Przejdź do głównej zawartości

Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.

13 LIPCA 2018
Piątek XIV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe Świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta
Dzisiejsze czytania: Oz 14, 2-10; Ps 51 (50), 3-4. 8-9. 12-13. 14 i 17; Mt 10, 16-23

(Mt 10, 16-23) - Kliknij, aby przeczytać.

Już na wstępie Ewangelii na dziś słyszymy: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Widzimy zatem, że szanse nie są wyrównane...nic nie przemawia na naszą korzyść...Jako uczniowie Chrystusa zostajemy posłani w niebezpieczne miejsca...w drapieżne środowisko. Posłani jak owce między wilki...Jak zatem zachowywać się w takim środowisku? Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!
A to ciekawa zachęta...roztropni jak węże, ale nieskazitelni jak gołębie...Ta roztropność węża brzmi zaskakująco...W końcu wąż negatywnie się kojarzy...Mimo wszystko powinniśmy mieć w sobie pewne cechy węża...nie chodzi o przebiegłość, umiejętność dopasowania się do otoczenia, brudne gierki itp.
Jezus mówi o roztropności...a czym jest roztropność?

To umiejętność rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego pełnienia. - czytam w KKK. Roztropność jest darem Bożym dającym człowiekowi światło i moc do szukania swego zbawienia w miłości Boga i do rozważania i umiłowania wszystkiego w świetle miłości Boga. Myślę, że te naukowe definicje co nieco rozjaśniają...
Do wad, które przeciwstawiają się roztropności należy zaliczyć: lekkomyślność, niedbalstwo i niestałość.
Wypaczeniem cnoty roztropności jest przebiegłość (cwaniactwo). Ludzie przebiegli (cwaniacy, spryciarze) uchodzą nieraz za "mądrych". Często cechuje ich bystrość, doświadczenie życiowe, a nawet ścisłość myślenia. Często jednak korzystają z tych zdolności dla celów egoistycznych, nie przebierając w środkach. Potrafią zdobywać zyski wykorzystując cudzą naiwność, niedbalstwo lub niewiedzę. Działania ich są często nieuczciwe. Innym rodzajem wypaczenia cnoty roztropności jest tzw. roztropność doczesna, polegająca na niewłaściwym ustawieniu w życiu hierarchii wartości, głównie zaś na przesadnej trosce doczesnej i niepohamowanym ubieganiu się o dobra materialne

W kontekście powyższych przemyśleń możemy mniej więcej zrozumieć o co chodzi Jezusowi...
Potrzebujemy roztropności w życiu, by nie stać się kozłami ofiarnymi...by nie być jak owieczki prowadzone na rzeź...potrzeba nam znajomości mechanizmów, jakie funkcjonują w tym świecie...
ale gdybyśmy mieli tylko roztropność...moglibyśmy popaść w skrajność...i  stać się światowi...
stać się cwaniakami...Dlatego potrzebna jest nam również nieskazitelność gołębi...
Musimy być czyści, niewinni...i przynosić światu pokój...

Reasumując...Jesteśmy posłani jak owce między wilki...Co nie znaczy, że mamy dać się wilkom zjeść.
Dlatego potrzeba nam roztropności...zdrowo rozumianej...bez popadania w przesadę...bez cwaniactwa, kombinatorstwa...Mamy umieć odnaleźć się w niebezpiecznej rzeczywistości...Nie być "ululanymi".
Z drugiej jednak strony mamy cechować się nieskazitelnością...Nie możemy  dać się wessać systemowi.
Musimy zawsze być jednoznaczni...nie możemy iść na kompromisy ze światem....Mówiąc w skrócie odnaleźć złoty środek...być jednocześnie wężami i gołębiami...

Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. W dalszej części Jezus zapowiada prześladowania...mówi wprost...bycie uczniem sprowadzi na was same problemy...Będziecie sądzeni, prześladowani, będą was biczować i wodzić przed namiestników...Bycie uczniem nie jest sielanką...W tym kontekście łatwiej zrozumieć powyższe zalecenia.
Skoro będziemy sądzeni i prześladowani...i znajdziemy się jak owce pomiędzy wilkami...musimy być gotowi...i musimy sobie umieć radzić w tych sytuacjach.

Ale czasem nasze predyspozycje nie wystarczą...na to też jest rada :) Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. To niesamowita obietnica...Duch będzie mówił przez nas...Dlatego nie musimy się martwić jak sobie poradzić w trudnych sytuacjach...Bo Duch Święty, który został nam dany, pomoże nam...oświeci nasze umysły...Czy doświadczasz czegoś takiego? Czy może chcesz tego doświadczać...proś więc Ducha Świętego by Cię uzdalniał do tego...by pomagał Ci...i by był Twoim obrońcą...

Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Tu pojawia się proroctwo o prześladowaniach, które dotkną nas nawet w rodzinie...Ale jest też zapewnienie...kto wytrwa - będzie zbawiony...
Mamy wyżej rady jak wytrwać...pozostaje tylko stosować się do nich.
Przypomnijmy je na koniec...

Być jak węże i gołębię...roztropni i nieskazitelni...
Mamy mieć się na baczności przed ludźmi...
Ale przede wszystkim mamy dać się prowadzić Duchowi Świętemu...
Bo to On będzie nas wspomagał w najtrudniejszych chwilach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…