Przejdź do głównej zawartości

Dobrze, sługo dobry; ponieważ w dobrej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami.

21 LISTOPADA 2018
Środa
Środa XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny
Czytania: (Ap 4,1-11); (Ps 150,1-2.3-4.5-6); (J 15,16); (Łk 19,11-28);

(Łk 19,11-28) - Kliknij, aby przeczytać.


Dziś w Ewangelii wsłuchujemy się w przypowieść o minach...w Ewangelii spotykamy się z podobną przypowieścią - o talentach, której sens jest podobny...ale pora wyjaśnić o co konkretnie chodzi:
Pewien człowiek szlachetnego rodu - a więc arystokrata, szlachcic...wybiera się w podróż, aby uzyskać godność królewską...czyli mówiąc kolokwialnie "jedzie po koronę". Znamy takie obrazki także z historii Polski. Kiedy jakaś dynastia wygasała, potrzebny był król z innej dynastii, który zasiadłby na tronie, by zachować ciągłość władzy...I pamiętamy, że Piastów zastąpiła dynastia Andegaweńska (z której pochodził Ludwik Węgierski i jego córka Jadwiga) a potem w Polsce rządzili Jagiellonowie...potem były wolne elekcje, ale wtedy w naszym kraju panowały dynastie - np. Sasów. Tyle lekcji historii...
Myślę, że zrozumiały wydaje się cel Pana z przypowieści, jakim jest chęć uzyskania korony.

Pan przywołuje swoje sługi...Przywołał dziesięć sług...
Każdemu dał po jednej minie.
Mina to jest 505 g srebra = 60 szeklom = 100 drachm
1 szekel to jednostka masy równa mniej więcej 12 dag.

I jeszcze jedna ciekawostka:
Niewolnik kosztował 15 szekli
Wół 30 szekli
Dzban wina 1 szekel.
zatem 1 mina, którą każdy dostał (czyli 60 szekli) to było całkiem sporo...Biorąc pod uwagę, że...
Roczna pensja dowódcy wojsk wynosiła 10 min srebra.
a roczna pensja najwyższego sędziego 3 miny srebra.
ok...wystarczy tej matematyki...
Każdy sługa otrzymał 1 minę i polecenie:  Zarabiajcie nimi, aż wrócę.
I odjechał...

W tej historii (w przeciwieństwie do historii o talentach) pojawia się jeszcze grupa przeciwników politycznych, którzy nie chcą aby ten królował nad nimi...Tacy przeciwnicy zawsze się pojawiają,
buntują się przeciw prawowitemu władcy...i sami pewnie chcieliby obwołać się królami...
Do nich jeszcze wrócę...Spójrzmy na sługi...

Kiedy pan wraca...przywołuje sługi...ale Jezus w przypowieści mówi tylko o trzech z wymienionych na początku dziesięciu...Czemu nie wspomina o reszcie? Może dlatego, że każdy z nich wypełnił należycie swój obowiązek jak dwóch z trzech wymienionych i bez sensu byłoby rozciągać przypowieść...
Ale spójrzmy w tekst: stawił się więc pierwszy i rzekł: Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min. Odpowiedział mu: Dobrze, sługo dobry; ponieważ w dobrej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami. Także drugi przyszedł i rzekł: Panie, twoja mina przyniosła pięć min. Temu też powiedział: I ty miej władzę nad pięciu miastami. Pierwszy sługa jedną minę pomnaża razy dziesięć...drugi - razy pięć...Pan w nagrodę daje im tyle miast, ile min zarobili...
Powtarza się jedno zdanie: Dobrze, sługo dobry; ponieważ w dobrej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad...x miastami... Byłeś dobry w czymś małym, zatem możesz dostać większą odpowiedzialność.
To mocno wpisuje się w nasze życie...Często chcielibyśmy coś więcej...mieć większą władzę, więcej obowiązków, może większą wiedzę, większy talent muzyczny itp...A mamy go tak niewiele (w naszym mniemaniu) tymczasem jest to forma próby...jeżeli uda nam się wykazać...wtedy i będziemy zdolni do większych rzeczy...

Jeżeli ktoś nie potrafi być uczciwy względem rodziny, przyjaciół...to nie będzie uczciwym pracownikiem...
ani nie będzie uczciwym posłem, premierem, prezydentem, ministrem...
jeżeli ktoś okłamuje swoją matkę...będzie okłamywać swoją żonę...
a co dalej za tym idzie...będzie okłamywać naród (jeżeli będzie kiedyś zajmować wysokie stanowisko)
Jeżeli ktoś jest uczciwy w małych rzeczach...poradzi sobie z wielkimi rzeczami...zachowa uczciwość, twarz, nie da sobie przetrącić moralnego kręgosłupa...To jest kwintesencja zdania: byłeś wierny w małej sprawie, w nagrodę dostaniesz dostęp do spraw wielkich.

Jest i trzeci sługa...ten, który nie pomnaża majątku...ale - w pewnym stopniu - marnotrawi go.
(zgodnie z zasadą, kto się nie rozwija, ten się cofa) anie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał. Odpowiedział mu: Według słów twoich sądzę cię, zły sługo. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał.
Taka postawa jest naganna...przyznajemy to zawsze, kiedy słyszymy tę przypowieść...
Ale czy my nie mamy w sobie coś ze złego sługi? Przede wszystkim miał on pewien bardzo subiektywny obraz pana...uważał go za złego...surowego...bał się go...
Dlatego postanowił schować pieniądze...zawinął je w chustkę...
Tym samym naraził je na zagubienie, zawieruszenie...dane do dyspozycji pieniądze potraktował lekceważąco. Może i my dary Dobrego Boga traktujemy lekceważąco? Może wydaje nam się, że zasługujemy na więcej...albo nie na takie, jak otrzymaliśmy, ale na inne...itp...itd...
I nie robimy nic aby rozwijać swoje zdolności...aby pomnażać talenty...
Robimy wszystko aby zachować status quo...A to zła postawa...godna nagany...
 Do obecnych zaś rzekł: Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min. Odpowiedzieli mu: Panie, ma już dziesięć min. Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

Pojawia się też kwestia buntowników:  Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach. Po tych słowach ruszył na przedzie, zdążając do Jerozolimy. Niech to będzie przestrogą dla wszystkich...dla każdego z nas...
Tylko Bóg jest Królem...Tylko On jest Panem...Niech nikt i nic...z nami samymi włącznie próbuje zająć Jego miejsca...To nie my jesteśmy królami...to nie my panujemy...Tylko On...

Dla uzurpatorów nie ma miejsca...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

20 LUTEGO 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne świętego Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania: (Rdz 8, 6-13. 20-22); (Ps 116B (115), 12-13. 14-15. 18-19); (Ef 1, 17-18); (Mk 8, 22-26);

(Mk 8, 22-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowienie ma miejsce poza wsią i przebiega etapami. Ale zobaczmy na tekst Ewangelii na dziś.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. Do Jezusa przyprowadzony zostaje niewidomy. Myślę, że nie mamy żadnych wątpliwości, że w celu uzdrowienia go. Prosili aby go dotknął. Wiara przyjaciół (a może krewn…