Przejdź do głównej zawartości

Kto jest moimi braćmi? a kto jest matką? Ci, którzy pełnią wolę mojego Ojca.

24 LIPCA 2018
Wtorek XVI tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe świętej Kingi, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Mi 7, 14-15. 18-20; Ps 85 (84), 2-3. 5-6. 7-8; Mt 12, 46-50

(Mt 12, 46-50)- Kliknij, aby przeczytać.

Dziś znowu znajomy fragment. Całkiem niedawno czytaliśmy o tym, jak to rodzina Jezusa przyszła do Niego. Chcieli z Nim mówić...w tamtym fragmencie określony był dokładny temat owej rozmowy, którą chcieli z Nim odbyć...a dokładnie: chcieli Go powstrzymać...zakazać Mu dalszego nauczania...bo będąc wędrownym nauczycielem przynosi wstyd rodzinie...
Nie ma to tamto. Kochana rodzinka...
W tym dzisiejszym fragmencie jednak napisano "chcieli z Nim mówić". Bez wgłębiania się, wyjaśniania o czym...to normalne, że jak bliższa czy dalsza rodzina nas odwiedza, chce czasem pogadać "tak po prostu",
choć częściej takie "wizyty" mają drugie dno...

Ale nie chodzi przecież o to żeby roztrząsać w jakim celu przyszli do Jezusa, Jego "Matka i bracia".
Chodzi o to jak zareagował Jezus...Reakcja bowiem była dość...niespodziewana...
Naturalnym odruchem jest przecież przerwanie swoich zajęć i spotkanie się z krewnymi, ale Jezus tego nie robi...On przenosi środek ciężkości...Informacja o przybyciu rodziny jest pretekstem do wygłoszenia kolejnej nauki..."Kto jest moimi braćmi? a kto jest matką? Ci, którzy pełnią wolę mojego Ojca". Czyli uczniowie...

Jaki z tej nauki płynie morał...jakie zalecenia dla nas...
więzy krwi, choć ważne...nie są najważniejsze w oczach Boga.
Nie można ich postawić ponad pełnienie Jego woli...
Mogłoby się wydawać, że rodzina jest najważniejsza...ale nie...
Najważniejszą rzeczą jest Pełnić Wolę Ojca...
Uczniowie Chrystusa tak właśnie postępują...i przez to stają się Jego krewnymi...
To duchowe pokrewieństwo znaczy o wiele więcej niż więzi rodzinne...
bo - jak mówi przysłowie - z rodziną często wychodzi się najlepiej na zdjęciu.
To najbliższe osoby mogą często nie rozumieć naszego przywiązania do wiary w Chrystusa...
Mogą nawet blokować nasz rozwój duchowy...A to boli najbardziej...
Dlatego Jezus mówi, że od więzów ciała ważniejsze są więzy ducha...
pokrewieństwo, które powstaje przez wspólną wiarę, wspólnie wyznawane wartości oraz wspólną misję, jaką jest głoszenie Dobrej Nowiny...aż po krańce Ziemi....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia.

Poniedziałek Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6
(Łk 17,1-6) Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu. Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus: Nie…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

08 LIPCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana z Dukli, prezbitera
Czytania: (Rdz 28,10-22a); (Ps 91,1-4.14-15); Aklamacja (2 Tm 1,10b); (Mt 9,18-26);

(Mt 9,18-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście jednego z ostatnich czytań...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jaki z Niego mistrz, nauczyciel, uzdrowiciel... Tutaj...postawa wiary kobiety, która mówiła sobie: dotknę si…

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…