaki... W ten sposób oddaje chwałę Ojcu. I w ten sposób potwierdza swoją jedność z Ojcem. Ale Jezus odchodzi do Ojca. Więc obiecuje uczniom, że każdy kto w Niego wierzy, ale także kto Jemu wierzy, będzie dokonywać większych cudów i znaków... Wiara uzdalnia nas do czynienia cudów. To nie jest jakiś charyzmat dla wybranych... szczególnie zasłużonych. Ale dla każdego.Czemu zatem się to nie dokonuje na naszych oczach? Bo wciąż brakuje nam wiary...
Chciejmy zatem by nasza wiara była większa... byśmy umieli przyjąć jeszcze jedną obietnicę Chrystusa: A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…