Przejdź do głównej zawartości

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.

26 SIERPNIA 2018
Niedziela XXI tygodnia okresu zwykłego
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
Dzisiejsze czytania: Prz 8, 22-35; Ps 48, 2-3ab. 9. 10-11. 13-15; Ga 4, 4-7; J 2, 1-11

(J 2, 1-11) - Kliknij, aby przeczytać.

W uroczystość NMP Częstochowskiej, w Ewangelii przeznaczonej na dzień dzisiejszy, czytam o weselu w Kanie Galilejskiej. Na wesele zaproszeni byli Jezus, uczniowie oraz Maryja. Mogłoby się wydawać, że nic nie zakłóci tego uroczystego dnia. Jednak staje się coś, co może narazić młodą parę na wstyd...brakuje wina...Wtedy zaczyna działać Matka Jezusa...jej interwencja przyczynia się do tego, że wesele zostaje uratowane...Ten pierwszy cud, którego dokonuje Jezus, to nie jest jakieś spektakularne uzdrowienie, czy wskrzeszenie...Ale właśnie cud w Kanie.

Jezus nie chciał, by młodzi małżonkowie spalili się ze wstydu, z powodu wpadki z winem.
Wesele u Żydów trwało kilka dni, zaproszona na nie była cała wioska, ludzie zwykle zadłużali się, by wyprawić taką ucztę. Gdyby w czasie takiej imprezy zabrakło jedzenia albo picia, rodzina narażała się na utratę honoru w oczach wszystkich współziomków. Jezus ratuje zatem młodą rodzinę od katastrofy już na starcie ich wspólnego życia...Daje im kilkaset litrów wina, lepszej jakości niż mieli dotychczas. Jedna miara to ok 40 litrów...2 - 3 miar to 80 - 120 litrów. Pomnóżmy to przez 6 stągwi kamiennych...wychodzi od 400 - 700 litrów wina. Najlepszego wina, jakiego mogli się napić biesiadnicy.

Czego uczy nas ta przypowieść? Jezus nigdy nie dopuści byśmy zostali narażeni na utratę honoru.
Nie pozwoli na to, żebyśmy się spalili ze wstydu...On zna nasze potrzeby, musimy tylko do Niego się zwrócić. Kiedy wydaje nam się, że czegoś nam w życiu brakuje, że znajdujemy się na krawędzi, że nasze życie traci swój smak...Że w naszym życiu duchowym zamiast szlachetnego wina, popijamy niskiej jakości trunki za 3,50. Zaprośmy Jezusa do swojego życia...wezwijmy Go na pomoc. On chce dla nas jak najlepiej...On przygotował dla nas same niespodzianki...
Będziemy zaskoczeni tym, że kiedy Jezus zacznie przemieniać wodę naszej codzienności w wytrawne wino, będzie to najlepsze wino na świecie...i będzie go w nadmiarze...
Hojność Jezusa jest niesamowita....On jest hojny do szaleństwa...

Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz...istotną rolę w tym cudzie odegrała Maryja - Matka Jezusa.
Ona nie stała w kącie, jak szara myszka...nie była jednym z biesiadników, zajęta tylko tym, by się napić i najeść...Była ważną osobą na tej imprezie...doglądała wszystkiego.Być może to ona organizowała przyjęcie weselne.Inaczej nie dowiedziała by się o tym, że brakuje wina i nie mogłaby zainterweniować u Jezusa. I Jezus nie mógłby dokonać tego cudu.
Ten fakt uczy nas jeszcze jednego...
Kiedy jest nam źle, kiedy nie radzimy sobie w życiu, gdy przygniatają nas trudy dnia codziennego
 - mamy Pośredniczkę u Boga, która będzie się za nami wstawiać. To Maryja...Często nie doceniamy Jej roli... Często być może lekceważymy...
A to Ona wstawia się za nami u Syna...Tak jak wstawiła się za młodą parą na weselu w Kanie...

