Przejdź do głównej zawartości

Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!

29 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXV tygodnia okresu zwykłego
Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
Dzisiejsze czytania: Dn 7, 9-10. 13-14; Ps 138, 1-2a. 2b-3. 4-5; J 1, 47-51

(J 1, 47-51) - Kliknij, aby przeczytać.

Ewangelia na dziś przybliża nam spotkanie Jezusa z Natanaelem. Jezus nazywa Natanaela: Prawdziwym Izraelitą, w którym nie ma podstępu. Jezus zna jego serce, wie, że uczynił coś, co świadczyło o jego szlachetności i nie zamierza ukrywać, że widzi jego dobre czyny.

Jednym z przymiotów Boga jest to, że wie o wszystkim - zna doskonale każdego z nas. Zna nasze błędy i złe czyny, nawet te najbardziej ukryte. Zna jednak także całe dobro, które w nas jest. Jednym słowem: Bóg jest dla nas kopalnią wiedzy o nas samych.

Bóg nie ma upodobania, w odróżnieniu do człowieka, w dostrzeganiu naszych grzechów. Za to ma wielkie upodobanie w dostrzeganiu dobra. Byłoby to z wielkim pożytkiem dla nas, gdybyśmy ukształtowali nasze upodobania na wzór Boga.

Natanael wyznaje wiarę w Jezusa:  "Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!"  Aby uwierzyć nie zawsze trzeba wiele wiedzieć. Można być, tak jak Natanael, poruszonym wypowiedzią Jezusa, z której wynika, że Jezus wie, pod jakim drzewem stał Natanael w chwili spotkania z Filipem, chociaż tego drzewa nie widać z miejsca, w którym przebywał Jezus. To przekonało Natanaela i uwierzył, że Jezus jest Synem Boga i Królem Izraela. Ponieważ Filip i Natanael uwierzyli, to zobaczą jeszcze więcej, nawet otwierające się niebo i aniołów zstępujących na Syna Bożego.

Kiedy zobaczymy „niebiosa otwarte”? Już widzimy. Krzyż i zmartwychwstanie Jezusa mówią nam o otwartym Niebie. A otwarte Niebo powoduje lepszy kontakt mieszkańców Nieba z mieszkańcami ziemi. Aniołowie przede wszystkim „wstępują i zstępują” na Syna Człowieczego, którym jest Jezus, ale przychodzą też do nas i nam pomagają. Wszak Niebo jest otwarte dla nas i jesteśmy jego obywatelami i potencjalnymi mieszkańcami. Aniołowie tęsknią za nami, dlatego przychodzą na ziemię i pomagają nam iść do Nieba.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…