Przejdź do głównej zawartości

"Wyciągnij rękę!"

10 WRZEŚNIA 2018
Poniedziałek XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne Świętego Mikołaja z Tolentino, prezbitera
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 5, 1-8; Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12; Łk 6, 6-11

(Łk 6, 6-11) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii wg św. Łukasza, czytamy o uzdrowieniu człowieka z uschłą ręką.
 Uzdrowienie to ma miejsce w szabat, co wprawia we wściekłość faryzeuszów.
Ale po kolei...Jezus przychodzi nauczać do synagogi. Faryzeusze i uczeni w Piśmie cały czas Go obserwują i próbują złapać na czymś niestosownym...wyłapać jakieś "wywrotowe" zdanie...pochwycić na bluźnierstwie.
Albo na złamaniu prawa...Tak się składa, że w synagodze znajduje się człowiek z uschłą prawą ręką. Jezus stawia go na środku zgromadzenia ..wyprowadza go na środek...tak by wszyscy go dobrze widzieli. To zupełnie inaczej niż we wczorajszym czytaniu z Ewangelii, gdzie Jezus dokonuje uzdrawia chorego na osobności...z dala od tłumu...
Tu ma miejsce uzdrowienie przy wielu świadkach. Jest szabat, więc uczeni w Piśmie i faryzeusze chcą pochwycić Jezusa na złamaniu prawa szabatu...Jezus jednak zna ich myśli i wie, co knują.
Jest to dobra okazja do wygłoszenia nauki na temat szabatu. Dzień święty został ustanowiony dla człowieka.
Człowiek ma wtedy powstrzymywać się od pracy...ale nauczyciele Izraela w swojej przewrotności zakazali wykonywania jakiejkolwiek czynności. Jezus demaskuje tę przewrotność mówiąc: Co wolno uczynić w szabat? Coś dobrego czy coś złego? uratować komuś życie czy kogoś skrzywdzić? W ten sposób daje do zrozumienia, że bezinteresowna służba, pomoc w potrzebie, podanie pomocnej dłoni jest o wiele ważniejsze, niż prawa, jakie zostały ustanowione...włącznie z prawem szabatu. Potem Jezus każe choremu człowiekowi wyciągnąć rękę...a ta zostaje uzdrowiona. Uwagę przykuwa ostatnie zdanie: Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, co by uczynić Jezusowi.
Postępowanie Jezusa budzi wściekłość...nie dlatego, że sprzeciwia się szabatowi, ale dlatego, że czyni dobro wbrew ogólnie przyjętym zasadom. Faryzeusze myśleli sobie, że mogą mieć rząd dusz...
To oni chcieli interpretować Pismo...i nauczać Prawa Bożego po swojemu...Fakt, iż Jezus przyszedł wypełnić  Prawo, pokazać jak naprawdę powinno się rozumieć szabat i jak go wypełniać.
Bo jeżeli zaniechamy czynienia dobra z motywów pseudoreligijnych to w sumie niewiele różnilibyśmy się od tych, którzy jawnie czynią zło. Każdy, kto uważa się za osobę wierzącą, wie że jest dobro niższego rzędu i wyższego rzędu...służba drugiemu człowiekowi, pomoc w potrzebie...ratowanie życia jest zawsze najwyższym dobrem...A największe akty pobożności pozbawione jednak miłości do bliźniego i postawy służby drugiemu człowiekowi, zwłaszcza temu najsłabszemu...są tylko pustym klepaniem formułek...
są tylko pobożnością faryzejską.

w naszym życiu również doświadczamy takich sytuacji, że ktoś wpada we wściekłość z powodu dobra, które czynimy...to zaskakujące, że zwykle jesteśmy niezauważani, ale kiedy angażujemy się w jakąś szlachetną misję, pojawiają się wrogie spojrzenia, plotki itp...
podobnie jest z naszym Głoszeniem Ewangelii. Kiedy w naszych środowiskach, wśród przyjaciół, znajomych, poruszamy neutralne tematy...wszystko jest ok...Kiedy zaś zaczynamy mówić o Bogu, włącza się agresja...Jezus tego doświadczył...uczeni w Piśmie wpadli w szał z powodu uzdrowienia w szabat.
Bo Jezus nie działał po ich myśli...nie spełniał ich zaleceń...nie wpisywał się w ich wizję i ich schematy.
To budzi agresję...Kiedy my zachowujemy się inaczej niż wszyscy...łamiemy stereotypy...
wyrażamy sprzeciw, kiedy wszyscy czemuś przyklaskują...to może rozzłościć ludzi wokół nas...
Ale niech umocnieniem dla nas będzie to, że sam Chrystus tego doświadczał.

jest jeszcze jedna strona w naszym życiu, na którą powinniśmy spojrzeć, czytając ten fragment.
to perspektywa chorego...Bo owszem...jako uczniowie Chrystusa doświadczamy tego, co nasz Nauczyciel.
Ale my także doświadczamy tego, co chory z dzisiejszej Ewangelii. Także i w naszym życiu są sfery, które są uschłe...nie możemy ich w pełni wykorzystywać...wstydzimy się tego swojego duchowego kalectwa.
Ręka...zwłaszcza prawa jest ważna w życiu człowieka. Większość z nas jest praworęczna, więc łatwo sobie wyobrazić jakbyśmy się czuli, gdybyśmy stracili tę rękę....więc przenieśmy teraz to uczucie na te sfery w życiu, które uschły...Jezus chce nas postawić na środku...wyciągnąć nas z tłumu...
Chce byśmy przestali się wstydzić i ukrywać ze swoimi problemami...Bo mamy być świadectwem dla innych. Że pomimo naszych problemów jest ratunek...Tym ratunkiem jest On...
Potem musimy wyciągnąć ku Niemu rękę...pokazać wszystko to, czego się wstydzimy...
i powiedzieć: Panie oto mój problem...chcę tutaj...w obecności wszystkich przedstawić Ci go.
Uzdrów mnie...zabierz ode mnie to cierpienie...spraw by te uschłe sfery mojego życia...znów stały się zdrowe i żywe...Bądźmy pewni...Że nasz Pan...
uzdrowi wszystko, co uschło w naszym życiu...Tylko nie możemy się wstydzić i ukrywać w tłumie...
musimy stanąć na środku...przedstawić swój problem i mieć wiarę w moc Chrystusa...a wtedy będą dziać się cuda.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: Kpł 19,1-2.11-18; Ps 19,8-10.15; 2 Kor 6,2b; Mt 25,31-46
(Mt 25,31-46) Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub n…

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali

V niedziela wielkanocnaDzisiejsze czytania: Dz 14,21-27; Ps 145,8-13; Ap 21,1-5a; J 13,34; J 13,31-33a.34-35
(J 13,31-33a.34-35) Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Nowe przykazanie...miłość wzajemna...Co takiego nowego jest w tym przykazaniu?
Nowość przykazania miłości polega na tym, że jest to miłość na Jego wzór, miłość do końca, bez żadnych ograniczeń i warunków wstępnych. Miłość Boża to podstawa naszego głoszenia...To pierwszy punkt kerygmatu. Bóg kocha nas bezgranicznie...bezwarunkowo...
Kiedy Jezus d…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…