Przejdź do głównej zawartości

Natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

14 STYCZNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne błogosławionego Odoryka z Pordenone, prezbitera
Czytania: (Hbr 1, 1-6); (Ps 97 (96), 1-2. 6 i 7c. i 9); (Mk 1, 15); (Mk 1, 14-20);

(Mk 1, 14-20) - Kliknij, aby przeczytać.

Główną myślą dzisiejszej Ewangelii jest powołanie. Dla mnie jest to niesamowita historia, gdy Jezus mówi: "Pójdźcie za Mną!" Jezus przechodzi obok Jeziora Galilejskiego. Obserwuje pracujących rybaków. Przygląda się codziennym scenom z ich życia... Przygląda się ich rytuałom, które ściśle związane są z ich zajęciem - z połowem ryb. Widzi jak jedni zarzucają sieci... A inni je naprawiają. Z pewnością byli tam i rybacy, którzy już złowili ryby i teraz oddzielali "te dobre" od "tych złych". ( o czym jakiś czas później Jezus opowie przypowieść) I właśnie w tę codzienną rzeczywistość ludzi pracy wchodzi Jezus ze słowami powołania. Wypowiada jedno zdanie: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi.

Genialna myśl! Jezus powołał ich, mówiąc im coś, co było dla nich zrozumiałe... Nawiązał do połowu.
Jasne... Mógł powiedzieć: Pójdźcie za Mną... Będziemy razem głosić Dobrą Nowinę. To będzie wspaniała przygoda... Wydaje mi się jednak, że tak sformułowane zdanie nie miało by takiej siły rażenia, jak nawiązanie do połowu... Odwołanie się do obrazu, który dla pierwszych uczniów był codziennością.
Wskazanie im, że pójście za Nim, będzie połowem... połowem ludzkich serc i dusz.

Jezus obserwował życie codzienne mieszkańców Ziemi Świętej. Znał ich zwyczaje, znał trud pracy zwykłych ludzi. Dlatego potrafił dotrzeć do nich z analogiami, które odnaleźć możemy w przypowieściach.
To wszystko sprowadzić można do stwierdzenia: Jezus potrafił wejść w rzeczywistość danego człowieka, danej społeczności. I to też wskazówka dla nas... kiedy będziemy dzielić się z innymi Dobrą Nowiną.

Jose H. Prado Flores - założyciel Szkół Ewangelizacji Świętego Andrzeja - uczy, że zbadanie rzeczywistości życia ewangelizowanego jest jednym z warunków skuteczności naszego głoszenia.
Ewangelizator musi poznać świat, w którym żyje ewangelizowany. W przeciwnym wypadku dużo trudniej będzie przekazać nam prawdy o Bożej Miłości i Jezusie Zbawicielu.

Jezus poznawał rzeczywistość ludzi, do których szedł. Rolnikom mówił o ziarnie Słowa Bożego. Rybakom o "sieci, która zagarnia mnóstwo ryb". Mówi o winorośli, o zaczynie, z którego wypieka się chleb. Taka była codzienność ludzi, do których szedł Jezus. I bliskie ich sercu historie, były skutecznymi narzędziami w głoszeniu. Tę skuteczność potwierdza dzisiejsze powołanie uczniów, którzy byli rybakami.

Czytam: Oni NATYCHMIAST porzucili wszystko... Jak mocny musiał być to przekaz, że bez chwili wahania zostawili oni sieci i poszli za Jezusem... Zostawili swoją pracę, swoje źródło dochodu i poszli...
w nieznane. Przecież tak naprawdę nie wiedzieli dokąd idą... i co ich czeka...
Można tutaj sobie powiedzieć: który rozsądny człowiek zrobiłby coś takiego? W jednej chwili porzucił swoje stabilne życie, odszedł z pracy... zostawił w domu rodzinę... i udał się w nieznane za jakimś... Rabbim? Zawsze, kiedy słucham tego fragmentu, w mojej głowie pojawia się pytanie, które jest jednocześnie fascynacją: Jak pociągające musiało być to wezwanie Jezusa...

I jak pociągające jest ono dzisiaj... Kiedy z jednej strony mówi się niby o kryzysie powołań...
o pustych seminariach, ale z drugiej strony... kiedy wielu młodych ludzi odpowiada na Jezusowe "Pójdź za mną!". Niedawno przeczytałem artykuł o młodej dziewczynie, która udaje się na misje do Ugandy. To jest fenomen... świeżość Jezusowego wezwania. Kiedy porzucasz aspiracje, karierę i oddajesz się Jemu do dyspozycji... Gotowy pójść tam, gdzie Ci wskaże. I wcale nie chodzi o to, byśmy nagle wszyscy poszli do zakonów, albo zostali misjonarzami.... Nie tego chce Jezus... Jego "Pójdź za Mną!" może dotyczyć powołania w małżeństwie, rodzinie, samotności...

Jezus mówiąc: Pójdź za Mną! nie mówi: "idź do zakonu"... albo "wstąp do seminarium" tudzież "wyjedź na misje"... Ale: Bądź Moim uczniem. Naśladuj Mnie każdego dnia... Wybór tej właśnie drogi....
Drogi z Nim... to puszczenie się poręczy. Odrzucenie samowystarczalności, poczucia stabilizacji.
Wypłynięcie na głęboką wodę. To podróż w nieznane. Z jednej strony wspaniała przygoda, ale z drugiej ciężka praca... o wiele cięższa niż nam się może wydawać. Trzeba jednak podjąć ryzyko...
I pójść za Nim... Bo warto.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Poniedziałek Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 6,1-10; Ps 98,1-4; Ps 119,105; Mt 5,38-42
(Mt 5,38-42) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Oko za oko i ząb za ząb...Często mówimy sobie, że to jednak była sprawiedliwa zasada.
Kodeks Hammurabiego powstał ok XVIII w. p.n.e. (Czyli blisko 4000 lat temu)
Jest to jeden z najstarszych zbiorów praw, jakie zostały spisane przez człowieka. Prawo to obowiązywało w Babilonie i częściowo zostało przejęte przez starożytny Izrael. Tak zwane prawo talionu zawierało się w przytoczonej przez Jezusa zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb&q…

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

ŚrodaDzisiejsze czytania: Ef 6,1-9; Ps 145,10-14; 2 Tes 2,14; Łk 13,22-30
(Łk 13,22-30) Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy…

Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego;

PiątekDzisiejsze czytania: 1 Kor 4,1-5; Ps 37,3-6.27-28ab.39-40; J 8,12; Łk 5,33-39
(Łk 5,33-39) Faryzeusze i uczeni w piśmie rzekli do Jezusa: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją. Jezus rzekł do nich: Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli. Opowiedział im też przypowieść: Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego - mówi bowiem: Stare jest lepsze.
Sprawa postów była tematem spornym...uczniowie Jana pytali: dlaczego my i uczniowie faryzeuszów poszczą...a Two…