Dziś Jej święto...NMP Częstochowskiej...Maryja w swoim obrazie na Jasnej Górze jest z nami od setek lat. I przed tym cudownym obrazem tysiące ludzi wyprosiło sobie liczne łaski...
Świadczą o tym choćby wota, którymi przyozdobione są ściany kaplicy...Ale Maryja w tym konkretnym wizerunku czczona jest jeszcze z jednego powodu...Jest patronką naszej ojczyzny.
Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej jest dla nas - Polaków tak samo ważny jak flaga, godło i hymn. Wrósł w naszą tradycję i kulturę...
To dobrze...ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby Maryja w swoim Częstochowskim Wizerunku była naprawdę naszą królową i Panią a nie tylko religijno - patriotycznym symbolem. Nawoływał do tego przed blisko sześćdziesięciu laty prymas Wyszyński...i to nawoływanie jest ciągle aktualne.
Dziś przypomnieliśmy je sobie poprzez odnowienie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego.
W tych ślubach biskupi polscy poświęcali Maryi wszystko, co związane z naszą ojczyzną,
Rodziny, miejsca pracy, wszystkie rzeczywistości, w których się obracamy...
W ślubach kładziono również nacisk na wartości, o które trzeba walczyć: nierozerwalność małżeństwa, ochronę życia poczętego, godną pracę i płacę...Treść, mimo upływu lat, wciąż mocno uderza w nasze serca i sumienia, skłaniając do zadania sobie pytania: Czy wypełniam te śluby?
Czy jeszcze muszę nad tym popracować? Warto robić sobie rachunek sumienia w kontekście osobistym, ale i społecznym...Bo kiedy oddajemy wszystkie swoje sprawy pod opiekę Maryi, możemy być pewni, że Ona zadziała, tak jak w Kanie Galilejskiej....
Kiedy - tak jak w Jasnogórskich Ślubach - oddamy pod Jej opiekę wszystkie nasze rzeczywistości, kiedy ofiarujemy Jej naszą pracę, naszą naukę...kiedy poświęcimy Jej nasze miasta i wioski...oraz ojczyznę...bądźmy pewni, że dokona się cud...
I woda codzienności zmieni się w wino...bo przez Maryję cudów dokonywać będzie sam Jezus.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strzeżcie się wszelkiej chciwości.

22 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek
Poniedziałek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Pawła II, papieża
Czytania: (Ef 2, 1-10); (Ps 100 (99), 2-3. 4-5); (Mt 5, 3); (Łk 12, 13-21);

Łk 12, 13-21 - Kliknij, aby przeczytać.


Ludzie zwracali się do Jezusa z różnymi prośbami...Niektórzy myśleli, że Jezus pomoże im rozsądzić sprawy spadkowe...i inne spory o pieniądze. Ale Jezus mówi: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Tak naprawdę to nie jest Jego zadanie...Nie po to Jezus przyszedł na świat, by rozsądzać komu ile się należy...Ale ten problem, który ktoś Mu przedstawił, stał się pretekstem do nauki na temat chciwości...

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Co warte podkreślenia...Jezus nie mówi: pieniądze są złe, straszne, paskudne, okropne...to dzieło diabła...i najlepiej w ogóle nie mieć pieniędzy....Jezus mówi: strzeżcie się chciwości...Uważ…

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2018
Sobota
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Kantego, prezbitera
Czytania: (Ef 1, 15-23); (Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7); (J 15, 26b. 27a); (Łk 12, 8-12);

(Łk 12, 8-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka myśli w związku z tym fragmentem...
Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;
Przyznawanie się do wiary...do Jezusa...Uznanie, że nie wstydzę się Go. Świadectwo życia wiarą. Takie postawy znajdą uznanie...Wtedy i Jezus "przyzna się do nas". Powie: "To jest mój uczeń"...To wielkie wyróżnienie...Jeżeli Syn Człowieczy...wobec aniołów...i świętych...i całego Nieba powie wskazując na Ciebie...a może na mnie (czego bardzo bym chciał) "To właśnie jest on...znam go...był Mi wierny".

Ale jest i druga strona medalu:  kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Wyparcie się Jezusa...nie przyznanie się do Niego...Ucieczka od podst…

Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

19 PAŹDZIERNIKA 2018
Piątek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Jerzego Popiełuszki, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: Ef 1, 11-14; Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 12-13; Łk 12, 1-7

(Łk 12, 1-7) - kliknij, aby przeczytać.

Kiedy czytam ten fragment z Ewangelii widzę dwie ważne kwestie, o których mówi Jezus.
Pierwsza to obłuda faryzeuszy...Obłuda, którą pojmujemy jako niewłaściwa forma religijności.
Skąd bierze się taka postawa? Myślę, że jest ona wynikiem fałszywego postrzegania Boga...
Obrazu zaburzonego...Faryzeusze chcieli wykazać się nienaganną postawą moralną, gdyż wydawało im się, że w ten sposób zaskarbią sobie łaski u Boga...Zdobędą u Niego "punkty". Nienaganna postawa moralna przejawiała się skrupulatnym przestrzeganiem przepisów Prawa...Gdyż Bóg - surowy sędzia - rozliczy każdego, kto łamie przepisy...Czy i dziś wielu z nas nie nosi w sobie takiego obrazu?

Bóg, który jest policjantem...czyhającym z duchowym "fotoradarem"...…