Przejdź do głównej zawartości

Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony.

8 LIPCA 2018
Niedziela XIV tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Ez 2,2-5; Ps 123 (122), 1b-2. 3-4; 2 Kor 12,7-10; Mk 6,1-6

(Mk 6,1-6) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus przybywa do rodzinnego miasta. W szabat zaczyna nauczać.
Wywołuje do zdziwienie wśród mieszkańców. Pytają: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? Cóż za ironia losu...
W każdym mieście i wiosce tłumy czekają na Jezusa...Pragną by ich nauczał, by uzdrawiał ich chorych i wypędzał złe duchy...Kiedy Jezus przychodzi w rodzinne strony, nikt nie cieszy się na Jego widok.
Jest tylko zdziwienie...Postawa ta bierze się z zamknięcia na Bożą Rzeczywistość...
Oni widzą w Jezusie tylko swojego sąsiada. Człowieka, który dorastał wśród nich.

Mieszkańcy Nazaretu wiedzą, że Jezus nie zdobył wykształcenia rabinackiego, nie zdobywał wiedzy u żadnego ze słynnych uczonych w Piśmie, ale jest cieślą. Zwykłym robotnikiem. A może jednak nie takim zwykłym? Może właśnie fakt, że Jezus był z zawodu właśnie cieślą, pozwala nam odkryć coś więcej... odkryć istotę Jego misji? Ja ten fakt odkryłem stosunkowo niedawno i przyznaję to odkrycie wywarło na mnie niesamowite wrażenie. Ale do rzeczy...

Cieśla nie jest zwykłym stolarzem. OK z pewnością potrafi niejedną rzecz zrobić z drewna, ale cieśla nie zajmuje się robieniem "stołków". Czym naprawdę zajmuje się cieśla zrozumiałem, kiedy w czasie budowy naszego domu przyszedł czas kładzenia więźby dachowej. Tym właśnie zajmowali się cieśle. Cieśla to zatem stolarz budowlany. Czyli - w dużym uproszczeniu - to budowniczy. Jezus zatem, zanim zaczął swoje nauczanie, zajmował się pracami budowlanymi. Słowo, jakie zostało użyte w oryginalnym tekście - tekton - oznacza właśnie budowniczego. Co potwierdza słuszność drogi mojego myślenia. Ale - zapyta ktoś - co takiego fantastycznego jest, że Jezus z zawodu był budowniczym?

To proste... On przyszedł na świat po to by budować. By budować Królestwo Boże między nami. By budować piękną świątynię w naszych sercach. By najlepiej na świecie budować naszą codzienność. On buduje tak, że nikt nie zarzuci mu fuszerki... i nie będzie żadnych reklamacji.

Z ust mieszkańców Nazaretu padają jednak i inne słowa... To syn Maryi. Dlaczego nie syn Józefa? Przecież wtedy zawsze mówiło się, że ktoś jest synem ojca... zawsze wskazywało się na ojca... no chyba, że ktoś nie miał ojca... albo że był z "nieprawego łoża". To jednoznacznie obraźliwe stwierdzenie. Wypowiedziane z chęcią zdyskredytowania Jezusa... odebrania Mu autorytetu. Także i dziś uderzenie w czyjeś relacje rodzinne jest ciosem poniżej pasa. Nawet jeżeli w czyjeś rodzinie była jakaś trudna przeszłość nikt nie zasługuje na to, by wyciągać tę przeszłość na światło dzienne, jako argument przeciwko tej osobie. Często nie konfrontuje się plotek z rzeczywistością... i w ten sposób powstają tak zwane "fakty prasowe" czy popularne ostatnio fakenewsy. Właśnie tego doświadczył Jezus od bliskich Mu ludzi - mieszkańców rodzinnego miasta.

Jak Jezus odnosi się do tych słów? Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. Często parafrazuje się to zdanie... "nikt nie jest prorokiem we własnym kraju." Ta prawda przewija się przez karty Pisma Świętego...ta prawda często towarzyszy i nam...Jak reagują Twoi znajomi, przyjaciele, rodzina, kiedy próbujesz zabrać głos w ważnej sprawie...upomnieć ich? Są dumni z Twojej postawy? Dziękują Ci za zwrócenie im uwagi? Czy może pada słynne zdanie: Kim Ty jesteś i co sobie wyobrażasz, żeby nam zwracać uwagę? Wiemy dobrze co mamy robić...A Ty nie jesteś dla nas żadnym autorytetem. Poza tym...masz mleko pod nosem a my przeżyliśmy kawał życia...Jezus tego doświadczył... My też z pewnością doświadczymy... Zwłaszcza, kiedy decydujesz się na pójście z Nim...kiedy zmieniasz swoje życie radykalnie.... Wtedy zwykle mogą pojawić się problemy...i nie od obcych...ale właśnie od swoich. W Ewangelii czytamy dalej: I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał. Nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, bo do cudu potrzebna jest wiara...Jeżeli nie wierzysz, że Jezus może Ci pomóc....nie pomoże Ci...i to nie dlatego, że nie może...że nie jest w stanie...ale dlatego, że to TY się na cud zamykasz...Jeżeli widzisz w Jezusie jedynie postać z historii...daleką...mityczną...To ON nic nie zmieni. Jeżeli zaś Jezus jest Twoim Panem...Jest Ci bliski...wtedy możesz prosić GO o wszystko...a to się spełni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Poniedziałek Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 6,1-10; Ps 98,1-4; Ps 119,105; Mt 5,38-42
(Mt 5,38-42) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Oko za oko i ząb za ząb...Często mówimy sobie, że to jednak była sprawiedliwa zasada.
Kodeks Hammurabiego powstał ok XVIII w. p.n.e. (Czyli blisko 4000 lat temu)
Jest to jeden z najstarszych zbiorów praw, jakie zostały spisane przez człowieka. Prawo to obowiązywało w Babilonie i częściowo zostało przejęte przez starożytny Izrael. Tak zwane prawo talionu zawierało się w przytoczonej przez Jezusa zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb&q…

Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego;

PiątekDzisiejsze czytania: 1 Kor 4,1-5; Ps 37,3-6.27-28ab.39-40; J 8,12; Łk 5,33-39
(Łk 5,33-39) Faryzeusze i uczeni w piśmie rzekli do Jezusa: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją. Jezus rzekł do nich: Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli. Opowiedział im też przypowieść: Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego - mówi bowiem: Stare jest lepsze.
Sprawa postów była tematem spornym...uczniowie Jana pytali: dlaczego my i uczniowie faryzeuszów poszczą...a Two…

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

ŚrodaDzisiejsze czytania: Ef 6,1-9; Ps 145,10-14; 2 Tes 2,14; Łk 13,22-30
(Łk 13,22-30) Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy…