Przejdź do głównej zawartości

Przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną!

19 STYCZNIA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie obwowiązkowe św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Czytania: (Hbr 4, 12-16); (Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15); (Łk 4, 18); (Mk 2, 13-17);

(Mk 2, 13-17) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment opowiada o powołaniu Lewiego.

(znamy go również jako Mateusza)

Przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną! On wstał i poszedł za Nim. Lewi jest celnikiem. Należy zatem do pogardzanej grupy społecznej. Celnicy służą okupantowi...są zatem kolaborantami. Jezus mimo to nie widzi w nim grzesznika, ale człowieka...o którego tak samo warto walczyć, jak o każdego innego.

I powołuje go. Głos Chrystusa: Pójdź za Mną! rozbrzmiewa i dziś...Jezus przychodzi do naszych rzeczywistości...oraz do rzeczywistości naszych znajomych. Czasem może nam się wydawać, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy...albo, że ten ktoś nie jest wystarczająco dobry...

Bóg patrzy inaczej niż my...On nie patrzy tymi kategoriami jak ludzie...Dla Niego nie liczą się nasze układy i znajomości...oraz nasze konwenanse...

On może powołać na swojego ucznia przestępcę, prostytutkę, oszusta, bezdomnego...

Jego świadkiem może stać się alkoholik, narkoman, człowiek niepełnosprawny...

To, co my o takich ludziach sądzimy jest nieistotne...Bóg może z nich uczynić narzędzia.

I choćbyśmy tupali nogami i mówili, że jest wielu porządnych, czystych, mądrych, bogatych, błyskotliwych i w ogóle...fajniejszych ludzi niż "tamci" ... To Bóg zrobi tak, jak On chce...

A nie jak nam się wydaje, że byłoby dobrze.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Dziś również za Jezusem podąża wielu - jak to się mądrze mówi - wykluczonych społecznie. Ludzie, którym się powodzi dobrze, mają poukładane w miarę życie...w większości przypadków...lubią spocząć na laurach i mówić: to wszystko moja zasługa...jestem samowystarczalny...Bóg mi nie potrzebny, bo radzę sobie doskonale sam.

Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?...Jezus otacza się celnikami

i grzesznikami...ludźmi, którymi zwyczajnie się pogardza. To znaczy dziś pewnie wymienilibyśmy inne grupy społeczne...ale chodzi o pewną analogię. W naszym życiu religijnym też znalazłoby się sporo ludzi, których...tak po ludzku...byśmy skreślili...bo ktoś nie jest tak uduchowiony jak MY...to znaczy, że jest GORSZY...Na naszą logikę to z NAMI Jezus powinien się trzymać... a nie z NIMI...

Jezus demaskuje ten potężny błąd w myśleniu: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Nie potrzebują lekarza zdrowi...Lekarza potrzebują chorzy...

Jezus jest lekarzem dusz...dlatego przychodzi do słabych i grzesznych...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…