Przejdź do głównej zawartości

Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?

29 LIPCA 2018
Niedziela XVII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 4, 42-44; Ps 145 (144), 10-11. 15-16. 17-18; Ef 4, 1-6; J 6, 1-15

(J 6, 1-15) - Kliknij, aby przeczytać.

Pierwsze czytanie i Ewangelia współgrają z sobą...mowa w nich o rozmnożeniu chleba.
w Starym Testamencie dokonuje tego Elizeusz ... w Ewangelii Jezus...
W obu także widzimy, że każdy jadł do sytości i pozostawił resztki...Zatem cud czyniony przez proroka, ale i przez Chrystusa wskazuje na Boga, który jest hojny. Daje więcej niż każdy z nas potrzebuje...warto również zauważyć, że e Ewangelii zostaje 12 koszy ułomków - na każdego z apostołów po jednym koszu - w ten sposób nikt nie jest bezczynny...każdy ma swoją misję do wypełnienia w tym cudzie...
Ważna jest również postać chłopca...ten znak pokazuje nam, że żaden z nas nie jest bezwartościowy...nawet jeżeli tak się czujemy, w rzeczywistości mamy coś do zrobienia...
mamy misję powierzoną przez samego Boga...nigdy nie wiemy, kiedy przyjdzie nam stanąć w obecności tłumu, oddać to nasze "nic" ... te nasze 5 chlebów i 2 ryby... by za naszym pośrednictwem dokonało się cudowne rozmnożenie...

Spojrzę jeszcze na tłum...który idzie za Jezusem wyłącznie dla znaków i cudów...
Jezus lituję się nad nimi...i daje im chleb...a oni chcą Go obwołać królem...
Nie dlatego, że wierzą iż jest Bogiem...ale dlatego, bo czyni cuda...a tłum zawsze jest tam,
gdzie coś się dzieje...może to lekka nadinterpretacja z mojej strony, ale większość z tych, którzy zostali nakarmieni szła za Jezusem, bo to była sensacja...chcieli być w centrum...a przy okazji załapali się na "darmowy poczęstunek"
Jezus zaś nie szukał sensacji...po prostu chciał czynić Wolę Ojca...kiedy poznał, że rozentuzjazmowany tłum chcę Go obwołać królem, usunął się na ubocze...
Bo nie to było celem Jego Misji...

Czytając ten fragment zastanawiam się jak to jest z nami...i jak to jest ze mną przede wszystkim.
Czego tak naprawdę szukamy przychodząc na Eucharystię, słuchając Słowa Bożego...bywając na spotkaniach modlitewnych, uczestnicząc w spotkaniach z charyzmatykami...itp...
Czy naprawdę chcemy odnaleźć tam żywego Jezusa...Naszego Pana i Zbawiciela?
Czy może po prostu chcemy coś przeżyć...mieć jakąś atrakcję...i tak od jednego przeżycia do drugiego...od jednych rekolekcji do drugich...a potem powrót do czterech ścian i starego życia...
Dziś: Hosanna...Jutro: Ukrzyżuj...

czy chcemy tylko chleba?  czy czegoś więcej...
zostawiam tę myśl do analizy...każdemu...
zwłaszcza sobie...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

18 LISTOPADA 2018
Niedziela
Niedziela XXXIII tygodnia okresu zwykłego
Czytania: (Dn 12,1-3); (Ps 16,518.9-10.11); (Hbr 10,11-14.18); (Łk 21,36); (Mk 13,24-32);

(Mk 13,24-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Koniec świata...Wielu z nas pewnie zastanawia się nad tym kiedy nastąpi i jak to będzie...
Twórcy filmów katastroficznych prześcigają się w snuciu wizji totalnej katastrofy...
Różnej maści sekty wieszczą rychłe nadejście apokalipsy...
A i Piśmie Świętym czytamy o Tych Dniach...
Dzisiejsze czytania szczególną uwagę zwracają na koniec świata...

Możemy się zastanawiać teraz...Czy końca świata należy się bać?
Czy lęk przed nim jest zasadny...Skoro jako ludzie wierzący - uczniowie Chrystusa powinniśmy z utęsknieniem czekać na Jego powtórne przyjście...powinniśmy wołać Marana Tha.
Dlaczego jednak tak nie jest?  Trudno powiedzieć...może wiąże się to z naszym przywiązaniem do naszej rzeczywistości...kochamy nasze małe tu i teraz...Boimy się stracić to...

Ale przecież Jezus mówi: Kto kocha swoje…

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą.

24 LISTOPADA 2018
Sobota
Sobota XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Andrzeja Dung - Lac, prezbitera i Towarzyszy
Czytania: (Ap 11,4-12); (Ps 144,1a i 2bc.9-10); (2 Tm 1,10b); (Łk 20,27-40);

(Łk 20,27-40) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus rozmawia z saduceuszami...
Byli oni jednym ze stronnictw wśród kapłanów judaizmu...Z Ewangelii wiemy o nich tyle, że nie wierzyli w zmartwychwstanie. Według informacji historycznych byli związani z rodem Sadoka i jako stronnictwo religijno-polityczne wyłonili się ok II w p.n.e. Opierali się na dosłownym tłumaczeniu Biblii, odrzucali zaś tradycję ustną. Poza odrzucaniem dogmatów o zmartwychwstaniu ciał nie rozwijali koncepcji masjańskiej.
Tyle jeśli chodzi o definicję...i umiejscowienie w historii saduceuszów.

Zatem widzimy przedstawicieli tego stronnictwa w rozmowie z Jezusem...
Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny…

W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie.

16 LISTOPADA 2018
Piątek
Piątek XXXII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne świętej Małgorzaty Szkockiej
Czytania: (2 J 4-9); (Ps 119,1-2.10-11.17-18); (Mt 24,42a.44); (Łk 17,26-37);

(Łk 17,26-37) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje wątek przyjścia Królestwa Bożego - dnia paruzji.
W swojej przypowieści przybliża historie potopu i zniszczenia Sodomy. W tamtych dwóch historiach ludzie żyli swoim życiem, nie zdając sobie sprawy, że to mogą być ostatnie chwile ich życia...

Do czasu aż Noe wszedł do Arki a Lot wyszedł z Sodomy...wtedy nastąpiły kataklizmy, które wygubiły wszystkich. Tak samo będzie w Dniu Pańskim.  W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota.

Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie…