Przejdź do głównej zawartości

Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.

25 MARCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - Uroczystość Zwiastowania Pańskiego
Czytania: (Iz 7, 10-14); (Ps 40, 7-8a. 8b-10. 11); (Hbr 10, 4-10); (J 1, 14ab); (Łk 1, 26-38);

(Łk 1, 26-38) - Kliknij, aby przeczytać.

 Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.
Te słowa z Księgi Izajasza znajdują potwierdzenie w dzisiejszym fragmencie z Ewangelii.
Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.
Wielu z nas zna scenę zwiastowania na pamięć...Nawet modlimy się słowami "Pozdrowienia Anielskiego". Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą.
Ale jakie znacznie ma dla nas...osobiście to orędzie?

Co czujesz, kiedy odmawiasz każdego dnia "Zdrowaś Maryjo"...
Czy masz wrażenie, że w swojej modlitwie przywołujesz jeden z najważniejszych momentów w Historii Zbawienia? Przecież to spotkanie tej prostej dziewczyny z Nazaretu z Aniołem było przełomem...
Wielkim przełomem...Od Jej odpowiedzi zależało wszystko...
Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Bądź pozdrowiona...przepełniona...ogarnięta łaską...
Pan jest z Tobą...
Określenie "pełna łaski" w oryginale może tłumaczyć się właśnie jako...ogarnięta łaską...
Po grecku brzmi to:  Chaire kecharitomene...a  "kecharitomene" może odnosić się także do dziecka, które znajduje się w łonie matki...Czyli tak jak dziecko, które znajduje się w łonie matki otoczone jest wodami płodowymi...zanurzone w nich...Tak samo Maryja jest "zanurzona" w łasce...
Można powiedzieć "poetycki obraz"...Ale to chyba coś więcej niż tylko "artystyczna metafora".
 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. To zdanie pokazuje Jej skromność...Dziś niewiele kobiet potrafi się "zmieszać"... Świat promuje kobiety pewne siebie, przebojowe, bezkompromisowe...ba...następuje maskulinizacja kobiet...
Tymczasem to "zmieszanie się" Maryi...jest takie...kobiece...Takie autentycznie kobiece...
Pokazuje w pewien sposób Jej niewinność...
To wyglądało tak jakby nikt nigdy wcześniej Jej nie powiedział:
"Jesteś wspaniała...Jesteś piękna...Jesteś pełna łaski...Bóg jest z Tobą..."
Jakby po raz pierwszy usłyszała coś naprawdę wspaniałego na swój temat...

Jestem przekonany, że dziś wiele kobiet żyje w takim przekonaniu, że jest beznadziejna...
brzydka, pozbawiona talentów...że nikt jej nie pokocha itp...Po prostu nikt, nigdy wcześniej nie powiedział jej: "Jesteś wartościowa...wiele znaczysz w oczach Boga..."
Wróćmy jednak do tekstu: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Anioł roztacza przed Nią wizję przyszłości...
poczniesz i porodzisz Syna, który będzie obiecanym Emmanuelem...Bogiem z nami...
Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
To normalne pytanie...przecież czytamy na początku: Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy imieniem Maryja...Jej pytanie "nie znam męża"...oznacza życie w czystości przedmałżeńskiej...(myślę, że wydaje się to oczywiste...ale czasem trzeba wyjaśnić nawet najprostsze sprawy)
Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Anioł wyjaśnia Jej "jak się to stanie"...
Szczerze mówiąc nie wiem czy wystarczyłoby mi takie wyjaśnienie....Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. Wiemy przecież, że Maryja była prostą dziewczyną...więc Plany Boże były poza zasięgiem Jej rozumu...Ba...One są poza zasięgiem najtęższych umysłów...profesorów teologii...
(choć Jezus mówi wiele lat później: "wysławiam Cię Ojcze, bo zakryłeś te rzeczy przez roztropnymi, a objawiłeś prostaczkom...") Dlatego Anioł wspomina też o Elżbiecie: A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną.
Myślę, że konkretny przykład rozjaśnia trochę sytuację...można wtedy lepiej zrozumieć, że Boże Zamysły są niesamowite, więc skoro kobieta w podeszłym wieku może spodziewać się dziecka, dlaczego nie może spodziewać się go kobieta, która "nie zna męża"...
Dla podkreślenia tego, że nie możemy na te wydarzenia patrzeć po ludzku Anioł dodaje: Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. No i wszystko jasne...
Tutaj działa Bóg...Bóg rzeczy niemożliwych...A ponieważ On działa...nie ma o co więcej pytać...
Tylko trzeba Mu zaufać...Całkowicie...na 100%...Tak właśnie robi Maryja:
 Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!

A czy my jesteśmy gotowi odpowiedzieć podobnie jak Ona?
Oto my słudzy Pańscy...niech nam się stanie według twego słowa?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

17 LISTOPADA 2019
Niedziela
Niedziela - Niedziela zwykła
Czytania: (Ml 3,19-20a); (Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9); (2 Tes 3,7-12); Aklamacja (Łk 21,28); (Łk 21,5-19);


Kilka myśli w związku z dzisiejszym tekstem:

1. Żydzi podziwiają świątynię. Mówią, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami.
My również podziwiamy nasze świątynie. I słusznie...Kościoły - zwłaszcza te stare - są piękne.
Ale świątynia to nie tylko architektura...To nie tylko mury. Jezus wypowiada proroctwo.
Wskazuje, że ze świątyni nie zostanie "kamień na kamieniu". Rzymianie burzą świątynię w roku 70.
Jednak w wypowiedzi Jezusa jest coś więcej...To echo rozmowy z Samarytanką, kiedy to Chrystus mówi, że prawdziwi czciciele będą oddawać chwałę Bogu w "Duchu i w prawdzie". Mury świątyni można zwalić.
Kościół można przerobić na kino albo na magazyn (jak działo się w Rosji Sowieckiej). Ale duchowej świątyni nie można zniszczyć. To obiecał Jezus mówiąc: "bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą&q…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Twoja wiara cię uzdrowiła.

13 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Benedykta, Mateusza, Izaaka i Krystyna pierwszych męczenników polskich
Czytania: (Mdr 6,1-11); (Ps 82,3-4.6-7); Aklamacja (1 Tes 5,18); (Łk 17,11-19);


Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka dziesięciu trędowatych, którzy proszą Go o pomoc.
Jezus lituje się nad nimi i wszystkich uzdrawia, zalecając udać się do kapłanów. Oni zostają uzdrowieni po drodze...To nie było spektakularne uzdrowienie...większość z nich być może nie spostrzegła się, że została uzdrowiona...poza jednym...On natychmiast wrócił do Jezusa, by podziękować Mu za ten cud.
Mówi się, że pozostałym zabrakło wdzięczności...Być może...
Ale równie dobrze można powiedzieć, że tamtym wystarczył sam fakt uzdrowienia...
Ten jeden zaś, zrozumiał kim jest człowiek, za sprawą którego był znowu czysty...Zrozumiał, że to Syn Boży. Dla niego doświadczenie u…