Przejdź do głównej zawartości

Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.

09 MAJA 2019
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Pachomiusza Starszego, pustelnika
Czytania: (Dz 8,26-40); (Ps 66,8-9.16-17.19-20); Aklamacja (J 6,51); (J 6,44-51);

(J 6,44-51) - Kliknij, aby przeczytać.

Kontynuujemy rozważanie fragmentów z Ewangelii Jana, w której Jezus rozmawia z Żydami po cudownym rozmnożeniu chleba.
Z ostatniego fragmentu wiemy, że Żydzi żądają od Jezusa znaku przywołując obraz manny na pustyni. Jezus podkreśla, że to Bóg dał mannę, nie Mojżesz. A On - Chrystus - jest większy od Mojżesza. I może dać każdemu człowiekowi Chleb Żywy - czyli taki, który daje życie wieczne. Mówi: Ja jestem Chlebem Żywym.
Dziś pada wiele bardzo ważnych, konkretnych myśli, które jeszcze bardziej przybliżają nas w zrozumieniu co naprawdę oznacza określenie Chleb Żywy.

Przede wszystkim Jezus podkreśla fakt, że to Bóg daje łaskę przyjścia do Chrystusa. Nikt nie przychodzi do Niego, jeżeli nie zostaje pociągnięty przez Ojca. Nikt nie może sam sobie wymyślić: pójdę za Nim... To zawsze wynika z Bożej Inspiracji. Bóg przyciąga do siebie wszystkich ludzi miłością, a nie siłą. Jego ludźmi, dziećmi stają się ci, którzy wybrali Go w sposób wolny. Bóg pouczał lud izraelski przez całą jego historię. Wielu ludzi przez wieki było przyciąganych przez jego słowo. Ci, którzy wybrali Ojca, wybiorą też Syna.

Wybór Syna prowadzi do zbawienia... Wybór Syna, który oczywiście wynika z wiary. Jezus mówi: kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Podkreśla też kolejny raz, że jest Chlebem Życia. Zupełnie innym niż ten, który spadł z nieba jako manna. On - Chrystus - daje zupełnie coś nowego. Wprowadza nową jakość. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Jezus cały czas porusza się w obrazach związanych z pokarmem. Pokarm to coś niezbędnego do życia. A chleb to w naszym rozumieniu absolutna podstawa. To fundament pożywienia.

Jezus zaś otwarcie mówi, że On jest chlebem. Czyli czymś niezbędnym... Absolutnie koniecznym do nie tylko do życia, ale i do przeżycia... Mało tego jest gwarancją, że kto spożywa TEN CHLEB... nie umrze... nie zazna śmierci. Mówiąc inaczej: stanie się nieśmiertelny. To fascynująca obietnica.
Co zatem konkretnie jest tym chlebem? Jezus mówi, że On... No ale co to znaczy?  Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. Chlebem, który On da jest Jego Ciało... Ciało, które jest wydane za życie świata. Czyli ciało, które będzie poświęcone... połamane jak chleb... Jest to już zapowiedź męki i śmierci Jezusa. On, wypełniając w ten sposób wolę Ojca, oddaje ziemskie życie, abyśmy mieli życie wieczne. Ponosi śmierć, abyśmy żyli. Dar życia wiecznego staje się więc faktem dla wierzących.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…