Przejdź do głównej zawartości

Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.

10 MARCA 2019
Niedziela
Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu
Czytania: (Pwt 26, 4-10); (Ps 91 (90), 1-2. 10-11. 12-13. 14-15); (Rz 10, 8-13); (Mt 4, 4b); (Łk 4, 1-13);

(Łk 4, 1-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Myślę, że większość z nas potrafi przytoczyć z pamięci historię kuszenia Jezusa...
Ale ile z nas odnajduje siebie w tej historii...i czy potrafimy tak jak nasz Pan przeciwstawić się tym trzem pokusom? Ale spójrzmy na fragment Ewangelii na dziś: Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód.

Jezus przebywa na pustyni...gdzie pości...gdzie modli się...
Po czterdziestu dniach zaczyna odczuwać głód.
Uczucie głodu to naturalna reakcja fizjologiczna. Nie w nim nic nadzwyczajnego...
Ale szatan potrafi wykorzystać to przeciw nam...Tak samo jak próbował wykorzystać to przeciw Jezusowi. Rzekł Mu wtedy diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem. Odpowiedział mu Jezus: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek.
Powiedz żeby te kamienie stały się chlebem...Zaspokój swoją potrzebę...natychmiast...
Teraz i tu...Myślę, że każdy z nas był w podobnej sytuacji...
Pokusa natychmiastowego zaspokojenia potrzeb...Uleganie prostym instynktom...
Oczywiście zaspokojenie podstawowych potrzeb samo w sobie nie jest złe, ale czasem zdarza się przekroczyć granice...jedynie w tym celu. Na naszych podstawowych potrzebach żerują twórcy reklam.
Kiedy wmawia się człowiekowi: musisz to mieć...jeżeli będziesz to mieć, będziesz wartościowy...
W ten sposób kształtuje się potrzeby ludzkie...a my...idąc za tymi sloganami zapominamy, że w życiu chodzi o coś więcej, niż tylko o zaspokajanie potrzeb...Jezus wiedział o tym doskonale, dlatego odpowiedział: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek.

Druga pokusa dotyczy władzy...To kolejna charakterystyczna dla nas - ludzi - potrzeba...
Mówi się nawet o żądzy władzy. Obserwujemy to w naszym życiu politycznym i społecznym.
Jak daleko niektórzy ludzie są zdolni posunąć się...byle tylko mieć władzę nad innymi. Szatan w swej pokusie mówi bez ogródek: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje.
Przez szatana przemawiała ogromna pewność siebie...w końcu rzucił Synowi Bożemu propozycję: oddaj mi pokłon...a oddam Ci wszystko, czym władam...dam Ci pełnię władzy nad światem. Można zastanawiać się...zadawać retoryczne pytanie: ilu współcześnie rządzących jest pod władzą szatana? Ilu z nich przystało na propozycję oddania mu pokłonu? Nie chcę mówić, że każda władza jest czymś złym...ale należy pamiętać o jednym: prawdziwa władza jest służbą. Przypomina o tym Jezus przy okazji sporu o pierwszeństwo.

Ostatnia pokusa również dotyczy potrzeb, ale potrzeb wyższego rzędu. Dokładnie potrzeby szacunku i uznania. Osoby, które spotkały się z pojęciem "piramidy potrzeb" pewnie uśmiechają się pod nosem...
Dla pozostałych mały wykład z psychologii. Piramida potrzeb wygląda tak, że u podstawy są potrzeby fizjologiczne...następnie potrzeby miłości i przynależności...następnie potrzeby szacunku i uznania...
im bliżej wierzchołka piramidy, tym bardziej złożone potrzeb...na samym szczycie znajduje się potrzeba samorealizacji...Szatan doskonale zna ludzkie potrzeby i wie jak ważne w ludzkim życiu one są.

Dlatego próbuje zaatakować Jezusa również od strony potrzeby szacunku i uznania...Stąd propozycja rzucenia się z narożnika świątyni.  Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Tłumacząc ten fragment na bardziej współczesny język, szatan mówi: Skocz, przecież nic się nie stanie...jesteś Synem Boży i aniołowie Cię uratują...będzie niesamowite widowisko.
Zyskasz poklask ludu...pozyskasz wiernych. A jeżeli zginiesz? Wtedy również będziesz sławny...przejdziesz do historii...będą mówić o Twoim samobójstwie... Jezus nie dał jednak się zwieść.
Odrzucił tę pokusę...Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu. To znamienne zdanie. Diabeł tak naprawdę nie odpuścił. Po prostu przyczaił się, by pewnego dnia znów zaatakować. I ta jego walka podjazdowa wciąż trwa.

Każdego dnia doświadczamy różnych pokus...
Pytanie brzmi: Jak z nimi walczymy??
I czy potrafimy stanowczo, jak Jezus, im się przeciwstawiać?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…