Przejdź do głównej zawartości

Dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę.

28 SIERPNIA 2018
Wtorek XXI tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła
Dzisiejsze czytania: 2 Tes 2,1-3a.14-17; Ps 96,10.11-12.13; Mt 23,23-26

(Mt 23,23-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś wsłuchujemy się w ostatni fragment mowy Jezusa przeciw faryzeuszom. Na co szczególną uwagę dziś zwraca? "biada wam uczeni w Piśmie, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, bo (...) przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda." - w tym miejscu pada zarzut formalizmu...zbytniego rozdrabniania się...Jak to ma się do nas? I do czasów nam współczesnych?
Kiedy zbytnio dbamy o szczegóły, zapominamy o tym, co ważne...Faryzeusze składali dziesięcinę z mięty, kopru i kminku...Chcieli przez to przekazać ludowi, że oddają dziesiątą część nawet tak niepozornej rzeczy jak zioła. Byłoby to postępowanie godne pochwały, gdyby nie fakt, że zapominali o sprawiedliwości, miłosierdziu i wierze.
Nam też zdarzają się takie zachowania...Bo co tak naprawdę ważne jest w obchodzeniu świąt?
Bogato zastawione stoły, mieszkanie wysprzątane na błysk czy nastrojenie serca na tajemnice, jakie przeżywamy w czasie Wielkiej Nocy czy Bożego Narodzenia?
Nie mam oczywiście nic przeciw kultywowaniu tradycji, ale czasem cały ten szał przedświąteczny przysłania nam wszystko to, co istotne....
Często też popadamy w taką...szczegółowość...w sakramencie pokuty...
Naprawdę nie potrzeba doszukiwać się najdrobniejszych grzechów i biegać z nimi do konfesjonału co tydzień czy dwa...grzechy powszednie gładzi akt pokutny...A popadając w skrupulatność możemy często przeoczyć istotne kwestie, w których niedomagamy...
Tyle z mojej strony w kwestiach życia duchowego...takich przykładów pewnie byłoby wiele, ale chcę tylko delikatnie zarysować problem.

A jak wygląda "przecedzanie komara" w codziennym życiu? W naszych relacjach...oraz w świecie, który nas otacza...Taka postawa, o której mówi Jezus, to nic innego, jak niewłaściwa hierarchia wartości...Problem pobłażliwości pewnych zachowań przy jednoczesnej krytyce innych daje się łatwo zauważać zarówno w relacjach medialnych, komentarzach politycznych jak i naszych codziennych dyskusjach w środowiskach, w których żyjemy. (i sprawy te wcale nie muszą dotyczyć wiary) Myślę, że dobrym przykładem będzie przekaz, jaki kierują media informując
o aktywności społeczeństwa obywatelskiego. Kiedy przez Polskę przetaczają się Marsze dla Życia i Rodziny, w których uczestniczą dziesiątki (a myślę, że nie przesadzę, jeśli napiszę setki) tysięcy osób, nikt (lub prawie nikt) o tym nie mówi...Z kolei gejparady cieszą się wielkim wzięciem i transmisje live serwują nam największe kanały infromacyjne w kraju.

Gdy włączam dowolny serwis informacyjny, moją głowę zalewa mnogość newsów o katastrofach, wojnach, wypadkach, przewrotach, zamachach, zabójstwach itp. Dobroć, miłość, szlachetne postawy nie sprzedają się...więc słyszymy o nich niezmiernie rzadko.

Albo taki przykład: Kiedy rządzi partia A i są protesty, strajki, przekaz jest taki: Protestujący mają dość nieudolnych rządów partii A i dlatego wyszli na ulicę...
Kiedy u władzy jest partia B i zachodzi sytuacja analogiczna, słyszymy: Banda roboli wyszła na ulicę by robić rozróbę i zakłócać spokój mieszkańców miasta. Wznoszą antyrządowe hasła obwiniając partię B za kryzys. Dla podkręcenia atmosfery w studio pojawia się były prezydent, były szef największego związku zawodowego i mówi: ja bym na tę hołotę nasłał policję, żeby ich spałowali...Znamy to?

OK...skończę jednak tematy polityczne, żeby też zbytnio nie odchodzić od Ewangelii.
Myślę, że odczytując pewne zdarzenia w kontekście Biblii, widzimy, że Słowo Boże istotnie jest Żywe....tak też jest w tym fragmencie.
Czytam dalej w Ewangelii na dziś: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.

Sprawa czystości wewnętrznej i zewnętrznej oraz problem rytualizmu...To właśnie zarzuca Jezus faryzeuszom i uczonym w Piśmie. Nie chciałbym za dużo mówić o zachowaniach rytualnych w naszym życiu, w których ważniejsza dla nas jest tradycja niż wiara...Gdzie często nasze zachowania mają więcej wspólnego z jakimiś przesądami a nie pobożnością...
Chciałbym jednak bardziej naświetlić problem obłudy w związku z czystością wewnętrzną
i zewnętrzną...Czytamy w Ewangelii o faryzeuszach, którzy myli naczynia od zewnątrz...ale pozostawiali wnętrze nie umyte....
A jak to wygląda w codziennym życiu? Często wielu ludzi...niektórzy są nawet liderami we wspólnotach religijnych...robią wokół siebie otoczkę osób...uduchowionych. Kiedy jednak opuszczają mury kościoła, lub spotkania wspólnoty, pokazują się od zupełnie innej strony.
A Chrystus pokazuje, że nie można mieć dwóch albo trzech sumień, które będziemy zmieniać jak garnitury. W domu jestem inny, w szkole czy pracy inny, w kościele inny...

Ktoś może być społecznie cenionym i szanowanym specjalistą...wybitną osobistością, którą wszyscy stawiają za wzór, ale kiedy przekracza próg domu, zmienia się nie do poznania...
Z wzoru szlachetności zmienia się domowego terrorystę, który katuje swoją żonę a dzieci kryją się przed nim pod łóżkiem...To dość wyrazisty przykład obłudy, jaką można zaobserwować we współczesnym świecie...ale zdarzają się i mniej drastyczne przykłady: Ojciec uczy dzieci by nigdy nie kłamać, ale kiedy dzwoni nielubiany przez ojca kolega, to sugeruje dzieciom by powiedziały, "nie ma go w domu". Oczywiście przykłady też można mnożyć...

Reasumując: Dzisiejsze zarzuty Jezusa to przewracanie hierarchii wartości, pomijanie rzeczy istotnych a skupianie się na błahostkach....oraz pielęgnowanie strony zewnętrznej...wyłącznie
na pokaz. Strona wewnętrzna pozostaje nieruszana...
Te dwa problemy mogą dotykać i nas...
Dlatego musimy te przejawy faryzeizmu wykorzeniać ze swojego życia...

i umyć także wewnętrzną stronę kubka...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

PiątekDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Oczyw…

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

CzwartekDzisiejsze czytania: Kol 3,12-17; Ps 150,1-5; 1 J 4,12; Łk 6,27-38
(Łk 6,27-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo o…

Widzisz drzazgę w oku brata a belki we własnym nie dostrzegasz...

Piątek Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewid…