Przejdź do głównej zawartości

Ty jesteś Mesjasz...

16 WRZEŚNIA 2018
Niedziela XXIV tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Iz 50, 5-9a; Ps 116A (114), 1b-2. 3-4. 5-6. 8-9; Jk 2, 14-18; Mk 8, 27-35

(Mk 8, 27-35) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus zadaje dziś uczniom jedno z najważniejszych pytań. Kim On dla nich jest? Za kogo Go uważają?
Ale najpierw pada pytanie o innych... Co mówią o Nim ludzie? No i w pierwszym przypadku jest łatwo.
O innych można mówić godzinami... Bo przecież to takie bezpieczne. Powtarzać to, co myślą inni.
Uczniowie zatem z łatwością zdają relację Jezusowi. Oni Mu odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. Inni mają różne zdania. A uczniowie znają prawie każde z nich. Stają się dla Jezusa pracownikami ośrodka badania opinii publicznej. Dziś pewnie powiedzieliby coś w tym stylu: 35% społeczeństwa uważa, że jesteś Janem Chrzcicielem, 25% uważa Cię za Eliasza, 15% za Jeremiasza, 10% za jakiegoś innego proroka. Dokładne dane statystyczne. Łatwo jest mówić o czymś za innych... w imieniu innych. Jakieś mniejszej lub większej grupy społecznej.

Ale prawdziwy problem pojawia się wraz z drugim pytaniem: A za kogo WY mnie uważacie?
Kim dla CIEBIE Jestem? No tak... wbrew pozorom wypowiadanie się w swoim własnym imieniu nie jest tak łatwe. Bo nie mówisz już za innych... Ale stajesz w prawdzie. Przedstawiasz SWOJE zdanie.
A my najbardziej na świecie boimy się wyrażać głośno swojego zdania. Łatwo schować się za tłumem. Być jednym respondentów w sondzie. Gdy jednak mam stanąć na środku i powiedzieć publicznie: Ja uważam, że... wtedy robi się niebezpiecznie. Czasem to nasze "inne zdanie" może narazić nas na ostracyzm. Bo przecież nie myślę "jak wszyscy". Dlatego na pytanie Jezusa uczniowie milczą, nie potrafią znaleźć odpowiedzi. Dopiero Piotr wyznaje publicznie: Ty jesteś Mesjasz.

To wyznanie wymagało odwagi... Ale - jak czytamy w relacji innych ewangelistów - Piotr nie powiedział tego tak sam z siebie. Jezus odpowiada mu: Ciało i krew nie objawiły Ci tego. A apostoł Paweł napisze: Nikt bez pomocy Ducha Świętego nie powie: Panem jest Jezus. Głośne, publiczne wyznanie: Jezus jest Mesjaszem to nie tylko akt odwagi. To posłuszeństwo Duchowi Świętemu. Pójście za Jego natchnieniem.

Zastanawiające jest jednak to, co dzieje się potem: I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Jezus zaraz po wyznaniu Piotra, zaczyna mówić o swojej męce. Nie wiem, co musiało w takim momencie rodzić się w sercach uczniów. Oto zostaje ujawniona wspaniała prawda o ich Nauczycielu. Jest on zapowiadanym Mesjaszem, który ma wybawić Naród Wybrany... a On mówi o tym, że będzie cierpieć? Że zostanie zabity? Przecież takie coś nie może się wydarzyć... Nie Mesjaszowi...

Reakcja Piotra wydaje się być naturalna w takiej chwili: Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać.  To ludzka reakcja. Człowiek nie dopuszcza do siebie myśli o cierpieniu i śmierci. Przynajmniej nikt z nas dobrowolnie nie godziłby się na cierpienie i śmierć. Wszyscy dążymy do szczęścia, do pozytywnych odczuć, do dobrych emocji. Ale nigdy nie zapowiadamy na głos: będę cierpieć...
Odpowiedź Jezusa na pierwszy rzut oka może przerażać, bulwersować... Ale spójrzmy głębiej na nią:
Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.

W kontekście wyznania: Ty jesteś Mesjasz... słowa Zejdź mi z oczu, szatanie, nabierają znaczenia.
Piotr idąc za głosem Ducha Świętego wyznaje swoją wiarę w Jezusa, ale kiedy mówi: nigdy nie spotka Cię męka, nie będziesz cierpieć, nie umrzesz... przecież jesteś Mesjaszem.... te słowa płyną z zupełnie innego ducha. To natchnienia ducha tego świata... To też pokusa by odrzucić cierpienie, by odrzucić drogę do zbawienia. W wypowiedzi Piotra widzimy zderzenie natchnień Ducha Świętego i natchnień, które podsyła nam szatan. Widzimy, że ta walka duchowa jest realna. I od wyznania wiary w Jezusa,
do zaprzeczenia sensowi Jego męki i śmierci może być tylko jeden krok.
Pamiętajmy o tym... Mesjasz nie przyszedł na świat po to, by odnosić sukcesy...
Ale po to by przez swoje całkowite poniżenie... mękę... i śmierć... przynieść nam zbawienie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!

20 WRZEŚNIA 2018
Czwartek XXIV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiążkowe świętych męczenników Andrzeja Kim Taegon, prezbitera, Pawła Chong Hasang i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 15, 1-11; Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 28-29; Łk 7, 36-50

(Łk 7, 36-50) - kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment Ewangelii przybliża nam wizytę Jezusa u jednego z faryzeuszy. W czasie posiłku dochodzi do niecodziennego zdarzenia. Na ucztę przybywa kobieta, którą dziś nazwalibyśmy "lekkich obyczajów" i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Faryzeusz jest oburzony tym zdarzeniem. Powątpiewa nawet co do Jezusa mówiąc: Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą. Dla Jezusa jest to jednak pretekst do wygłoszenia nauki: Bóg kocha każdego grzesznika. Jego Miłość jest przebaczająca. Ale by przebaczyć, pot…

Niewiasto, oto syn Twój. (...) Oto Matka twoja.

15 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Dzisiejsze czytania: Hbr 5, 7-9; Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20; J 19, 25-27

(J 19, 25-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiaj wsłuchujemy się w fragment, w którym Jezus oddaje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi. Mówimy, że to testament z krzyża. Co ten krótki fragment mówi każdemu z nas? Nie będzie sporym zaskoczeniem, jeśli napiszę: Maryja zostaje dana za Matkę każdemu z nas, bo każdy z nas jest... lub powinien być... uczniem Chrystusa.

W kulcie maryjnym o to właśnie chodzi. Mamy nazywać Maryję naszą Matką, bo taka była wola Jej Syna - Jezusa. Jeśli w tym myśleniu pójdziemy dalej, to jeżeli Maryja jest naszą Matką, to Jezus jest naszym Bratem. Taki w końcu był Boży Plan... Plan Boga Ojca.
Każdy z nas miał odzyskać swój utracony status Bożego Dziecka.

Czego jeszcze uczymy się z powyższego fragmentu? Maryja stoi pod krzyżem. A co to znaczy stać pod krzyżem? Stanąć pod krzy…

Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego...

14 WRZEŚNIA 2018
Piątek XXIII tygodnia okresu zwykłego
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Dzisiejsze czytania: Lb 21, 4b-9; Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38; Flp 2, 6-11; J 3, 13-17

J 3, 13-17 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb (ten fragment również dziś słuchamy - w pierwszym czytaniu), w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życi…